Jan Król

Najnowsze artykuły oznaczone tagiem 'Jan Król':
Sędziowie – Sądy
Sędziowie – Sądy
Historia autentyczna. Znajomy opowiedział mi o stosunkowo drobnej sprawie, którą wytoczył nabywcom dwóch mieszkań, którzy podjęli, wbrew notarialnej umowie, próbę zaanektowania użytkowego poddasza w trakcie prac wykończeniowych, które miał prawo zaadoptować na cele mieszkaniowe jako inwestor, a następnie je sprzedać. Wobec niechętnej jakiemukolwiek polubownemu załatwieniu sprawy postawy nowych właścicieli skierował sprawę do sądu o odszkodowanie w lutym 2017 roku. Pierwsza, zwołana po kilku miesiącach od złożenia pozwu, rozprawa nie odbyła się z powodu choroby sędziny. Druga odbyła się, ale trzecia też została odwołana. Na czwartej pojawił się sędzia w zastępstwie informując, że nie zna sprawy ale przesłucha świadków skoro stawili się na rozprawie. Kolejne dwie rozprawy odbyły się planowo i na tej drugiej w grudniu 2018 pani sędzia podjęła decyzję o powołaniu biegłego w celu organoleptycznej oceny stanu faktycznego. Pisemna decyzja w tej sprawie pojawiła się w kwietniu 2018, a pan biegły dotarł na miejsce pod koniec listopada tego roku, a więc po 11 miesiącach od pierwotnego postanowienia. Teraz ma 3 miesiące na sporządzenie opinii. Ile to jeszcze potrwa zapytał znajomy swojego adwokata? Jak tak dalej pójdzie to jeszcze ze dwa lata odpowiedział. A jak będą odwołania od wyroku to może z pięć.
Męska decyzja
Męska decyzja
Prof. Magdalena Środa w sarkastycznym komentarzu napisała: „Kokietuje, uwodzi, przeczekuje, troszcząc się o swój własny interes: gdzie będzie mu lepiej? W Europie na pewnej lukratywnej posadzie czy w Polsce w walce o zaszczytne, ale niepewne miejsce prezydenta? Tusk ma czas i ma przed sobą przyszłość. Polska demokracja niekoniecznie. Tusku, szczerze, zdecyduj teraz! I daj szansę innym.” (GW 5.11.19). Więc Donald Tusk, zapewne też apelem M. Środy powodowany, zdecydował. Podjął męską decyzję i obwieścił wszem i wobec, że nie wystartuje w prezydenckich wyborach. „Stchórzył!” - można było usłyszeć ze strony wielu przemądrzałych komentatorów. Nie stchórzył tylko podjął racjonalną decyzję z punktu widzenia swoich szans na wygraną. Czy rzeczywiście nie miałby szans? I tu wkraczamy w obszar spekulacji. Kolejne sondaże pokazywały, że Donald Tusk może przegrać z Andrzejem Dudą. A na to ani Tusk, ani Polska nie mogą sobie pozwolić. Powściągnął więc swoje osobiste ambicje i otworzył pole dla innych, którzy nie obciążeni niepopularnymi, aczkolwiek niezbędnymi decyzjami, jak np. podniesienie wieku emerytalnego, mogą stanąć do walki.
Polacy
Polacy
„Już niedługo, coraz bliżej….” bo 13 października br. Polacy rzeczywiście „wezmą swoje sprawy w swoje ręce”, dzięki sile kartki wyborczej. To wielki przywilej i prawo, które winno być traktowane jako obowiązek, od którego, niestety, prawie 50% rodaków uchyla się. Bo udział w wyborach to bezpośredni wpływ na to kto będzie rządził przez najbliższe cztery lata i jaki to będzie miało wpływ też na moje życie. Wybory to też okazja do podsumowania rządzących za miniony okres.
Upadek
Upadek
Nie wiem co byłoby lepsze dla, już byłego, marszałka Sejmu RP Marka Kuchcińskiego: upadek z samolotem czy upadek z marszałkowskiego fotela z powodu samolotu?
Smutno mi Boże…
Smutno mi Boże…
Start w październikowych wyborach co najmniej trzech formacji opozycyjnych wobec PiS stał się faktem. Zwyciężyły partyjne i personalne ambicje, tak PSL-u jak i SLD oraz Wiosny. Zaproszenie Platformy Obywatelskiej do utworzenia szerokiej koalicji, idąc tropem Koalicji Europejskiej powstałej na wybory do Parlamentu Europejskiego powiększonej o Wiosnę, legło w gruzach.
Mniej fałszu!
Mniej fałszu!
Kampania wyborcza do Sejmu i Senatu zaczyna się rozkręcać. Zjednoczona Prawica (czytaj: PiS) jest zaciśnięta jak pięść boksera. Oko do niej puszczają niektórzy posłowie od Kukiza, którzy czują, i chyba słusznie, że nie mają szans na reelekcję pod sztandarem muzyka. Opozycja, szeroko rozumiana, jeszcze nie zdecydowała w jakim szyku ma wystartować, chociaż wszelkie rachunki wskazują, że tylko jak najszerszy blok prodemokratyczny ma szansę nawiązania równorzędnej walki z rządzącym układem.
Peregrynacja
Peregrynacja
I już po uroczystościach związanych z upamiętnieniem 30-lecia wyborów z 4 czerwca 1989 roku, które otworzyły drogę ku wolności i niepodległości Polski i Polaków. Odwiedziłem z tej okazji Gdańsk, Słupsk, Potęgowo, Miastko, Rzeczenicę, Bytów i Lębork. A na koniec również Sulejówek.
Kompromis i dialog uchodzą dzisiaj za słabość
Kompromis i dialog uchodzą dzisiaj za słabość
Rozmowa z Janem Królem, byłym wicemarszałkiem Sejmu, członkiem Rady Fundatorów Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej.
Wielkie oszustwo
Wielkie oszustwo
Z wielkim zainteresowaniem, ale i niepokojem obserwuję bunt nauczycieli. I nie dlatego, że moja najmłodsza latorośl kończy właśnie gimnazjum i wybiera się do liceum. Kończy bowiem szkołę społeczną im. Św. Hieronima w Podkowie Leśnej, która utrzymując wysoki poziom nauczania, dzięki dobremu zarządzaniu, na czele z jej twórcą i dyrektorem oraz całemu zespołowi odpowiedzialnemu za jej funkcjonowanie, wzbogaciła się o nowoczesny budynek sfinansowany z własnych środków. Nie ma w tej szkole zagrożenia strajkiem, dzieci przygotowują się do egzaminów bez zbędnego napięcia, zdenerwowania i niepewności. I tak miały funkcjonować wszystkie szkoły, cały system oświaty w wolnej Polsce. I w tym kierunku kolejne reformy zmierzały. Wpierw poprzez usamorządowienie szkół podstawowych, później ponadpodstawowych oraz uzyskanie względnej autonomii, łącznie z elementami programu nauczania.
Wreszcie! (?)
Wreszcie! (?)
Zawiązanie Koalicji Europejskiej (KE), a przed wyborami samorządowymi Koalicji Obywatelskiej (KO) wprowadziło nową jakość do naszego życia publicznego. Pokazało zdolność porozumiewania się i zawierania kompromisów.