Jan Król

Najnowsze artykuły oznaczone tagiem 'Jan Król':
WIOSNA
WIOSNA
WIOSNA pod przywództwem Roberta Biedronia nadeszła. Długo oczekiwana, nowa, ogólnopolska inicjatywa polityczna wypaliła. Uroczyście, z przytupem, radośnie, młodo, kolorowo, na warszawskim Torwarze zgromadziła około 7000 zwolenników.
Ciemne chmury
Ciemne chmury
Kiedy ranną porą, trzy dni temu, usłyszałem w radio, że CBA zatrzymała byłego prezesa Grupy LOTOS i kilku jego współpracowników pomyślałem, że władza robi czystki we własnych szeregach i, że po Bartłomieju M. (Misiewiczu) przyszła kolej na następnego nominata „dobrej zmiany”, gdyż już trzech p.o. prezesa LOTOS-u, w ciągu ostatnich 3 lat, powołano. Ale gdy speaker dopowiedział, że chodzi o Pawła O. zdębiałem.
Stało się
Stało się
W milczeniu, w absolutnej ciszy, ze łzami w oczach wysłuchałem wywiadu jakiego TVN24 udzieliła żona zabitego prezydenta Gdańska Magdalena Adamowicz.
Listy do Wandy
Listy do Wandy
Dobrze, że takie pozycje książkowe trafiają do rąk czytelników. Za przyczyną dwójki autorów: pani Marzeny Woronow i pana Piotra Dobrołęckiego, świetnego grafika Leszka Izdebskiego oraz wydawnictwa „Bellona” ujrzała światło dzienne niecodzienna historia.
Demokraci kontra Autokraci
Demokraci kontra Autokraci
Rozpoczęty Nowy Rok obfitował będzie w wiele znaczących rocznic i zdarzeń. 30-lecie pamiętnych czerwcowych wyborów, które otworzyły Polakom drogę do wolności, 20-lecie przystąpienia do NATO, 15-lecie członkostwa w UE, a przede wszystkim podwójne wybory: do Parlamentu Europejskiego (26 maj) oraz do Sejmu i Senatu (przełom października i listopada). Będzie co świętować i o ważnych sprawach decydować.
Tylko koni żal
Tylko koni żal
Dwa tematy chciałbym poruszyć, bo trudno jest przejść nad nimi do porządku dziennego gdy myśli się o państwie jako dobru wspólnym wszystkich obywateli. Po dewastacji stadnin koni, rabunkowej wycince drzewostanu, paraliżu wymiaru sprawiedliwości, deformie systemu oświaty, nacjonalizacji wielu prywatnych firm, panoszeniu się partyjnej (pisowskiej) nomenklatury, toczonej wojnie z UE pojawiła się kwestia bezpieczeństwa systemu bankowego oraz bezpieczeństwa ludzi.
Na 100-lecie
Na 100-lecie
Blamaż jakiego dopuściła się władza centralna z obchodami 100-lecia odzyskania niepodległości nie znajduje żadnego usprawiedliwienia. Potwierdza tylko międzynarodową izolację pisowskich liderów oraz niezdolność do zaproponowania całemu społeczeństwu godnych, radosnych obchodów, mimo pokaźnego budżetu (ok. 250 milinów zł) zarezerwowanego na ten cel. Poza tradycyjnym capstrzykiem, odbywanym corocznie, na Placu Zwycięstwa w Warszawie oraz odsłonięciem, dla swoich wyznawców, pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego na tymże placu, bez jakiejkolwiek opinii, a nawet wbrew władzom stolicy i ogromnej części mieszkańców, pozostanie marsz niepodległości organizowany przez środowiska nacjonalistyczne, co nie poprawi wizerunku Polski. Dla ratowania twarzy władza rzuciła ochłap w postaci dodatkowego dnia wolnego od pracy, czyniąc tym wielkie zamieszanie i wcale nie pozyskując większościowego poparcia dla tego pomysłu.
Uwag kilka
Uwag kilka
W „Gazecie Wyborczej” z dnia 03.10.18. ukazał się interesujący i wartościowy artykuł Wawrzyńca Smoczyńskiego „Utracona miłość bliźniego”. Autor stawia w nim tezę, iż źródło popularności populistycznych tendencji w polskiej polityce, których najpoważniejszym wyrazicielem jest obecnie rządzący PiS, tkwi w trudnych, nieraz dramatycznych doświadczeniach jakie były udziałem niemałej części rodaków i które zostały przeniesione na kolejne pokolenie. Jako wieloletni, aktywny uczestnik, a nie przemądrzały dyskutant, zmian ustrojowych w naszym kraju pozwalam sobie skreślić kilka uwag w nawiązaniu do tego tekstu.
Demokracja działa
Demokracja działa
Nie sposób nie odnieść się do wyników odbytych wyborów samorządowych oczekiwanych w dużym napięciu gdyż otworzyły one cykl kolejnych wyborczych zmagań. I cóż jawi się po tym, wreszcie prawdziwym, sondażu jeśli idzie o personalne i polityczne preferencje Polaków?
Kto za tym stoi?
Kto za tym stoi?
Kolejna odsłona tak zwanej afery taśmowej angażuje znowu media i opinię publiczną oraz daje oręż do politycznej walki. Cztery lata temu taśmami uderzono w PO. Obecnie uderzenie otrzymał Mateusz Morawiecki. Przed czterema laty sojusznik, jak się dzisiaj okazuje farbowany, Tuska i jego kompanii. Dzisiaj premier rządu wrogiego PO. Gdyby za taśmami stali funkcjonariusze służb sympatyzujący z PiS to dlaczego mieliby teraz przykładać Morawieckiemu, będącemu dodatkowo twarzą PiS w zbliżających się wyborach samorządowych? Sam Morawiecki skierowuje uwagę ku rozbijanej mafii vatowskiej. Ale z kolei gdyby stąd wychodziło natarcie to nie atakowali by poprzedników, pod rządami których wyłudzacze VAT-u mieli się ponoć dobrze.