Niebezpieczna zatoka

01 marca 2011r. | Drukuj

– Turysta wędrujący z aparatem w głąb Zatoki Gdańskiej musi pamiętać że pod nim jest lodowata głęboka na kilka metrów woda i może zrobić ostatnie zdjęcie w życiu – mówi ratownik z Gdyni, który społecznie patroluje wybrzeże.  Spacer po zbyt kruchym lodzie grozi śmiercią – przekonują policjanci, którzy w ostatnich dniach musieli zawracać turystów oddalonych nawet 600 m od brzegu. Od kilku dni po zamarzniętej zatoce spacerują setki osób. Robią sobie zdjęcia i cieszą się z atrakcji. Wreszcie, we wtorek omal nie doszło do tragedii. W Sopocie, 1200 m od brzegu, pomiędzy Kolibą i Grand Hotelem do wody wpadła 16-latka. Dziewczyna spacerowała po lodzie, który pękł. W ostatniej chwili uratowali ją przechodnie i strażacy…

fot. wladyslawowo.pl: Jest pięknie, ale niebezpiecznie


Opublikowano w: Zdjęcie tygodnia
Tagi:

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]


Warning: Use of undefined constant rand - assumed 'rand' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/umedia/domains/gazetakaszubska.pl/public_html/wp-content/themes/gk02/functions.php on line 133
Komentarze do artykułu: 2 (dodaj własny »):
  1. Bobik pisze:

    Zdjęcie nie przedstawia zatoki, a zamarznięty brzeg bałtyckiej plaży. Widoki malownicze, jednak lód nie sięga daleko – szerokość lodowego pasa to kilka, kilkanaście metrów. Jeśli ktoś spaceruje rozważnie (nie kusi losu, podchodząc do samej krawędzi) nic stać mu się nie powinno.

  2. arek pisze:

    Niebezpiecznie jest wszedzie, nawet kilka m od brzegu. Dziewczyna miała dużo szczęścia, bo mogła utonąć. Co robiła 1200m od brzegu???

Dodaj komentarz