Zmarł wędkarz, który wypłynął w morze z Łeby na pokładzie kutra „Halny”. Rybacy podczas reanimacji wzywali pomoc, ale stacja ratownictwa morskiego nie wysłała statku.
Śmigłowiec ratowniczy Marynarki Wojennej udzielił we wtorek pomocy mężczyźnie z kutra rybackiego UST-203. Akcję ratowniczą przeprowadzono 14 mil morskich na północny-wschód od Helu.
W sobotę około południa statek Służby SAR wyszedł w morze po otrzymaniu informacji od turysty z Władysławowa, że kitesurfingowiec nie może samodzielnie wrócić na brzeg. O mały włos, to ratownicy potrzebowaliby pomocy.
Nowa Stacja Ratownictwa Morskiego służyć będzie mieszkańcom Łeby, żeglarzom i rybakom. To jedna z czterech tego typu jednostek, które działają na polskim wybrzeżu.
Kuter KOŁ-31 z Kołobrzegu poszedł na dno ok. 30 mil morskich na północ od miejscowości Gąski. Dwóch rybaków z czteroosobowej załogi zdołało się uratować. Zaginionych szukają statki ratownicze i samolot Marynarki Wojennej.
Przez trzy tygodnie miastem rządzić będą kupcy i artyści. W Śródmieściu Gdańska staną setki kramów i stoisk gastronomicznych. Na odwiedzających będzie czekała też Uliczka...