Na Kaszubach trwa wydobywanie miodu. To wielowiekowa tradycja

17 sierpnia 2016r. | Drukuj

Nasz czytelnik Franciszek Majkowski ze Skrzeszewa w zeszłym tygodniu wydobywał miód ze swojej pasieki. Podejrzeliśmy jak to robi. Miód wydobywa się kilka razy w roku, na Kaszubach obecnie jest niewiele osób, które trudnią się , aby miód był z naturalnej pasieki.

fot. GK

fot. GK

Wydobywanie miodu

Pszczoły składając przetworzony nektar w plastrach najpierw odparowują z niego wodę, by następnie zasklepić plastry woskiem. Praca pszczelarza rozpoczyna się od wyciągnięcia ramek z miodem z ula. Następnie należy je odsklepić, czyli oderwać warstwę wosku, i umieścić w wirówce. Dzięki sile odśrodkowej miód osiada na ściankach wirówki i spływa do naczynia. W takiej formie nie nadaje się jednak do spożycia, gdyż ma w sobie wiele zanieczyszczeń. Dlatego kolejnym krokiem w jego obróbce jest filtracja. Pozwala ona na usunięcie drobnych części komórek woskowych i innych zanieczyszczeń. Zdarza się, że po filtrowaniu na powierzchni odstanego miodu tworzy się biała piana, w skład której wchodzą drobne części wosku i inne drobiny lżejsze niż miód. Łatwo ją zebrać łopatką gdy miód już się odstoi. Pomimo tego że pianę można jeść, jej wygląd nie jest zachęcający, dlatego najczęściej miód czyści się przed sprzedaniem.

Pszczelarz powinien zadbać o odpowiedni dobór narzędzi. Nie mogą być one wykonane z żelaza, cynku, miedzi czy mosiądzu, gdyż miód może przejąć metaliczny posmak. Jony metali mogą również powodować ubytki witamin, szczególnie witaminy C, dlatego warto pamiętać o doborze profesjonalnych narzędzi.

fot. GK

fot. GK

Tradycja

Wielowiekową tradycję pszczelarstwa na terenie Pomorza Gdańskiego potwierdzają zarówno źródła pisane, jak i znaleziska archeologiczne. Informacje o miodzie, pszczołach i pszczelarzach znajdujemy w najstarszych przekazach historycznych. Olbrzymie kompleksy miododajnych lasów, o których wspominają przybywający w naszych ziemiach kupcy i podróżnicy sprawiały, że ziemie nasze postrzegano jako jedną wielką pasiekę. Stwarzało to doskonałe warunki dla rozwoju bartnictw. Obfitość rosnących w nich roślin dawała pszczołom należyty pożytek. (…) Praca bartnika należała do ryzykownych, dlatego bartnictwem zajmowali się ludzie silni i zaradni. Wyjście bartnika do puszczy wymagało często opuszczenia domostwa na wiele tygodni, miejsce jego pracy znajdowało się z reguły z dala od siedzib ludzkich i wiązało się z wielodniową nieraz wędrówką przez las. Umiejętności bartnicze przekazywano z pokolenia na pokolenie. Drzewa bartne, którymi dysponował bartnik na podległym mu obszarze, najczęściej dziedziczył jego syn. (…) Wiek XIX przyjmuje się za końcowy okres istnienia bartnictwa. Postęp gospodarczy spowodował znaczne uszczuplenie miododajnych lasów. Decydującym ciosem były rozporządzenia nakazujące usunięcie drzew bartnych z lasów i zabraniające wyrobu barci. Mimo to jeszcze w XIX wieku istniały na terenie Kaszub zwarte bory bartne. Lustracja władz pruskich przeprowadzona po I wojnie odnotowała wielką liczbę zachowanych barci w pomorskich lasach. Zachodzące zmiany sprawiły, że zaczęto przenosić barcie w pobliże ludzkich siedzib. Tym sposobem najczęściej spotykanym siedliskiem pszczół stały się ule kłodowe. Ten typ ula występował przede wszystkim na terenach zalesionych, obfitujących w odpowiednio grube drzewa. W ten praktyczny sposób dostosowano ule do warunków przyrodniczych charakterystycznych dla danego obszaru. Przejście od bartnictwa do uli kłodowych nie da się ująć w ścisłe ramy czasowe. Bartnicy przywiązani do dawnego sposobu gospodarowania, jeszcze przez długi czas, mimo zakazów, uprawiali tradycyjne bartnictwo. Często jednocześnie wykorzystywano dziko zasiedlone pszczoły i prowadzono hodowlę w ulach kłodowych. W zbiorach Muzeum Etnograficznego w Oliwie znajduje się ul kłodowy wykonany w 1960 r. przez Juliana Lemańczyka z Dębiny. Od drugiej połowy XVIII wieku zachodzą w pszczelarstwie zasadnicze zmiany, które w efekcie zapoczątkowały racjonalną gospodarkę pszczelarską. Nowe osiągnięcia, wzrost liczby książek o tematyce pszczelarskiej, praktyczne rady publikowane w kalendarzach gospodarczych inspirowały pszczelarzy kaszubskich do poszukiwania nowych rozwiązań. W 1922 roku powstał Związek Towarzystw Pszczelarzy Pomorskich, od 1927 roku wychodziło w Brodnicy czasopismo „Pasieka Pomorska”. Na Kaszubach istniała duża różnorodność uli. Gospodarka pasieczna postępowała w dwóch kierunkach: tradycyjnym i wprowadzającym nowinki. (…) Pszczelarstwo kaszubskie ma za sobą długą drogę rozwoju od przypadkowego zbieractwa, poprzez bartnictwo do nowoczesnego pasiecznictwa. (…) Na Kaszubach, gdzie występowała obfitość miododajnych roślin, przy stosunkowo późnej wiośnie, prowadzona była głównie gospodarka miodowa. Smak i barwa miodu zależy od rodzaju roślin, z których pszczoła zbiera pożytek. Odmienne gatunki roślin miododajnych, występujące w poszczególnych regionach, powodowały, że wyraźnie rozróżniano miody pochodzące z różnych okolic. Jeszcze do niedawna ceniono przede wszystkim miód wielokwiatowy z kwiatostanów roślin leśnych. Miód spadziowy posiada cenne działanie przeciwzapalne i antyseptyczne. Owoce pracy pszczół zawsze ceniono. Miód i wosk były produktami handlowymi, przynoszącymi niekiedy spore dochody. Wchodziły też w skład danin. Z zachowanych źródeł wynika, że znaczne ilości miodu i wosku sprzedawano niegdyś na targach w Gdańsku i Elblągu. Od dawno znano wartości odżywcze i lecznicze miodu. Dlatego pszczelarstwo zawsze cieszyło się dużym uznaniem społecznym. Należało też do popularnych zajęć ludności mieszkającej na terenie Kaszub, a ule były i są trwałym elementem krajobrazu. Obecnie wielu pszczelarzy traktuje to zajęcie jako rekreacyjne, praca w pasiece jest dla nich źródłem przyjemności. Nauka wciąż odkrywa cenne właściwości tego niezwykłego produktu. (B. Maciejewska Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku, Z dziejów kaszubskiego pszczelarstwa, 2006). Na wyjątkowe cechy miodu kaszubskiego ma wpływ wiele czynników, między innymi jest to ukształtowanie terenu, klimat i roślinność tu występująca: Roślinność obszaru Kaszub charakteryzuje się specyficznymi cechami w skali regionu i kraju (…). Granice regionu określonego jako Kaszuby nie są jasno zdefiniowane. Sama nazwa łączy się bowiem ściśle z ludnością zamieszkującą ten region. W ukształtowaniu powierzchni Pojezierza Kaszubskiego duży udział mają różne pod względem wielkości, kształtu, głębokości i nachylenia stoków formy wytopiskowe (J. Fac-Beneda, Środowisko geograficzne regionu Kaszub, 2006, ze szczególnym uwzględnieniem rzeźby terenu, gleb, wód i klimatu). Ogólny klimat pobrzeża kaszubskiego pozostaje pod wpływem Bałtyku. W skali Polski wyraża się między innymi najmniejszą roczną amplitudą temperatury, łagodną zimą i chłodnym latem. Te charakterystyczne zbiorowiska roślinne Kaszub wpływają na niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju wytwarzany przez pszczoły miód. Pszczoły oblatując roślinność specyficzną dla tego regionu, zbierają nektar z wielu różnych grup roślin, tworząc miód kaszubski. Miód ten ma cechy kwiatów roślin występujących na terenie Kaszub. Specyficzny klimat nie zapewnia pozyskiwania dużych ilości tego miodu. Pszczoły, aby wytworzyć jednostkę miodu muszą „włożyć” więcej pracy niż na innych terenach Niżu Polskiego. Powoduje to, że w miodzie tym występuje więcej enzymów przekazanych przez pszczoły. Skutkiem tego miody kaszubskie posiadają specyficzne i odmienne właściwości biolecznicze. Charakterystyka terenu, roślinności, klimatu oraz specyficznej pracy pszczół, gwarantuje odmienność wytwarzanego miodu kaszubskiego, który jest produktem tradycyjnym wytwarzanym przez kaszubskich pszczelarzy od wieków. Pozyskiwany miód spożywany jest w formie miodu w plastrze, patoki i krupca. Taki miód jest naturalnym, zdrowym, tradycyjnym produktem oferowanym przez pszczelarzy posiadających pasieki na terenie Kaszub. Do produkcji miodu Kaszubskiego wykorzystuje się pszczołę miodną – Apis mellifera. Miód ten może być zbierany wyłącznie w okresie od połowy maja do końca sierpnia.


Opublikowano w: Nasze KaszubyWiadomości
Tagi: , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Czytaj także

Komentarze do artykułu: 2 (dodaj własny »):
  1. domek napisał(a):

    Piękna tradycja, która trwa na Kaszubach od wielu setek lat.

  2. Marek napisał(a):

    Region kaszubski to kraina niezwykle bogata w nieskażoną roślinność która to pozwala naszym pszczółkom zbierać nektar i pyłek o niepowtarzalnych walorach.
    Skrzeszewo to wieś nieco oddalona od głównych szlaków.Nie dotknięta masowym stosowaniem środków ochrony roślin.Położona na skraju dużego kompleksu leśnego,zapewniającego dobry pożytek dla pszczół.W roku 2016,powstała pasieka „Sarnia Dolina”,zlokalizowana na styku dziewiczych łąk i dumnie szumiącego lasu.Poza dogodnymi warunkami głównym celem lokalizacji jest umożliwienie pszczołom wytwarzania doskonałego miodu,cechującego się ekologicznymi parametrami.

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Konflikt w słupskiej bibliotece: kto nie donosił na współpracowników stawał się niepotrzebny
W Słupsku dyskutowali o świętym Ottonie z Bambergu
Upamiętnili działalność Wyższej Hanzeatyckiej Szkoły Zarządzania
Sympozjum pt. „Święty Otton. Apostoł Pomorza” już jutro w Słupsku!
Ministerstwo chce obniżyć subwencje na nauczanie języka kaszubskiego
Szkoła Podstawowa nr 2 w Żukowie z Laurem Mistrza Nowoczesnej Edukacji!
Już niedługo ODPUST ŚW. BARBARY w Muzeum we Wdzydzach Kiszewskich
Odbyło się posiedzenie Powiatowej Rady Działalności Pożytku Publicznego

Najnowsze komentarze