Problemy UE według Václava Havla. Pamiętajmy, co powiedział w Gdańsku - GazetaKaszubska.pl

Problemy UE według Václava Havla. Pamiętajmy, co powiedział w Gdańsku

Jego diagnoza choroby, która trawi Unię Europejską jest aktualna jak nigdy dotąd, mimo że zmarł prawie dwa lata temu. Wracamy do rozmowy z prezydentem, który przyjechał do Gdańska z okazji obchodów 4 czerwca 2009 r.
Problemy UE według Václava Havla. Pamiętajmy, co powiedział w Gdańsku Wywiad
 
Rozmawia Milena Misztal.
15 lipca 2013r.

Jakie znaczenie ma Gdańsk na mapie współczesnej Europy?

W Gdańsku narodziła się ,,Solidarność’’. Gdyby nie ona, nie byłoby Okrągłego Stołu i głosowania, którego rocznicę dziś świętujemy. Wszystko to sprawiło, iż zadziały się nieodwracalne w skutkach wydarzenia, które w konsekwencji doprowadziły do upadku komunizmu w Europie Środkowo – Wschodniej.

Jaki ma kształt dzisiejsza Europa?

Martwi mnie to, że współczesna Europa nastawiona jest głównie na ekonomię, gospodarkę, pragmatyzm i materializm. Nikt nie myśli, co będzie z nią za kilkadziesiąt  lub za 100 lat. We wszystkich prawach, ustawach, kultura spychana jest na ostatnie miejsce – przed nią  zawsze jest wiele stron o ekonomii, polityce, i tak dalej. Brakuje nam duchowej wizji przyszłości kontynentu europejskiego. Czy pomyślał ktoś o respektowaniu praw człowieka opartych na wyższej idei? Kto dziś martwi się o ducha Europy? Ze smutkiem muszę stwierdzić, że nie było tego przy narodzinach Unii Europejskiej…

A Pan Prezydent wie, w jakim miejscu znajdzie się Europa za 100 lat?

Ciężko powiedzieć… Europa przez stulecia kształtowała porządek i relacje na świecie – była tworem, który inspirował, wysyłał nowe idee i nikomu przy tym nie wadził. Ten wpływ trochę się osłabił, ale musi nadal być respektowany przez swoje położenie geograficzne i znaczenie kulturowo – historyczne. Głęboko wierzę w to, że będzie wskazicielem swojej kulturowej tożsamości, poprzez spajanie różnych kultur i kręgów cywilizacyjnych.

Przenieśmy się teraz do Pragi. Niedługo minie 20 lat od ,,aksamitnej rewolucji’’. Jak  ocenia Pan Prezydent te wydarzenia po czasie?

Po pierwsze, termin „aksamitna rewolucja” nie jest nasz – wymyślili go zachodni dziennikarze. Nie wiedzieliśmy wtedy, czy osiągniemy coś drogą pokojową, ale szliśmy nią konsekwentnie. Ma to wszystko, oczywiście, wiele przyczyn, jednak najważniejszą z nich jest to, że Czesi nie lubią walczyć… I co ciekawe – najwięcej naszych pomysłów zrodziło się w warunkach bardzo nieoficjalnych  – w gospodach (śmiech).

Co znaczył czyn Jana Palacha, studenta, który w proteście przeciwko agresji Układu Warszawskiego na Czechosłowację dokonał aktu samospalenia przed Muzeum Narodowym na Placu Wacława w Pradze 40 lat temu, a co znaczy dziś?

Uważam, iż był to czyn nadzwyczajny, który wymknął się wszelkim tradycjom, i który w okamgnieniu przerodził się w wielki protest społeczny. W tamtym czasie to do niczego nie prowadziło, ale zostało docenione 20 lat później, gdy każdy kolejny protest społeczny można było z nim porównywać.

W jakim kierunku podążają Czechy?

Mamy demokrację, ale nie jest ona jeszcze dojrzała. Mogę nawet śmiało powiedzieć, że posiadamy wszystkie narzędzia demokracji – całą jej formalną stronę: wielopartyjność, pluralizm, wybory, i tak dalej – to wszystko jest, ale nie znaczy to, że mamy dobrą sytuację. Brakuje nam jeszcze ducha i siły. Przypuszczam, że ta siła pojawi się, gdy nowe pokolenie – to urodzone pod koniec lat osiemdziesiątych- wstąpi w pełni do życia obywatelskiego.

Co powie Pan Prezydent dziś Polakom?

Żeby żyli w miłości i żeby nigdy nie zabrakło im polskiej odwagi..

Rozmawiała Milena Misztal

Galeria

fot. ecs.gda.pl


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , , , , , , , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz