O misiu, który pił piwo i żołnierzem został

06 listopada 2012r. | Drukuj

Niedźwiadek Wojtek jest dziś legendą i wielką gwiazdą. Doczekał się książek na swój temat, filmów dokumentalnych, a także komiksu. Niedźwiedź, który przeszedł szlak bojowy wraz z żołnierzami 2. Korpusu gen. Andersa został maskotką Armii Polskiej. Stał się symbolem  22  Kompanii  Zaopatrywania  Artylerii przy 2. Korusie.

Niedźwiedź Wojtek z żołnierzem. Zdjęcie zrobione około 1945 roku, pochodzi ze zbiorów Imperial War Museum.

Historia zaczyna się w 1942 roku. Brudny i zgłodniały chłopiec spotkał na swojej drodze wyjątkowe stworzenie, a mianowicie misia. Trafił na konwój polskich żołnierzy zmierzających do Palestyny i odsprzedał misia za kilka puszek konserw. Niedźwiadek nie umiał jeszcze jeść i żołnierze karmili go rozcieńczonym skondensowanym mlekiem z butelki po wódce i skręconego ze szmat smoczka. Podobno z tego powodu na zawsze pozostało mu upodobanie do napojów z takiej butelki. Kapral Piotr Prendysz nazwał misia Wojtek. Został ulubieńcem wojskowych. Wpisany na listę przydziału 22. Kompanii Transportowej Artylerii wchodzącej w skład 2. Korpusu. Kiedy urósł, dostał własną sypialnię w dużej drewnianej skrzyni i zwiększoną rację żywnościową. Nie lubił jednak samotności i często w nocy chodził przytulać się do śpiących w namiocie żołnierzy. Jego ulubioną zabawą stały się zapasy z czterema wojskowymi naraz. Lubił też piwo i papierosy, które zjadał. Wojtek wsławił się podczas bitwy pod Monte Cassino, gdzie nosił ciężkie skrzynie z amunicją. Od tamtej pory symbolem 22 Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem w łapach. Odznaka taka pojawiła się na samochodach wojskowych, proporczykach i mundurach żołnierzy. Po wojnie jednostka została zdemobilizowana i zapadła decyzja o oddaniu Wojtka do ogrodu zoologicznego w Edynburgu. Dyrektor zoo zobowiązał się, że pod żadnym pozorem nie odda Wojtka bez zgody dowódcy kompanii majora Antoniego Chełkowskiego. Wojtek stawał się jednak coraz bardziej osowiały i markotny. Przestał reagować na odwiedzające go tłumy. Ożywiał się tylko wtedy,  kiedy słyszał język polski.

Wojtek zmarł 15 listopada 1963. Informację o jego śmierci podały wszystkie brytyjskie media. Polskiego żołnierza upamiętniają pomniki, tablice pamiątkowe oraz piosenki. Zainspirowany historią niedźwiedzia angielski browar z Conglenton w 2012 roku,  wprowadził na rynek piwo pod nazwą Wojtek.


Opublikowano w: Publicystyka
Tagi: , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Bieg Charytatywny Północny Pomaga dla Hospicjum im. ks. Dutkiewicza
Ósma edycja rajdu pieszego Maczuga Stolema
Gmina Potęgowo nagrodzona Bursztynem Polskiej Energetyki
Rok Lecha Bądkowskiego. Można przekazać 1 proc. z podatku na rzecz budowy pomnika
Paczka Wsparcia dla 30 rodzin uczniów SP nr 58 w Gdańsku
Florian Ceynowa – „budziciel” Kaszubów
Stan epidemii w Polsce. Lekcje odwołane do Wielkanocy, co jeszcze się zmieni?
„Czas na podwyżki i to znaczące!” – rozmowa z prof. Romanem Drozdem

Najnowsze komentarze