Pół wieku temu zmarła Zofia Kossak-Szczucka (1889-1968) - GazetaKaszubska.pl

Pół wieku temu zmarła Zofia Kossak-Szczucka (1889-1968)

9 kwietnia 1968 roku zmarła wybitna pisarka, dla wielu autorytet: Zofia Kossak-Szczucka. Pochodziła ze znakomitej rodziny ziemiańskiej. W 1922 r. zadebiutowała wspomnieniami z Wołynia pt. "Pożoga". W czasie wojny za pomoc Żydom odznaczona została medalem "Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata". Napisała kilkadziesiąt znakomitych książek, a powieść "Bez oręża", stała się bestsellerem w USA. Dla nas, Pomorzan, najważniejsza jest "Troja Północy", czyli dzieje Słowiańszczyzny zachodniej.
Pół wieku temu zmarła Zofia Kossak-Szczucka (1889-1968) Jan Kulas
 
Członek Rady Naczelnej ZKP, były Poseł RP.
06 kwietnia 2018r.

Niewątpliwie Zofia Kossak-Szczucka należy do najwybitniejszych pisarzy polskich XX wieku. Dała się też poznać na Zachodzie. Przeżyła okres rewolucji bolszewickiej na Wołyniu. Prawdziwie zalicza się do bohaterów czasów wojny i okupacji („Żegota”, obóz Auschwitz, Pawiak). Doznała losu życia na emigracji. Po powrocie do Polski wciąż dużo pisała i to na wysokim poziomie. Dożyła blisko 79 lat. Jej biografia mogłaby być udziałem kilku osób.

Zofia Kossak-Szczucka wywodzi się z sławnej rodziny Kossaków. Była bardzo blisko spokrewniona z sławnymi artystami, malarzami (szczególnie szwagier Wojciech Kossak). Urodziła się 10 sierpnia 1989 roku w Kośminie. Otrzymała staranne wykształcenie. W Warszawie i Genewie studiowała malarstwo. W 1915 roku osiadła wraz z mężem Stefanem Szczuckim na Wołyniu. Na polskim Wołyniu doświadczyła lat I wojny światowej i szczególnie bolesnych czasów rewolucji bolszewickiej (1917-1919). Jej wspomnienia z tych dramatycznych lat na Wołyniu pt. „Pożoga” stały się zarazem jej wielkim debiutem pisarskim w 1922 roku. Dane jej było pisać, tworzyć przez 45 lat życia. Po przedwczesnej śmierci męża, w 1925 roku wyszła za mąż za oficera WP Zygmunta Szatkowskiego. Wraz z nim prawie na zawsze zamieszkała na Śląsku Cieszyńskim, w miejscowości Górki Wielkie. Okazała się też dzielną matką. W sumie w dwóch udanych małżeństwach urodziła trzech synów (Juliusz, Tadeusz, Witold) i córkę Annę. Czas wojny i okupacji Pani Zofia spędziła w Warszawie. Głęboko zaangażowała się w działalność konspiracyjną (ps. Weronika, Ciotka, m.in. współredagowała pismo podziemne pt. „Polska Żyje”) i charytatywną. Do legendy przeszła jej aktywność w Radzie Pomocy Żydom – „Żegocie”. Po aresztowaniu, w październiku 1943 roku trafiła do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Wspomnienia obozowe opisała w książce pt. „Z otchłani: wspomnienia z lagru” (1945). W połowie 1944 roku Pani Zofia została przewieziona do więzienia na Pawiaku. Wyszła na wolność tuż przed Powstaniem Warszawskim, w którym wzięła aktywny udział. Po tzw. wyzwoleniu, została zmuszona przez „władze bezpieczeństwa” do emigracji, a jej książki objęto cenzura i wycofywano z bibliotek. Pani Zofia wraz z mężem osiadła w Londynie, a następnie na farmie Troswell w Kornwalii. Cały czas tęskniła za Ojczyzną. Na bazie odwilży popaździernikowej, w 1957 roku (12 lutego) powróciła do kraju. Witano ją bardzo uroczyście. Osiadła ponownie w Górkach Wielkich. Pozostało jej 12 lat życia w PRL. Do ostatnich dni dużo pisała, publikowała (gł. w Wyd. „Pax”) i zgłębiała liczne źródła. W 1964 roku podpisała List 34 w obronie swobody twórczej. W 1966 r. odmówiła przyjęcia Nagrody Państwowej I Stopnia.

Zofia Kossak w 1933

O dorobku literackim Zofii Kossak-Szczuckiej możnaby pisać długo i obszernie. Z okresu międzywojennego na uwagę zasługują powieści „Błogosławiona wina” (Beatum scelus, 1924), „Złota wolność” (1928, 2 tomy), „Krzyżowcy” (1936), „Król trędowaty” (1937), „Bez oręża” (1937” – która została przetłumaczona na 10 języków obcych. W 1933 roku ukazały się wspomnienia autorki z pielgrzymi do Ziemi Świętej pt. „Pątniczym szlakiem”. Warto odnotować też jej książki dla dzieci np. „Kłopoty Kacperka góreckiego skrzata”, „Bursztyny”, „Puszkarz Orbano”, oraz dla harcerzy „Szukacie przyjaciół” (1933, Jamboree Godollo, Węgry) oraz „Laska Jakubowa” (1937, Jamboree Vogelensnag, Holandia). Brała osobiście udział we wspomnianych światowych zlotach skautów, a harcerstwo uważała za „ruch społeczno-moralny bardzo pomocny w wychowaniu młodego pokolenia”. W 1944 przetłumaczona na język angielski powieść „Bez oręża” (o misji św. Franciszka z Asyżu” w Ziemi Świętej), stała się bestsellerem sezonu („Book of the Month”, 750 tys. egzemplarzy) na rynku w USA. Na emigracji Z. Kossak-Szczucka wydała „Rok polski: obyczaj i wiara” (1955). Z okresu powojennego PRL wyróżniają się: trzytomowe dzieło pt. „Dziedzictwo” (rodzaj sagi rodzinnej pisanej w latach 1957-1967). Dla nas Pomorzan, najważniejsza jest publikacja historyczna, solidnie oparta na źródłach pt. Troja Północy” (1960), napisana wspólnie z mężem Zygmuntem Szatkowskim. Jest to kilkusetstronicowe dzieło o zagładzie Słowiańszczyzny zachodniej (X-XII wieku). Jej symbolicznym wymiarem było zdobycie przez Duńczyków Arkony (głównego sanktuarium świata pogańskiego) na wyspie Rugia, w 1168 roku. Dodajmy, że jeden z rozdziałów tej niezwykłej książki poświęcony został chrystianizacji Pomorza Zachodniego (apostoł biskup Otton z Bambergu) w pierwszej połowie XII wieku, przy mocnym wsparciu księcia polskiego Bolesława Krzywoustego.

Zofia Kossak-Szczucka zmarła 9 kwietnia 1968 roku, a więc w okresie dramatycznych wydarzeń Marca 1968 roku. Zabrakło jej 4. miesięcy do ukończenia 79. lat życia. Została pochowana w ukochanych Górkach Wielkich. Nad jej grobem znany pisarz W. Żukrowski powiedział: „Ludzie, czy wiecie, kogo żegnamy?… A to był wielki pisarz. Z tych największych na miarę Sienkiewicza! To była kobieta, która tą samą ręką umiała władać złotym piórem i kołysać dziecko”. Dar twórczości nie opuszczał jej do końca żywota. W miarę możliwości spotykała się z czytelnikami. Można rzec, że prawie cale swoje życia poświęciła pisarstwu. W swojej profesji zyskała sobie wysoką markę, a dla wielu była autorytetem. Jej książki (w tym i dla dzieci, harcerzy), dzieła – uczyły miłości do Małej i Wielkiej Ojczyzny, jak też budziły zainteresowanie uniwersalnym dziedzictwem chrześcijańskim. W jej ujęciu pisarz, pisarka katolicka – znaczyło wiele. Czasem zwracała uwagę innym (np. Janowi Dobraczyńskiemu), że w twórczości literackiej najważniejsza jest jakość! Nie przypadkiem zapewne również, jedną z jej książek („Nieznany kraj”, szkice o dziejach Śląska), czytano papieżowi Janowi Pawłowi II w ostatnich tygodniach jego życia.

Minęło już pół wieku (1968/2018) od śmierci Zofii Kossak-Szczuckiej. Legenda jej życia i wielkiego pisarstwa, wydaje się być wciąż żywa. Jednak w życiu zdarzają się osoby, indywidualności, których nie da się zastąpić. Ale nade wszystko – jej twórczość, popularyzowana historia i promowane uniwersalne dziedzictwo, niewątpliwie ułatwiały przetrwanie czasów PRL i wyzwalały szlachetne inspiracje. W dużym stopniu na jej literaturze wychowało się kolejne pokolenie Polaków. Ma zapewne, Pani Zofia, swoją cegiełkę w tym, że w 1989 roku Polska odzyskała suwerenność, wolność i demokrację.

Jan Kulas


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz