Fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Pisałem wówczas: „Naród bez państwa może istnieć, jak pokazało choćby historyczne doświadczenie Polski, ale cena takiego istnienia jest ogromna i na pokolenia jest rozłożona. Stąd też wielka wartość państwa, które będąc polityczną organizacją narodu zabezpiecza jego byt i rozwój. Wartość państwa jest tym większa im w większym stopniu naród traktuje je jako własne. A tylko wtedy tak je będzie traktował kiedy będzie miał przeświadczenie o swoim wpływie na jego kształt, o podmiotowym udziale w określaniu jego charakteru”. Wówczas słowa te traktowałem postulatywnie ponieważ wypowiadane były przed fenomenem sierpnia 1980 r. i pierwszej „Solidarności”, przed Okrągłym Stołem i demokratycznymi wyborami, przed rozpadem ZSRR i wybiciem się Polski na niepodległość. A to właśnie w tych historycznych momentach Polacy uzyskali podmiotowość i wpływ na swój zbiorowy los.

Sięgnięcie dzisiaj do formuły „MY NARÓD” nawiązuje do preambuły amerykańskiej konstytucji, którą przywołał Lech Wałęsa w swoim historycznym przemówieniu wygłoszonym w 1989 r. przed połączonymi izbami Kongresu Stanów Zjednoczonych, oznacza dopominanie się o uwzględnienie woli całego narodu, a nie tylko jego części wspierającej aktualnie rządzących. W tej formule wyrażane jest wołanie o respektowanie Konstytucji, respektowanie podziału władz, szacunek dla prywatności i wolności obywatelskich. Jednym słowem idzie o wzmacnianie, a nie rozwalanie demokratycznego państwa prawa.

Komisja Wenecka w przesłanym projekcie swojego stanowiska w sprawie naruszeń Konstytucji i ubezwłasnowolnienia Trybunału Konstytucyjnego przez prezydenta, parlament i rząd RP podziela nie tylko zgłoszone obawy, ale stwierdza, że do takich naruszeń doszło. Sam prezydent i jego współpracownicy oraz rzecznik rządu wpierw wyrazili zdziwienie, że ta informacja dotarła do mediów (tak jakbyśmy nie żyli w dobie informatycznej rewolucji), a potem dają do zrozumienia, że opinia opinią, ale nie będzie ona dla władz wiążąca. Wkraczają tym samym na niebezpieczną ścieżkę zlekceważenia stanowiska Komisji Weneckiej, cieszącej się ogromnym autorytetem, które będzie punktem odniesienia i dla Rady Europy i dla UE i dla USA, ze wszystkimi tego negatywnymi konsekwencjami dla naszego kraju. Zlekceważenie opinii Komisji Weneckiej potwierdzi arogancję polskich władz nie tylko wobec własnych obywateli, ale i wobec międzynarodowej opinii.

Fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl
Fot. Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Ekipa rządząca próbuje przeciwstawić dziejący się demontaż demokratycznego państwa prawa swoimi „osiągnięciami” pierwszych 100 dni rządzenia. Ale spośród licznych obietnic wyborczych póki co uchwalono „500 zł+” dla niektórych dzieci oraz odejście od obowiązku szkolnego dla 6-latków. Nie będę rozwijał swojego krytycyzmu wobec obydwu rozwiązań, gdyż w tym miejscu chcę tylko wykazać, że z sześciu miło dla ucha brzmiących zapowiedzi (bo było jeszcze skrócenie wieku emerytalnego, ulżenie frankowiczom, bezpłatne leki dla „75+”, godzinowa płaca minimalna) tylko dwie zostały przeprowadzone. Wprowadzono natomiast zmiany groźne dla obywateli i państwa prawa takie jak: likwidację służby cywilnej, zwiększenie możliwości inwigilacji obywateli, połączenie stanowisk ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, czystki personalne w państwowych instytucjach wg partyjnego klucza, uczynienie z mediów publicznych tuby propagandowej władzy.

Dlatego zawołanie „MY NARÓD” jest całkowicie na miejscu i cieszy, że tak liczne demonstracje pod szyldem KOD, mimo zimowej pory, mają miejsce. A co przyniesie wiosna? Zapewne zobaczymy, bo życie społeczne ma swoją dynamikę, a naród polski ma swoją godność!

Jan Król, 01.03.2016.

2 KOMENTARZE

  1. Z przyjemnością czytam Twoje artykuły publikowane w gazecie, bo ich treść bardzo do mnie przemawia. Wkrótce dołączam do KOD.

  2. „MY NARÓD”, -wy nazywający się mniejszościami różnego sortu ,broniący swych interesów zawłaszczacie sobie hasło ,które legło u podstaw czynów szlachetnych?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.