Poruszająca i ciekawa biografia M. Fogga (1901-1990) - GazetaKaszubska.pl

Poruszająca i ciekawa biografia M. Fogga (1901-1990)

Michalski należy do najwybitniejszych znawców polskiej muzyki rozrywkowej. Niedawno opublikował on monumentalną biografię Mieczysława Fogga. Na tle szerokiej epoki ukazał nam niepospolitą osobowość, znakomitego artystę, który śpiewał ponad pół wieku aż trzem pokoleniom Polaków. W trudnych czasach PRL, Pan Mieczysław jako patriota i uznany piosenkarz-pieśniarz, był ambasadorem kultury polskiej w świecie.
Poruszająca i ciekawa biografia M. Fogga (1901-1990) Jan Kulas
 
Członek Rady Naczelnej ZKP, były Poseł RP.
31 grudnia 2015r.

Przystępując do opasłej lektury książki dużego formatu (stron 669) biografii Mieczysława Fogga (1901-1990), czyniłem to ze znaczną rezerwą. Być może miałem w sobie pewne uprzedzenia z czasów PRL, kiedy szczególnie Telewizja Polska wykorzystywała wizerunek wybitnego artysty z pewnym zacięciem propagandowym. Dla mnie mało też zachęcający był tytuł książki D. Michalskiego: „Poletko Pana Fogga”. Naturalnie zaufanie budził D. Michalski, swoim profesjonalizmem i niepospolitą narracją. Intrygujące okazało się motto książki: „Nie sztuka błysnąć, sztuka trwać i nie znudzić się”. To oczywiście złota myśl Pana Mieczysława. Duże było moje zaskoczenie, gdy z zainteresowaniem i z pasją chłonąłem niezwykłą, wielowymiarową i wielowątkową biografię M. Fogga. Naprawdę warto i trzeba przeczytać tę znakomitą książkę. O dobrym języku autora książki już wspomniałem, wydawcy również chwała za dobrą, wyraźną czcionką, z czym ostatnio bardzo różnie bywa. Struktura książki D. Michalskiego znacząco ułatwia jej lekturę, na którą składają się następujące części: Kariera, Sukcesy, Wojna, Show-business, Sława, Finał, Curiculum vitae (solidne w tym przypadku kalendarium), Od autora, Indeks.

Z książki D. Michalskiego wyłania się ciekawa i wybitna postać artysty, Mieczysława Fogga, który ponad pół wieku śpiewał w Polsce i na świecie, głównie w ośrodkach polonijnych. Debiut bohatera naszej książki miał miejsce w 1929 roku w Chórze Dana, w legendarnym kabarecie Qui Pro Quo. Chór Dana pod kierownictwem Władysława Daniłowskiego był znakomitym zespołem rewelersów. W latach trzydziestych XX wieku zaliczał się on do pięciu najlepszych zespołów rewelersów na świecie. Z Chórem Dana M. Fogg koncertował po licznych estradach europejskich. Jednakże jego marzeniem była kariera solisty. Początkowo marzył o roli tenora. Nie przypadkiem też M. Fogg przez kilka lat pobierał lekcje śpiewu u najwybitniejszych profesorów. Zresztą nad swoim głosem pracował do końca życia. W marcu 1938 roku M. Fogg rozpoczął solową karierę piosenkarza polskiego. Jesienią tego roku odbył pierwsze i już bardzo udane tournee koncertowe po Stanach Zjednoczonych. Jako Polak i patriota Pan Mieczysław śpiewał rannym polskim żołnierzom we wrześniu 1939 roku. Za swój obowiązek uznał także pozostać z okupowanym narodem. Do legendy przeszły też mini koncerty M. Fogga wśród powstańców warszawskich, nierzadko blisko pierwszych linii walk. Po wojnie Pan Mieczysław próbował prywatnej inicjatywy, jak byśmy dziś powiedzieli w show-business, głównie w ramach inicjatywy Cafe Fogg i w wytwórni gramofonowej Fogg-Record. Szczęśliwie dane było M. Foggowi kontynuować karierę solisty w PRL, oczywiście w zamian za akceptację ówczesnego systemu politycznego. Ale jego piosenki, pieśni przerastały realia systemowe. Po 1956 roku M. Fogg stał się uznanym ambasadorem polskiej piosenki w świecie. W 1961 roku nasz bohater świętował 30. lecie pracy artystycznej. Tych jubileuszów będzie później jeszcze kilka. Dnia 10 sierpnia 1980 roku, w Castel Candolfo, Pan Mieczysław wystąpił przed samym papieżem Janem Pawłem II. Zaśpiewał wtedy naszemu kochanemu papieżowi dwa utwory: „Pieśń o matce” i „Pieśń o synku”. Jakże znamienne i wymowne. Blisko rok później (30.05.1981) nasz Artysta dał uroczysty koncert z okazji 80. lecia swoich urodzin i 55. lecia pracy artystycznej, oczywiście w Warszawie. W 1983 roku M. Fogg był bohaterem 19. odcinka „Leksykonu polskiej muzyki rozrywkowej”. Doczekał się również kilku filmów dokumentalnych. Dnia 31 lipca 1984 w Sali Kongresowej Pałacu Kultury i Nauki dał on wielki koncert w „40. rocznicę Powstania Warszawskiego”. W okresie późniejszym występował jeszcze z recitalami. Kiedy wystąpił po raz ostatni publicznie?, w 1987 roku (w wieku 86 lat)! W 1989 roku M. Fogg otrzymał prestiżowy i w pełni jemu należny Medal „Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”. Nasz bohater umarł w nocy z 3 na 4 września 1990 roku w Warszawie. Zaledwie 9 miesięcy zabrakło do pełnych 90 lat życia, dodajmy życia spełnionego.

Mieczysław Fogg i rodzina Foggów mocno wpisali się w krajobraz artystycznej Warszawy. Niejako stolicy Pan Mieczysław był wierny zawsze i wszędzie. Może dlatego nie wyemigrował po 1945 roku. M. Fogg miał również udane życie rodzinne. W wieku 24 lat ożenił się z Ireną Jakubowską (zmarła w 1983 r.). Z tego związku małżeńskiego doczekał się syna Andrzeja. Na początku 1986 roku Pan Mieczysław ożenił się z Zofia Szynagiel, pozostająca od lat partnerką sukcesów artystycznych i pewnej wspólnoty życiowej. Właśnie Pani Zofia dokonała pogłębionej charakterystyki M. Fogga, eksponując jego niezwykłą pracowitość, wyobraźnię, artystyczną otwartość i wielorakie talenty muzyczno-taneczne. Pani Zofia puentuje: „Był tytanem pracy” i gdy miał już 80 lat, „a przecież ćwiczył codziennie”. M. Fogg sięgał również do największych wzorów artystycznych. Z wielkiego pianisty-wirtuoza Ignacego Paderewskiego wziął sobie do serca jego życiową maksymę: „Na karierę składa się 5 % szczęścia, 5 % talentu i 90 % pracy”. Zawsze o tej maksymie pamiętał i „nie oglądał się na niczyją pomoc”.

Z dużym przekonaniem polecam Państwu lekturę biografii M. Fogga (1901-1990). Artysty, który nieprzerwanie ponad pół wieku i z dużym powodzeniem śpiewał kilku pokoleniom Polaków, w kraju i za granicą. A przy tym człowieka – o dużej, ciekawej i fascynującej indywidualności.

Jan Kulas


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: ,
 
Na razie jest tylko jeden komentarz (dodaj własny »):
  1. Pawel pisze:

    10 sierpnia bylem wtedy w Castel Gandolfo na tym samym spotkaniu z Papiezem i pamietam jak Pan Mieczyslaw Fogg spiewal te 2 utwory .

Dodaj komentarz