Fot. sxc

Kaszubi mają tyle własnych obrzędów, że mogliby nimi obdarować niejeden region czy kraj. Po wielu latach milczenia Kaszubi stali się dzięki temu naszym najpoważniejszym – obok górali – „folklorem eksportowym”.

Fot. sxc

Na Pomorzu najważniejsze są tradycje związane ze świętami Bożego Narodzenia. Gwiozdkę zwiastują chodzący w adwencie po wsiach gwiżdże. W barwnym orszaku maszerują dziad, baba, muzykant, niedźwiedź, turoń, kozioł, baran, bocian i smętek. Gwiozdka niesie kosz pełen podarków – słodyczy i orzechów, którymi obdziela wiejskie dzieciaki.

W wigilię także chłopi wychodzą ze swych zagród, by na polach i wokół zagrody postawić małe drewniane krzyżyki i inne, czasem „magiczne” znaki, które mają gospodarstwo uchronić przed wszelakim złem: szkodą, nieurodzajem i chorobą, a także gryzoniami niszczącymi plony.Wigilijna wieczerza jest na Kaszubach zazwyczaj skromna. Najważniejsza jest zupa brzadowa z suszonych owoców z kluskami, która z powodzeniem zastępuje barszcz. Są także ryby, grzyby i kuch czyli ciasto (przeważnie drożdżowe). Świąteczne podarki bywają skromne, bo też Kaszubi są oszczędni jak Szkoci. Ciekawostką natomiast jest, że popularna świąteczna choinka na Kaszubach przyjęła się bardzo późno, bo dopiero po pierwszej wojnie światowej. Wcześniej była w wielu zakątkach regionu uznawana za przejaw „germańskiej” tradycji.

Sylwester jest na Kaszubach dniem dowcipów, płatania figlów i tak zwanych głupich żartów. Niejednemu chłopu w noc sylwestrową „skradziono” drzwi od chałupy lub wrota od stodoły, albo też zapchano komin.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.