Jan Król

Najnowsze artykuły oznaczone tagiem 'Jan Król':
Polski cham daje głos
Polski cham daje głos
„Litewski chamie, klęknij przed polskim panem”. Pięćdziesięciometrowy transparent takiej treści towarzyszył meczowi Lecha Poznań z ŻalgirsemWilno rozgrywanym w ramach Ligi Europejskiej. Tylko polskiego chama stać na taką „twórczość” – pomyślałem. Litwini w spontanicznym odruchu uruchomili internetową akcję „Lithuania loves Poland” (Litwa kocha Polskę). Nie było w tej reakcji nic z poddańczej retoryki. Litwini okazali się po prostu mądrzejsi.
Smutek i żal
Smutek i żal
Zdecydowane odrzucenie przez sąd okręgowy w Warszawie aktu oskarżenia przeciwko dwóm gangsterom podżegającym, zdaniem prokuratury, do zabójstwa generała Marka Papały napełniło mnie smutkiem.
Destabilizowanie
Destabilizowanie
Staram się dość uważnie obserwować toczącą się debatę wokół szeroko rozumianej sytuacji gospodarczej naszego kraju. I wygląda ona nie najgorzej na tle gospodarek wielu innych krajów. I na pewno nie jest aż tak źle jak opisuje to opozycja i związki zawodowe. Ale chyba zdrowym odruchem jest zainteresowanie aby była ona lepsza. Aby mniejsze było bezrobocie. Aby była bardziej innowacyjna i konkurencyjna. Aby mniej było marnotrawienia publicznych pieniędzy i oszustw podatkowych, głównie przez wyłudzanie VAT-u. Aby firmy budowlane, a za chwilę śmieciarskie nie bankrutowały, mimo koniunktury na ich usługi, lecz z uporem stosowana zasada najniższej ceny przez sektor publiczny, prowadzi do ich upadku.
Wolności! Ty nad poziomy wylatuj
Wolności! Ty nad poziomy wylatuj
Wakacje, wakacje ale poważnych tematów nie brakuje. Dzielny Amerykanin Edward Snowden, już były pracownik służb specjalnych USA, ujawnił skalę inwigilacji jakiej dopuszczają się amerykańskie władze, przy udziale głównych graczy internetowego rynku, nie tylko wobec obywateli, ale również wobec swoich europejskich sojuszników. Ścigany przez niedawnych chlebodawców znalazł chwilowe schronienie w Rosji. Natomiast rosyjskie władze wsadziły do więzienia kolejnego opozycjonistę Aleksieja Nawalnego za to, że demaskował korupcję w kręgach prezydenta Putina i chciał kandydować na mera Moskwy.
Czy można polubić własne państwo?
Czy można polubić własne państwo?
Przed trzema tygodniami przeczytałem w „Dużym Formacie” (DF z 06.06.13) dwa interesujące reportaże. Jeden, zatytułowany „Święto wiosny codziennie”, opisywał sytuację życiową młodych chińskich rodzin mieszkających w Pekinie. Drugi - „Niemiecka obróbka” – traktował o młodych Polakach z Piotrkowa Trybunalskiego. I co mnie uderzyło w tych relacjach? Mimo, że zaprezentowani Chińczycy i Polacy żyją na mniej więcej podobnym poziomie to mieszkańcy państwa środka są dumni ze swojego kraju, a nasi rodacy odwracają się od swojej ojczyzny.
Skromnie ale godnie
Skromnie ale godnie
Na tle dosyć jałowych sporów toczonych, przy walnym udziale mediów, przez przedstawicieli coraz liczniejszych politycznych tworów, opinię publiczną zelektryzowała informacja, pierwotnie zamieszczona w „Newsweeku”, a potem eksploatowana przez inne publikatory, o sposobie wydatkowania pieniędzy przez partie polityczne dotowane z budżetu. Szczególne oburzenie wywołało to, że z partyjnych pieniędzy zakupywane było wino, cygara, ubrania, także dla premiera i jego małżonki. Z kolei wydatki na PR (public relations) oraz ekspertyzy szły do zaprzyjaźnionych środowisk i osób. Szczególną uwagę zwróciła także milionowa kwota przeznaczona na osobistą ochronę prezesa Jarosława Kaczyńskiego oraz finansowanie pomocy prawnej dla niektórych rodzin ofiar smoleńskiej katastrofy.
Tylko we Lwowie
Tylko we Lwowie
Tak śpiewali w 1939 roku słynni Szczepko i Tońko w filmie „Włóczęgi”. A zaraz potem przyszła straszliwa wojna. Nie tylko między Niemcami, Polakami i Rosjanami, ale też między Polakami i Ukraińcami. Rany po niej do dzisiaj nie zostały zagojone.
Och, Kaszuby, Kaszuby!
Och, Kaszuby, Kaszuby!
Ostatni weekend spędziłem w przysiółku Dywan. Nazwa wywodzi się zapewne od jeziora o takiej nazwie. Nawet dla zaprzyjaźnionych Kaszubów miejsce to było nowym odkryciem. Kiedy się tam znalazłem pomyślałem, że chyba w biblijnym raju nie było tak pięknie, a jeśli było to rzeczywiście Ewa z Adamem mogli czuć się szczęśliwymi. Oczywiście, że takich miejsc zapierających dech w piersiach jest mnóstwo, ale każdorazowy w nich pobyt, niezależnie od pory roku, przysparza nowych wrażeń. Nienaruszona przyroda, pagórkowaty krajobraz, czyste jeziora, wijące się rzeki pozwalają głęboko odetchnąć, nabrać sił i zapomnieć o kłopotach dnia codziennego.
Słów kilka o patriotyzmie
Słów kilka o patriotyzmie
Blogerka „GK” Ola Gomoracka po raz wtóry zachęciła mnie do podjęcia tematu, który jest ważny. Za kilka dni będziemy mieli okazję do refleksji nad wydarzeniem sprzed 24 laty czyli nad wyborami, które odbyły się 4 czerwca 1989 roku. Osobiście mam szczególny stosunek do owej daty. Miałem wówczas to szczęście i okazję, aby stanąć do walki o wolną i demokratyczną Polskę na drodze wyborczego aktu. A działo się to wszystko, w moim przypadku, w ówczesnym województwie słupskim czyli od Debrzna, Czarnego, Człuchowa przez Miastko i Bytów, Lębork i Łebę, aż po Ustkę, Sławno no i oczywiście Słupsk. A po drodze były w zasadzie wszystkie mniejsze miejscowości.
Źle się dzieje w państwie duńskim
Źle się dzieje w państwie duńskim
Na jakiś czas zamilkłem na łamach zaprzyjaźnionej „Gazety Kaszubskiej”. Bo? Bo był bardzo długi weekend. A postanowiłem go spędzić na zachodnich wodach Morza Śródziemnego zawijając do Genui, Marsylii, Barcelony, Walencji, Tunisu, Civitavecchia (Rzym), aby ponownie znaleźć się w Genui, gdzie ta morsko-lądowa eskapada miała swój początek i zakończenie. Ponad 3000 km na morzu z możliwością zwiedzenia po raz pierwszy lub powtórny tych interesujących miast-portów. Czy żeglowałem? Nie. Do żagli nigdy mnie nie ciągnęło. Zaokrętowałem się więc na statek, będący w swojej istocie pływającym miasteczkiem, o nazwie „Splendida”.




Najnowsze artykuły

Polska – pożegnanie z demokracją? Słowo przestrogi
Rok Lecha Bądkowskiego. Można przekazać 1 proc. z podatku na rzecz budowy pomnika
Paczka Wsparcia dla 30 rodzin uczniów SP nr 58 w Gdańsku
Florian Ceynowa – „budziciel” Kaszubów
Stan epidemii w Polsce. Lekcje odwołane do Wielkanocy, co jeszcze się zmieni?
„Czas na podwyżki i to znaczące!” – rozmowa z prof. Romanem Drozdem
LĘBORK STOLICĄ KASZUBSKICH KOLĘD I PASTORAŁEK
I Pomorski Przegląd Kaszubskich Kolęd i Pastorałek

Najnowsze komentarze