142 tony przeterminowanej ryby mogło trafić na polski rynek

08 lutego 2013r. | Drukuj

142 tony przeterminowanej ryby z Wietnamu i ze Szkocji mogło trafić do sklepów i restauracji. Sprawa wyszła na jaw po kontroli Sanepidu.  W puckiej firmie Jantar „odświeżano” ryby nie nadające się do spożycia.

Chodzi o tony mrożonych ryb z gatunku cobia.  Znaczna część trafiła do Polski z Wietnamu, a kilkanaście ton także ze Szkocji. Data spożycia niektórych partii minęła w 2012, 2011, a nawet w 2010 roku. W sumie na rynek mogły trafić 142 tony i 691 kilogramów przeterminowanych i sztucznie uszlachetnionych ryb.

Pod koniec stycznia w czasie rutynowej kontroli  urzędowy lekarz weterynarii stwierdził  niezgodność etykiety z wymaganiami na kartonach, w które były ryby. Okazało się, że cała partia towaru jest przeterminowana.  W tym samym czasie do Sanepidu dotarł donos o tym, że w puckiej firmie Jantar może dochodzić do przepakowywania i glazurowania ryb niezdatnych do spożycia. Inspekcja sprawdziła, że wcześniej ryby, które należały do firmy Morpol z Duninowa, składane były w chłodniach Pago w Lęborku. Prawdopodobnie  Morpol sprzedał część przeterminowanego towaru, niezdatnego do spożycia, firmie Epigon. Pozostałe 15 ton przeterminowanej ryby znaleziono w chłodniach Morpolu. Reszta ryb trafiła do puckiej firmy Jantar, która miała uszlachetniać ryby i docelowo wprowadzać je ponownie na rynek – twierdzą kontrolerzy. Niewykluczone, że firma Jantar nie tylko uszlachetniała towar, ale także użyła przeterminowanych ryb do produkcji innego produktu.

Fot. Wikipedia

Fot. Wikipedia:   Cobia – ryba z Wietnamu

Inspekcja Weterynaryjna na początku przechwyciła cały surowiec i zabezpieczyła także partie, które nadają się jeszcze do spożycia. Nic, co uległo przeterminowaniu, nie trafiło do rynku detalicznego – zapewnia Wojewódzki Inspektor Weterynaryjny ds. bezpieczeństwa żywności w Gdańsku.  Zdaniem weterynarza Jacka Kucharskiego, który kontrolował ryby, cobia to ryba nieznana na polskim rynku. Nie znalazła odbiorców i stąd problemy  z jej sprzedażą.  Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Słupsku. W puckim zakładzie nadal trwa kontrola. Wartość przeterminowanej partii ryb może wynosić nawet 1,5 mln zł.


Opublikowano w: LęborkPolecanePuckSłupskWiadomości
Tagi: , , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz