Nowy/Stary Rząd - GazetaKaszubska.pl

Nowy/Stary Rząd

A może będzie to bardziej stary niż nowy rząd? Czas pokaże. Póki co mamy kolejny, w 25-letniej historii polskich przemian. To już 15-ta ekipa. Chociaż D. Tusk podniósł wyraźnie średnią sprawując urząd premiera przez lat siedem. A ustąpił z niego nie wskutek przegranych wyborów czy jakiejś afery, ale przechodząc na prestiżowe stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej skupiającej prezydentów bądź premierów krajów członkowskich. Brawo!
Nowy/Stary Rząd Jan Król
 
Polityk, poseł kilku kadencji, przedsiębiorca.
06 października 2014r.

Mam pewien kłopot z oceną rządu Ewy Kopacz aczkolwiek to, że kobieta objęła tekę premiera po raz drugi w naszym kraju jest ze wszech miar dobrą wiadomością, chociaż niczego nie przesądza. Nawet tego, że będzie miała więcej sympatii ze strony kobiet co pokazało już na wstępie wystąpienie przedstawicielki PiS podczas debaty nad expose. Nie wiem bowiem ile będzie w nim prostej kontynuacji, a na ile pojawią się nowe wątki. Na 18 pań i panów ministrów tylko 5 jest nowych. Objęli za to kluczowe resorty – MSZ, MSW, MAiC, MRRiI, Sprawiedliwość. Trudność w ocenie bierze się też stąd, że ten rząd ma bliską perspektywę kolejnych wyborów (samorządowych, prezydenckich, parlamentarnych) co siłą rzeczy wprowadzi do jego aktywności wątki populistyczne. A marzy mi się sytuacja w której to programy reformatorskie zagwarantują wyborcze zwycięstwa. Ale wiem, że jest to pobożne życzenie. Dodatkowo, tak się składa, że znam osobiście prawie cały skład rządu (lepiej lub gorzej) więc życzę mu sukcesu. Lecz znam też ograniczenia i słabości, którym będzie podlegał.

Ważne jest, że na samym początku udało się pani premier zasypać niezrozumiałe pęknięcie w PO powierzając G. Schetynie tekę ministra Spraw Zagranicznych. Wizerunkowo też dobrze wypadła nakłaniając J. Kaczyńskiego do podania ręki D. Tuskowi oraz uzyskując poparcie J. Palikota i jego topniejącego klubu.

Do samego sejmowego wystąpienia nie przywiązywałbym większej wagi, aczkolwiek zawsze stanowi pewien punkt odniesienia. Odniosłem jednak wrażenie, słuchając wystąpienia pani premier, że chciałaby uszczęśliwić wszystkich przez liczne zapowiedzi wsparcia z budżetowych pieniędzy. Ale wiadomo, że dla wszystkich nie wystarczy. Zabrakło mi więc wątku mówiącego o odpowiedzialności poszczególnych ludzi, też górników, za swój los. Państwo winno nie przeszkadzać i dbać o gwarancje wolności i rozwoju głównie w sferze regulacyjnej. Jaskrawym zaniedbaniem takiej roli państwa jest np. nierozstrzygnięcie spraw związanych z reprywatyzacją, czego głównie doświadcza Warszawa, a za co odpowiedzialność ponoszą i Aleksander Kwaśniewski, który zawetował ustawę reprywatyzacyjną przygotowaną przez rząd Jerzego Buzka, pod wpływem kumpli z SLD, i aktualna prezydent Warszawy, jednocześnie wiceprzewodnicząca PO.*

Kluczową sprawą jest czy poszczególni ministrowie będą zdolni do podejmowania decyzji, które pokonają liczne problemy czekające na rozwiązanie. Czy 22-gi Minister Sprawiedliwości w minionym 25-leciu, wpłynie na przyspieszenie prac sądów? Czy pani Minister Rozwoju i Infrastruktury spowoduje sprawniejsze wydawanie, dużych pieniędzy, na kolej i drogi? Czy minister Obrony Narodowej i wicepremier w jednej osobie doprowadzi do satysfakcjonujących zakupów nowoczesnego sprzętu dla armii? Czy coś drgnie w usprawnieniu działań administracji? Czy rozstrzygnięte zostaną w końcu dylematy związane z polityką energetyczną? Czy zdecydowany zostanie czytelny plan wprowadzenia Euro? Itd. Itp.

„Po czynach ich poznacie”. To sformułowanie winno stanowić główne kryterium oceny rządu Ewy Kopacz.

Kiedy kilka dni temu przeszedłem się odnowioną, w związku z kończeniem budowy II linii metra, ulicą Świętokrzyską, przez moment podsłuchałem rozmowę właściciela jednej z restauracji z dwójką, podejrzewam, że przedstawicieli stołecznego ratusza. Otóż restaurator, jak wielu innych, wystawił kilka stolików na zewnątrz, nie blokując chodnika, co przy pięknej pogodzie stanowiło zachętę dla klientów. Nasłani urzędnicy kwestionowali takie działanie jako naruszające przestrzeń publiczną. Właściciel tłumaczył, że przez 3 lata ulica była martwa ze względu na prowadzoną inwestycję. Musiał dokładać do interesu, aby przetrwać ten czas. Teraz chciałby odrobić poniesione straty. Zmartwiony poszedłem dalej i pomyślałem sobie, że żadne zapowiedzi pani premier nie przekonają ludzi i nie poprawią poziomu zaufania do władzy o ile państwo, w tym samorządy, nie wyjdą naprzeciw ludzkiej aktywności i przedsiębiorczości. Nie możemy utkwić w biurokratycznej mitrędze, bo zbyt wiele nas ona kosztuje.

______

* Patrz wywiad z M.Bajko GW z dn. 4-5.10.2014.

Jan Król, 05.10.2014.

 


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz