Studenci zagraniczni na Pomorzu – niezauważony wątek migracyjny? - GazetaKaszubska.pl

Studenci zagraniczni na Pomorzu – niezauważony wątek migracyjny?

W bardzo emocjonalnej dyskusji o migracjach w Europie, w tym kompletnie odmiennych rolach i oczekiwaniach Polski i Niemiec w tym zakresie, być może nie dostrzegliśmy ciekawego, nowego rozwoju jakim jest dynamizacja napływu studentów zagranicznych do Polski. Jest to napływ „cichy”, o którym nie debatują politycy, ani Rodacy w wieczornych rozmowach, a którego dynamika znacząco przybrała na sile w ostatnim (2014/2015) roku akademickim*. Jak zjawisko to wygląda na Pomorzu i jakie z tego z tego faktu płyną dla nas konsekwencje?
Studenci zagraniczni na Pomorzu – niezauważony wątek migracyjny? dr Tomasz Kalinowski
 
Ekonomista, dyplomata, ostatnio Radca-Minister, Kierownik Wydziału Ekonomicznego Ambasady RP w Berlinie. Obecnie wykładowca w Sopockiej Szkole Wyższej i na Uniwersytecie Gdańskim.
15 marca 2016r.

Omawiając wątek napływu studentów zagranicznych do Polski nie możemy zapominać, że oni również są migrantami, niekoniecznie (choć czasem też) uchodźcami, stanowiąc mało widoczną podgrupę obcokrajowców, z której obecności nasz kraj i nasze uczelnie mają zasadniczo same korzyści. Po pierwsze, wraz z tą kategorią migrantów do Polski transferowane są środki finansowe związane z opłacaniem nauki w szkołach wyższych, zamieszkiwaniem, pobytem i podstawowymi wydatkami w Polsce. Skala tego zjawiska nie została skwantyfikowana. Po drugie, ci młodzi ludzie są naszymi „naturalnymi ambasadorami” w krajach swojego pochodzenia. Po trzecie, niemała z nich część pozostanie zapewne w Polsce, pracując, płacąc podatki i składki na ubezpieczenie społeczne u nas. Ich wstępne wykształcenie (na poziomie szkoły średniej) wzięły na siebie kraje wysyłające. Po czwarte, studenci obcokrajowcy przyczyniają się do większej otwartości naszych uczelni wyższych, współpracy zagranicznej, urealniania programów nauczania.

Polski kontekst europejskiej debaty migracyjnej jest nieco szerszy w sensie geografii pochodzenia osób przybywających do Europy. Migranci przybywają na nasz kontynent z następujących regionów i krajów:

  • Bliski Wschód – głównie Syria, ale również Irak i Iran,
  • „Wschód” – głównie Ukraina, ale również Białoruś i Rosja (jeśli obywatele tych państw uciekają przed „dolegliwościami”),
  • Bałkany Zachodnie,
  • Azja – Afganistan, Pakistan,
  • Afryka – Maroko, Erytrea, Mali, Gambia, Nigeria, Somalia.

Różne są motywacje przybywania do Polski z tych krajów, jednak większość studentów przybywa do nas w celu uzyskania wykształcenia wyższego i chęci poprawienia swojej jakości życia. W ostatnim roku akademickim w Polsce studiowało łącznie 46,1 tys. zagranicznych studentów. Oznacza to, że odnotowaliśmy wzrost ich liczby na poziomie o ponad 10 tys. w stosunku do poprzedniego roku akademickiego. Takiego wzrostu (+28%) nie odnotowano nigdy w ostatnich 15 latach. Jak obecność ta wygląda u nas na Pomorzu?

W 2015 roku w województwie pomorskim studiowało 2011 studentów z zagranicy. Nie jesteśmy w tej konkurencji potentatem na mapie Polski, plasując się dopiero na 9. miejscu w kraju. Wyraźnym liderem jest tu województwo mazowieckie. Jeśli przyjęlibyśmy przytoczone powyżej geograficzne kryterium migracyjne, to z krajów „dotkniętych” pochodzi około 60% studentów w Polsce. W grupie tej wyraźnie dominują Ukraińcy, następnie znacznie mniejsze grupy z Białorusi i Rosji. Studencka społeczność z Syrii w Polsce to zaledwie 60 osób.

Na Pomorzu grupa studentów-obcokrajowców z krajów „dotkniętych” pochodzi głównie z Ukrainy (452), Białorusi (185), Rosji (157), Iraku (23), Iranu (5) i Afganistanu (4). Zatem jest to łącznie niewiele ponad 800 osób studentów – migrantów z krajów „dotkniętych”. Reszta to studenci z krajów bogatych, bądź „pozostałych”. Studenci-obcokrajowcy studiują na 18 wyższych uczelniach naszego województwa, z których tylko dwie znajdują się poza Trójmiastem – w Słupsku (Akademia Pomorska – 74 osoby) oraz Kwidzynie (Powiślańska Szkoła Wyższa – 1 osoba). Należy odnotować niespotykaną (70%) koncentrację studentów zagranicznych na 3 uczelniach wyższych regionu – GUM, PG, UG. Odnotować należy również poważne miejsce takich szkół jak WSB, WSTiH, WSAiB, AM czy Sopockiej Szkoły Wyższej (wszędzie każdorazowo ponad 50 studentów zagranicznych).

Studenci-obcokrajowcy – jest ich na Pomorzu ponad 2 tysiące, w tym prawie połowa z krajów „dotkniętych”. Mieszkają obok nas, studiują, pracują, wydają u nas swoje pieniądze, bawią się i asymilują u nas. Jakoś nie słychać specjalnie o problemach z nimi. To również migranci – młodzi, ambitni, może w jakimś sensie elita (przyszła). Oni również są elementem debaty o migracji do Europy, w tym do Polski. Pomijanym, bo właściwie nie budzącym żadnych kontrowersji, a tak naprawdę właściwie zupełnie mało rozpoznanym. W emocjonalnej debacie o migracji, w której nie brak wielu trudnych i kontrowersyjnych wątków, warto pamiętać również i o tym aspekcie, czego w przedświątecznym duchu nam wszystkim życzę.

________________________________

dr Tomasz Kalinowski, ekonomista, dyplomata, ostatnio Radca-Minister, Kierownik Wydziału Ekonomicznego Ambasady RP w Berlinie. Obecnie wykładowca w Sopockiej Szkole Wyższej i na Uniwersytecie Gdańskim.

________________________________

* Wszystkie dane statystyczne w artykule pochodzą z nieopublikowanego raportu GUS, które zostały zamieszczone w publikacji „Study in Poland”. Studenci zagraniczni w Polsce 2015. Fundacja edukacyjna „Perspektywy”.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz