Adam Kownacki wysokiej klasy mistrzem boksu wagi ciężkiej - GazetaKaszubska.pl

Adam Kownacki wysokiej klasy mistrzem boksu wagi ciężkiej

Boks znajduje się na liście moich zainteresowań dobre piąte miejsce. W sporcie najbardziej interesuje mnie nie tyle wynik i skuteczność danej profesji, ale w takim samym stopniu styl i przestrzeganie zasady fair play. W boksie wagi ciężkiej pojawił się mistrz, który ostatnio wygrał (3.08.2019) w najlepszym stylu z utytułowanym bokserem Chrisem Arreolą (USA, pochodzenia meksykańskiego). Dokonał tego mistrz rodem z Polski, Adam Kownacki, obywatelstwa amerykańskiego. Ale dodajmy, iż obaj ci sportowcy, wbrew ogólnemu mniemaniu o boksie, okazywali sobie wzajemny szacunek, kulturę osobistą i uznanie.
Adam Kownacki wysokiej klasy mistrzem boksu wagi ciężkiej Jan Kulas
 
Członek Rady Naczelnej ZKP, były Poseł RP.
06 sierpnia 2019r.

Do sportu i kultury fizycznej szerzej przekonałem się w ostatnich 15-latach. Wpierw naturalnie ma się określone pasje i zainteresowania. Z czasem człowiek staje się też kibicem określonej dyscypliny lub dziedziny sportu. W moim przypadku, mam „swoją ulubioną piątkę” sportową. Mniej więcej (trochę zależy to od pory roku) w następującej kolejności: 1/ Tenis ziemny, 2/ Piłka nożna (Liga Mistrzów), 3/ Skoki narciarskie, 4/ Lekkoatletyka, 5/ Boks.     

Długo społeczność polska czekała na wysokie uznanie w świecie światowego boksu. Ostatnie lata wręcz temu nie sprzyjały. Wiele zmieniło się za sprawą 30. letniego Adama Kownackiego, urodzonego w 1989 roku w Łomży. W Wikipedii czytamy o nim: „Polski bokser wagi ciężkiej. Wyemigrował z rodzicami z Łomży w Polsce do USA, mając 7 lat. Zamieszkali w polskiej dzielnicy Greenpoint na Brooklynie. Podjął studia w college’u La Guardia. Przyjął także amerykańskie obywatelstwo”. W 2009 roku A. Kownacki zadebiutował w Yonkers w Nowym Jorku na zawodowym ringu, zwyciężając przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie. W ciągu 10 lat odnosił kolejne zwycięstwa, ostatnio nad A. Szpilką (2017), Ch. Martinem (2018), I. Kiladze (2018), G. Washingtonem (2019). Trzeba podkreślić, że A. Kownacki w tej trudnej i niezwykle wymagającej, ryzykownej profesji, wciąż pozostaje niepokonany!

W sobotę, 3 sierpnia 2019 roku w Barclays Center na Brooklynie, Adam Kownacki pokonał po dwunastu runach jednogłośnie na punkty Chrisa Arreolę i zdobył wakujący interkontynentalny pas IBF wagi ciężkiej. Pan Adam skromnie, komplementując rywala, powiedział, że „walka miała wyrównany charakter”, ale „ja zadałem więcej ciosów”. A zauważmy, iż A. Kownacki  zwyciężył uznanego i walecznego boksera Ch. Arreolą (pochodzenia meksykańskiego, obywatela USA) , który w 2009 przez 10 rund walczył o mistrzostwo świata (federacji WBC) z samym mistrzem Witalijem Kliczką. W wielkim pojedynku Kownacki – Arreola, obyło się bez próby fauli, bez widoku krwi, bez typowego bokserskiego obicia. Po prostu, był to zacięty pojedynek sportowy, na bardzo wysokim poziomie. Obaj dali z siebie wszystko. Przy okazji walki Kownacki – Arreola, media poinformowały, iż obaj zawodnicy pobili dwa rekordy wagi ciężkiej: „wyprowadzili najwięcej ciosów w historii walki wagi ciężkie – 2172  i trafili 667 razy”. Jeden z  najwybitniejszych bokserów, „niekwestionowany mistrz świata w wadze ciężkiej” (zakończył karierę bokserską w 2003 roku, po wygranym, ale zaciętym pojedynku z Witalijem Kliczką), Brytyjczyk Lennox Lewis (ur. w 1965 roku), podsumował: „Kownacki – Arrelola? To była świetna walka. Obaj zadali dużo ciosów. To walka, jaką kibice chcieli zobaczyć. Ciągle nie było wiadomo, kto tak naprawdę kontroluje ten pojedynek”. I można dodać, iż obaj wielcy rywale przestrzegali zasad fair play, a po walce okazali sobie wzajemny szacunek, i gesty koleżeńskiej nie tylko „branżowej” sympatii. W tym dwunastorundowym pojedynku, na uwagę zasługuje też bardzo profesjonalna, staranna praca sędziego. To w boksie zawodowym ma szczególne znaczenie.     

Znane jest klasyczne powiedzenie: „Sport to zdrowie”. W czasach współczesnych bardziej, mówimy o stylu prosportowym, o wybranych elementach sportu. Szczególnie jest to ważne dla osób  po ukończeniu 50 plus, 60 plus, a nawet 70 plus (znam takie osoby). Znakomicie mieszczę się w tym środkowym obszarze. Warto sobie uświadomić, że tylko aktywny tryb życia, z odrobiną sportu – daje nam duże szanse na dłuższe i dobre życie, niezależnie praktycznie od metryki. Naturalnie to wymaga pewnej dyscypliny, wysiłku, i wytrwałości. Także zdolności i cierpliwości do przełamywania odrobiny lenistwa. Jak mawia jeden z autorytetów i mędrców tego świata, oczywiście w szerszym kontekście: „trzeba zejść z kanapy”. I tu przywołam drugie popularne powiedzenie: „Trening czyni mistrza”. Taki bardziej pospolity trening jest niezbędny przy aktywnym i konsekwentnym stylu życia. Podam swój skromy przykład. Od ponad 3 lat zaangażowałem się w lekkie biegi, niektórzy mówią truchtanie, inni uprawiają nordic walking na bieżni. Trzymam się osobiście formuły lekkich biegów typu parkrun. W zasadzie parkrun jest dla każdego (dystans 5 km, w czasie do 1 godziny), ale, aby mieć podstawowe wyniki i pewną satysfakcję prosportową, to warto zadbać o elementarny  trening, najlepiej 2-3 razy w tygodniu. Tu skromnie idzie o przebieżki, gimnastykę, najlepiej regularnie przez kilka dni w tygodniu. Proszę mi wierzyć, iż po kilkunastu miesiącach (może częściej po 2-3 latach) przychodzą naprawdę dobre wyniki. Warto więc być w parkun-ie, który jest dostępny w prawie każdym większym mieście, w każdą sobotę o godz. 9.00 czasu miejscowego. W parkrun-ie biegają, truchtają trzy pokolenia wiekowe (od 10 do 80 lat).

Ale powróćmy do mistrza sportu, boksera wagi ciężkiej, Adama Kownackiego. Prawdopodobnie najtrudniejszą dyscyplinę sportu – boks wagi ciężkiej, uprawia on od ponad 10 lat. Sylwetką jednak bardziej przypomina Dawida niż Goliata. Pan Adam nie idzie w życiu zawodowym na skróty, nie ulega pokusom łatwej i błyskotliwej kariery, ani dużej kasie. Do każdej walki przygotowuje się bardzo starannie i uważnie. Obecnie A. Kownacki wedle portalu Boxrec.com., znajduje  się w elitarnym gronie pretendentów do walki o tytuł bokserskiego mistrza świata. Cała lista mistrzów boksu wagi ciężkiej, przedstawia się następująco: 1/ Andy Ruiz, 2/ Deontay Wilder, 3/ Anthony Joshua, 4/ Tyson Fury, 5/ Aleksander Powietkin, 6/ Dillian Whyte, 7/ Jarrell Miller, 8/ Luis Ortiz, 9/ Kubrat Pulew, 10/ Adam Kownacki. W tym gronie, Pan Adam jest ceniony bardzo wysoko. Przypomnijmy, że po raz pierwszy propozycję walki o mistrzostwo świata, A. Kownacki otrzymał już wiosną tego roku. Nie uległ pokusie, zachował zimną krew, potrafił odmówić (miała to być walka z samym A. Joshuą). Dodał, do tak wielkiej walki musi być czas na dobre, solidne przygotowanie. Miał rację, i świat sportu oraz biznesu, okazał Pani Adamowi zrozumienie i szacunek.     

 Zastanawiałem się, czego mogą nauczyć się od mistrza A. Kownackiego, tacy zwykli zjadacze chleba m.in. jak ja? Po uważnej lekturze i obejrzeniu jego pojedynku z Ch. Arreolą, myślę, że najbardziej ambicji i wytrwałości w stawianiu sobie realnych celów, konsekwencji w ich realizacji, skromności w osiąganych sukcesach i nie uleganiu pokusie walki o wszystko, i w czasach obecnych „pracy za wszelką cenę”.

Obecnie, a jak mówią eksperci boksu, bardziej w 2020 roku, A. Kownacki stanie w ringu do walki o mistrzostwo świata. W boksie wagi ciężkiej, nie udało się jeszcze zwyciężyć żadnemu z Polaków.

 I już ostatnia krótka uwaga. A. Kownacki chce mądrze z zaistniałej szansy skorzystać. Ma niewątpliwie Pan Adam zadatki na prawdziwego mistrza sportu i chyba mistrza życia. Sprzyja    też mu los. Ma kochającą żonę, a w końcu tego miesiąca zostanie ojcem.    

Jan Kulas


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: ,