Jest warta pół miliarda dolarów. Ciągle jej szukają

08 listopada 2012r. | Drukuj

Była najpiękniejszą z komnat na świecie i nie bez powodu nazwana „ósmym cudem świata”. Niektórzy twierdzą, że dzisiaj jej wartość przekracza pół miliarda dolarów. Bursztynowa Komnata jest głównym celem poszukiwaczy skarbów, którzy poświęcają całe życie na jej odnalezienie. Czy  spoczywa na dnie Bałtyku?

Bursztynowa Komnata / Fot. slobity.com.pl

Bursztynowa sala powstała na początku osiemnastego wieku z inicjatywy króla Prus – Fryderyka I. Kilka lat trwały prace nad doborem kamieni odpowiedniej wielkości i koloru. W końcu powstał gabinet składający się z dwunastu płaszczyzn ściennych i dziesięciu fragmentów boazerii, które można było dowolnie zestawiać. Gabinet był przepiękny: odpowiednio dobrane bursztyny tworzyły płaskorzeźby, ornamenty przedstawiające girlandy, herby, scenki rodzajowe. Sufity zdobiły połyskujące żyrandole, po bokach zaś stały wykonane z bursztynu świeczniki. W niektórych miejscach bursztyn umocowano na srebrnej folii w celu spotęgowania efektów świetlnych. Gdy bursztynowy gabinet był już gotowy, zgodnie okrzyknięto go „ósmym cudem świata”. W 1716 roku Piotr I Wielki car Rosji po raz pierwszy zobaczył to wspaniałe cudo i był nim tak zachwycony, że król Prus postanowił mu ją podarować, jako symboliczną rękojmię sojuszu między Prusami a Rosją. Wkrótce rozmontowany gabinet popłynął do Petersburga i nierozpakowany leżał w skrzyniach aż do śmierci cara. Dopiero Katarzyna I kazała go zmontować w jednej z sal Zimowego Domu. Niedługo bursztynowy gabinet zaczął zmieniać się w bursztynową komnatę. Na polecenie córki Katarzyny rozbudowano i wzbogacono licznymi dodatkami to i tak już wspaniałe dzieło sztuki. Sala o wymiarach dziesięć i pół na jedenaście i pół metra otrzymała dodatkowo 24 lustrzane płaszczyzny i wiele mieniących się w świetle bursztynowych ozdób. Wkrótce komnata odjechała do Carskiego Sioła, gdzie przez 200 lat miała zdobić wnętrze Pałacu Jekatierinskiego. W czasie wojny pałac został zbombardowany i w znacznej części zniszczony, a przy okazji splądrowany przez Niemców. Jedna z wersji wydarzeń sugeruje, że to oni właśnie, pod dowództwem hrabiego Solmsa, mieli zdemontować i wywieźć bursztynową komnatę. W niemieckich dokumentach wojskowych odnotowano, że zdemontowanie bursztynowej mozaiki trwało 36 godzin. Jesienią 1941 roku skrzynie ze zdemontowaną salą przewieziono do Królewca, gdzie zostały umieszczone w pokrzyżackim zamku. Tutaj odnowiono unikatowe dzieło sztuki i zainstalowano w jednym z pomieszczeń. Na otwarcie przybyli znani dziennikarze, artyści, naukowcy… W Królewcu po raz ostatni widziano Bursztynową komnatę. Wkrótce zaginęła bez wieści.

Bursztynowa Komnata nie mogła rozpłynąć się w powietrzu. Nawet, jeśli się spaliła lub zatonęła to tropiciele chcieliby pokazać na mapie gdzie to się stało. Liczba miejsc, w których szukano komnaty przekroczyła już dawno setkę. Niewykluczone, że niektóre z tych tropów są prawdziwe, ponieważ Niemcy często dzielili wywożone zbiory dzieł sztuki. Sęk w tym, że nikt nie wie, jak je rozpoznać w gąszczu mglistych przypuszczeń. Na terenie Związku Radzieckiego Komnaty poszukiwano w Kaliningradzie i w ruinach Zamku Lochstadt pod Pilawą. Zwolennicy wersji, że Komnatę udało się Niemcom wywieźć, typowali wiele możliwych kryjówek w zamkach, kopalniach i bunkrach Saksonii i Turyngii. W Polsce skrzyń z Komnatą szukano między innymi w Słobitach, Dzikowie, Lidzbarku Warmiński, Giżycku, Spale, Srebrnej Górze. Głośno było też w 1998 roku o poszukiwaniach w podziemiach zamku w Pasłęku. Niczego nie znaleziono. Pasłęcki ślad prowadził do tunelu biegnącego z zamku pod korytem rzeki. Ostatnio na cel wzięto też Zamek w Bolkowie Na Śląsku. Wciąż „podejrzany” jest wrak „Wilhelma Gustloffa” leżący na dnie Bałtyku. Statek zatonął 30 stycznia 1945 roku trafiony rosyjskimi torpedami. Zginęło wówczas prawie 10 tysięcy osób. We wraku mogą też znajdować się niezliczone skarby, jednak jest on traktowany jako podwodne cmentarzysko, więc od dawna nikt  nie prowadzi tam badań.

Obecnie w pałacu Katarzyny w Carskim Siole znajduje się kopia zaginionej Bursztynowej komnaty, ukończona w 2003 r. Prace nad rekonstrukcją komnaty rozpoczęto w 1979 i prowadzono je na podstawie zachowanych źródeł – zdjęć i dokumentów. Kopia kosztowała 11,5 mln dolarów, a w jej uroczystym otwarciu podczas obchodów trzechsetlecia Sankt Petersburga brali udział m.in. Władimir Putin, Gerhard Schröder i George Bush.


Opublikowano w: PublicystykaWiadomości
Tagi: , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Bieg Charytatywny Północny Pomaga dla Hospicjum im. ks. Dutkiewicza
Ósma edycja rajdu pieszego Maczuga Stolema
Gmina Potęgowo nagrodzona Bursztynem Polskiej Energetyki
Rok Lecha Bądkowskiego. Można przekazać 1 proc. z podatku na rzecz budowy pomnika
Paczka Wsparcia dla 30 rodzin uczniów SP nr 58 w Gdańsku
Florian Ceynowa – „budziciel” Kaszubów
Stan epidemii w Polsce. Lekcje odwołane do Wielkanocy, co jeszcze się zmieni?
„Czas na podwyżki i to znaczące!” – rozmowa z prof. Romanem Drozdem

Najnowsze komentarze