Wyrok - GazetaKaszubska.pl

Wyrok

Znajoma lekarka opowiedziała mi nie tak dawno jak to ojciec dziecka przebywającego na jej oddziale idąc za nią szpitalnym korytarzem wsunął jej coś do kieszeni fartucha. Natychmiast zatrzymała się, wyjęła i zwróciła zwinięty banknot oraz ostro zaatakowała tatusia zwracając mu uwagę na niestosowność jego zachowania. Następnie zwołała zebranie oddziału i poinformowała współpracowników o tym zdarzeniu. Nie zgłosiła sprawy na policję czy do prokuratury uznając zachowanie tego gościa za niefortunny incydent.
Wyrok Jan Król
 
Polityk, poseł kilku kadencji, przedsiębiorca.
07 stycznia 2013r.

TAK powinien zachować się każdy lekarz stojący przed pokusą przyjęcia tak zwanego „dowodu wdzięczności”. I tak NIE powinien zachować się żaden pacjent ani nikt z jego bliskich.

Po sześciu latach zapadł wyrok w słynnej sprawie doktora Mirosława Garlickiego oskarżonego przez CBA i prokuraturę o przyjmowanie łapówek zarówno jako warunku wykonania operacji jak i „dowodu wdzięczności” za lekarską opiekę. Sąd uznał, że doktor Garlicki nie warunkował dokonywania przeszczepów łapówkami, ale przyjmował koperty z pieniędzmi oraz rzeczowe prezenty w ramach podziękowań. Takie zachowanie sąd uznał za naganne w odniesieniu do wszystkich lekarzy pracujących w publicznych placówkach opieki zdrowotnej i skazał dra Garlickiego na rok więzienia, w zawieszeniu na dwa lata, oraz na grzywnę i zwrot wziętych od pacjentów pieniędzy.

Jednocześnie orzekający sędzia pan Igor Tuleya nie pozostawił suchej nitki na sposobie działania CBA i prokuratury. Wyprowadzenie dra Garlickiego w kajdankach, na oczach pacjentów i w świetle kamer, nocne wielogodzinne przesłuchania wielu spośród siedmiuset świadków, niepotwierdzone zarzuty mobbingu wobec podwładnych, wprowadzenie  do szpitala agenta w celu uwiedzenia pielęgniarki aby wynosiła ze szpitala dokumentację pacjentów, zarekwirowanie kilku tysięcy kart chorobowych, to wszystko było nadużyciem ze strony organów ścigania. „Polityki karnej państwa nie można postawić ponad prawami i wolnościami obywateli” – stwierdził słusznie pan sędzia.

Można powiedzieć, że zapadł salomonowy wyrok. W takiej sytuacji żadna ze stron procesu, ani oskarżający, ani oskarżony nie są z niego zadowoleni. Ale to chyba dobrze świadczy o tym orzeczeniu. Wskazuje ono bowiem gdzie przebiega granica pomiędzy łapówką, a „dowodem wdzięczności”. Skromne kwiaty czy bombonierka TAK. Ale alkohol czy wartościowe przedmioty NIE. Pieniądze w żadnym przypadku, ani w żadnej wysokości nie wchodzą w rachubę. Muszą o tym wiedzieć i pamiętać zarówno lekarze jak i pacjenci. Z drugiej strony działania organów ścigania nie mogą być dowolnymi, a szczególnie nie mogą być prowadzone na polityczne zamówienie. Nie wolno preparować dowodów, a politycy nie mogą ferować wyroków przed zakończeniem postępowania sądowego.

Szkoda, że tak wybitny kardiochirurg dał powód do tak rozdętej akcji CBA i prokuratury. Szkoda, że polska transplantologia przeżyła zapaść. Szkoda, że dzisiaj doktor Garlicki operuje za granicą. Może więc wyrok, który zapadł, a także skierowanie przez sędziego Tuleya zawiadomienia o popełnieniu nadużyć (fałszywe zeznania, przekroczenie uprawnień) przez CBA i prokuraturę wpłynie na zachowania tak lekarzy jak i pacjentów oraz praktykę działania służb specjalnych i prokuratury, którym nie raz wydaje się, iż mogą stać ponad prawem. A my chcemy żyć w państwie prawa konstytucją gwarantowanego swoim obywatelom.

Jan Król, 07.01.2013.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz