fot. Michał Słupczewski / UM Słupsk

Rządząca Słupskiem koalicja Lewicy i Platformy Obywatelskiej wisi na włosku. Wszystko za sprawą referendum w sprawie odwołania prezydenta Słupska. Do udziału w referendum zachęca mieszkańców już nie tylko Prawo i Sprawiedliwość, ale także coraz większa grupa działaczy Platformy. Zachowaniem nielojalnego koalicjanta zniesmaczony jest prezydent Maciej Kobyliński.

fot. Michał Słupczewski / UM Słupsk

Tego, że kampania referendalna w Słupsku będzie nabierała tempa, spodziewali się wszyscy. Mało kto przypuszczał jednak, że już na starcie tak bardzo się zaostrzy. Wiadomo, że o ważności referendum zdecyduje frekwencja.    Już tydzień temu działacze Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli, że partia będzie namawiać słupszczan do udziału w listopadowym głosowaniu i odwołania prezydenta. Niespodziewanie w podobnym tonie zaczęli wypowiadać się publicznie także działacze Platformy.

 – Prezydent Maciej Kobyliński rządzi już dwie i pół kadencji. To obnażyło wszystkie słabości jego długich rządów. W mieście stworzył się pewien układ rządzący, a wokół prezydenta dwór. Sytuację mogą uzdrowić tylko nowe wybory – twierdzi Marek Biernacki – wiceprzewodniczący sejmiku województwa pomorskiego, zarządu słupskiego powiatu Platformy Obywatelskiej.

Choć ataku ze strony Prawa i Sprawiedliwości prezydent Słupska mógł się spodziewać, nawoływanie do udziału w referendum przez działaczy Platformy to bez wątpienia nóż w plecy. Maciej Kobyliński zapewnia jednak, że nie będzie błagał słupszczan o bojkot referendum.

 – Wszyscy, którzy pójdą do urn muszą sobie jednak zdawać sprawę, że opowiadają się przeciwko mnie – mówi prezydent.

 Zachowaniem koalicjanta zniesmaczeni są nie tylko prezydent i słupscy działacze lewicy, ale nawet sam szef Sojuszu Leszek Miller.  Były premier radzi lokalnym działaczom Platformy, aby przypomnieli sobie, co znaczy słowo „lojalność”.

 – To tak jakby PSL chciało głosować przeciwko Donaldowi Tuskowi. Niech działacze Platformy Obywatelskiej ze Słupska wezmą przykład lojalności, która jest wymagana w rządzie jak i samorządzie – mówi Leszek Miller – przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Działacze Platformy Obywatelskiej z powiatu słupskiego  wkrótce  zdecydują, czy partia będzie oficjalnie namawiać słupszczan do udziału w referendum. Nieoficjalnie wiadomo, że głosy w partii podzielone są po  połowie. Wystąpienie przeciwko Maciejowi Kobylińskiemu będzie równoznaczne z zerwaniem w mieście koalicji Lewicy i Platformy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.