Wielki Marsz Wolności ulicami Warszawy - GazetaKaszubska.pl

Wielki Marsz Wolności ulicami Warszawy

12 maja 2018 roku w Warszawie odbył się wielki Marsz Wolności. Został zorganizowany głównie przez PO, Nowoczesną i KOD. Wzięło w nim udział wielu (30-50 tys.) Polaków. Wolność-Równość-Demokracja-Praworządność oraz przestrzeganie Konstytucji RP, to główne idee i cele Marszu Wolności. Liderzy Zjednoczonej Opozycji zapowiedzieli koniec rządów PiS w najbliższych 2. latach. Manifestanci przyjęli to z wielkim entuzjazmem.
Wielki Marsz Wolności ulicami Warszawy Jan Kulas
 
Członek Rady Naczelnej ZKP, były Poseł RP.
14 maja 2018r.

Wielu z nas odczuwało potrzebę uczestnictwa w wielkiej manifestacji w obronie wolności i demokracji. Albowiem w sytuacji –  kiedy Sejm stracił swoje znaczenie, demokracja parlamentarna stała się fasadowa, praworządność służy jedynie rządzącym, naruszanie Konstytucji RP staje się coraz powszechniejsze, a dla zamydlenia oczu, postuluje się wirtualną dyskusję nad nowa konstytucję – w takiej sytuacji jedynie masowa i wyrazista manifestacja obywateli, może przemówić do rozsądku elicie rządzącej na czele z Prezesem państwa. Pomorzanie i tczewianie, zawsze biorą udział w manifestacjach wolnościowych. Dla mnie to po prostu podstawowe zadanie i wyzwanie obywatelskie. Z Tczewa autokar odjechał 12 maja 2018 roku, w sobotę, po godz. 6. 30, a powróciliśmy z powrotem do naszego miasta po godz. 23.00. Do Warszawy dotarliśmy w samo południe, ale tutaj trochę zaskoczyła nad upalna, lipcowa pogoda. Nie było więc łatwo maszerować z Ronda de Gaulle na Plac Zamkowy. Cała oficjalna manifestacja odbyła się na przestrzeni czasu 13.00 – 15.50. Wtedy słonce dawało się mocno we znaki. Ale dopisała znakomita atmosfera,  klimat entuzjazmu, optymizmu i  radości oraz nadziei obywatelskich. Kiedy w pewnym momencie podano, że razem jest nas blisko 50  tysięcy, wydawało się, że nie tylko stolica należy do nas!   

Marsz Wolności został znakomicie zorganizowany. Przewodzili jemu liderzy PO na czele z  Grzegorzem Schetyną, Nowoczesnej pod przewodnictwem Katarzyny Lubnauer i animatorzy  ruchu KOD-wśród których bardziej dała się zapamiętać Małgorzata Lech-Krawczyk. G. Schetyna zapowiedział, że ten „Marsz Wolności” będzie trwał dwa lata. Ale podkreślił mocno „wygrać możemy tylko razem jako Zjednoczona Opozycja. Szukajcie tego, co może nas połączyć”. I następnie zwracając sie w stronę PiS, zaakcentował: „Wasz koniec jest bliski… Zwyciężymy”. Wystąpienia liderów stanowiły  program naszego Marszu.  Zanim Marsz Wolności „wyruszył”, zadumano się nad „Ziemią Obiecaną”. Tak odebraliśmy obecność i wystąpienia Daniela Olbrychskiego, Wojciecha Pszoniaka i Andrzeja Seweryna. W sferze idei i wartości wielkie wrażenie zrobiło wystąpienie „ostatniego” autentycznego Prezesa Trybunału Konstytucyjnego, prof. Andrzeja Rzeplińskiego. W kontekście zbliżających się wyborów samorządowych, z dużą uwagą i w skupieniu wysłuchano Jerzego Stępnia, jednego z współtwórców „Polski samorządowej”. Bardzo poruszające i ideowe było też świadectwo „żołnierza AK”, uczestniczki Powstania Warszawskiego, Wandy Traczyk-Stawskiej, której nie wpuszczono do gmachu Sejmu RP. Nie przypadkiem również w trakcie Marszu Wolności, kilkakrotnie wyrażano solidarność z protestującymi w gmach Sejmu rodzicami i opiekunami dzieci niepełnosprawnych. Był to bowiem już 25. dzień „walki o godne życie”, jak zauważył przewodniczący G. Schetyna. Hasło – Nie ma wolności bez Solidarności, zostało tutaj na nowo odczytane. W ideę „Solidarności” dobitnie wpisał się głos Sygnatariusza Porozumień Sierpniowych – Henryki Krzywonos-Strycharskiej. Marszowi Wolności towarzyszyły piękne, wzruszające pieśni i melodie zespołu Perfekt, „Nie pytaj o Polskę” Obywatela G.C. i oczywiście kultowa piosenka zespołu rockowego z Krakowa – „Chłopcy z Placu Broni”: „Wolność kocham i rozumiem. Wolności oddać nie umiem”. A po części „oficjalnej” (ok. godz. 15.50) na scenie, na Placu Zamkowym rozpoczął się koncert kilku uznanych polskich zespołów rockowych, kojarzonych z ideami wolności i niezależności.   

O atmosferze i znaczeniu każdej manifestacji, najlepiej świadczą hasła i skandowane idee oraz głoszone wskazania. Tak było również i tym razem na Marszu Wolności. Chyba najczęściej głoszonym hasłem było: Wolność – Równość – Demokracja. O pewnym renesansie można mówić przy powrocie do sztandarowego hasła z lat 1988-1989: „Nie ma wolności bez Solidarności”. Wśród innych haseł i myśli, udało się odnotować, następujące:

– Nie ma wolności bez praworządności

– Solidarność, Solidarność, Solidarność

– Wolni przeciwko złym rządom i łamaniu Konstytucji

– Przeciw bucie i arogancji

– Precz z Kaczorem dyktatorem

– Podła zmiana, Polska oszukana

– Nie zrobicie rewolucji

– Łapy precz od Konstytucji

– Nie chcemy Polski brunatnej, Nie chcemy faszyzmu

– Chcemy Polski biało-czerwonej

– O wolność musimy się upominać

– Bez edukacji nie ma wolności

– Tu jest Polska, Tu bije serce Polski

– Wszyscy razem, Jesteśmy razem

– Chodźcie z nami, bo idzie o naszą wspólną przyszłość

– Wolność, europejska wspólnota

– Polska równych szans

– Polska otwarta, uśmiechnięta, Polska europejska

– Lech Wałęsa. Lech Wałęsa, Lech Wałęsa

– Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie … Jarku (na dużym transparencie)

– Obronimy demokrację, Będziemy bronić praw obywatelskich

– Wolne sądy, Wolne sądy, Wolne sądy

– Samorząd, samorząd, Cała Polska samorządem

– Pójdę głosować – samorząd ratować

– Wygrać Polskę dla wszystkich

– Koalicja Obywatelska wygra wybory samorządowe

– Zjednoczona Opozycja, Zjednoczona Opozycja, Zjednoczona Opozycja

– Zwyciężymy, Zwyciężymy, Zwyciężymy!

I na koniec, zamiast podsumowania, kilka myśli podstawowych. Nade wszystko był to wielki Marsz Wolności, bo wolność jest dla nas najważniejsza! Biorąc udział w Marszu Wolności, mieliśmy poczucie spełnionego obowiązku obywatelskiego. Mieliśmy i mamy świadomość, że nawet perspektywa dwóch lat, nie będzie prosta, ani łatwa. Liczymy się z tym, że prawdopodobnie już jesienią tego roku, konieczna będzie kolejna duża demonstracja na rzecz wolności, i w obronie demokratycznych oraz przejrzystych wyborów samorządowych. A w przyszłym roku, trzeba będzie wygrać wybory do Parlamentu Europejskiego (wiosną) oraz w kraju (jesienią) – wybory do Sejmu i Senatu. I daliśmy podczas Marszu Wolności wyraz nadziei, że w wyborach prezydenckich 2020 roku, wybrany zostanie prawdziwy „Strażnik i orędownik Konstytucji, wolności oraz praworządności”. Ale, trzeba to raz jeszcze podkreślić, że wielki maraton wyborczy (lat 2018-2020), wygrać z PiS (szerzej koalicja Zjednoczonej Prawicy), może jedynie Zjednoczona Opozycja, szeroka, zgodna i sprawna Koalicja Obywatelska – na czele z PO, Nowoczesną i KOD oraz stowarzyszeniami społeczno-obywatelskimi.

Jan Kulas


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: ,
 
Na razie jest tylko jeden komentarz (dodaj własny »):
  1. Józef napisał(a):

    Praworządność służy jedynie rządzącym?Nie chcecie ponieść odpowiedzialności za zdefraudowanie naszej tożsamości i majątku,Ojczyznę sprawiedliwą przywracaj Panie … Jarku..Nade wszystko był to wielki Marsz chaotycznych resztek postkomuny pasożytujących przez lata na naszej Ojczyźnie i rodakach w obronie swoich haniebnych czynów

Dodaj komentarz