W latach 2012-2014 w gronie kilku współpracowników prowadziłem badanie historyczno-społeczne pt. „Panorama harcerstwa Tczewa i Powiatu Tczewskiego w latach 1921-2011”. W każdej gminie prowadziłem konsultacje na miejsc. Z Janem Ejankowskim spotkałem się kilkakrotnie. Owocem tych rozmów jest wielostronny i solidny biogram, jak się wydaje, we wspomnianym opracowaniu, zamieszczony na stronach 126-127.

Miałem również okazję gościć w domu Jana Ejankowskiego. Chyba miał do mnie trochę sympatii i zaufania. W moim domowym archiwum zachowały się notatki z obszernej rozmowy z Panem Janem z dnia 31 lipca 2013 roku. Powiedział wtedy, że już jesienią 1945 roku wstąpił do harcerstwa. Jego drużynowym i wzorem był Henryk Mross (1928-2000), późniejszy ksiądz i znakomity historyk. Za wysoką aktywność i wierność ideałom harcerskim J. Ejankowski został aresztowany w 1948 roku. Rok później wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał go na 2 lata więzienia, szczęśliwie w zawieszeniu. Po 1956 roku, gdy harcerstwo nie było juz zakazane, J. Ejankowski dynamicznie włączył się w jego odbudowę. W 1973 roku otrzymał nagrodę Komendy Głównej ZHP za „pamiętnik wychowawcy w środowisku harcerskim”. Pan Jan wierzył, że dojdzie do odbudowy i renesansu harcerstwa jako młodzieżowej, patriotycznej i użytecznej organizacji. Miał nadzieję, że prędzej, czy później, harcerstwo stanie się „wiodącą organizacją młodego pokolenia”. Mówił to do mnie z dużym przekonaniem.

We wspomnianej rozmowie (31.07.2013) J. Ejankowski podzielił się jeszcze kilkoma innymi ważkimi informacjami. Warto o nich wspomnieć. Pokazał mi swoja pracę magisterską w formie książkowej pt. „Pół wieku szkoły w Piasecznie (1920-1970)”, obronioną na Uniwersytecie Gdańskim. Do szkolnictwa i sanktuarium w Piasecznie (mawiał naszej Królowej Pomorza) miał J. Ejankowski szczególny sentyment. Często też wspominał Juliusza Kraziewicza i jego historyczne kółko rolnicze. W związku z tym wiele lat temu opublikował książkę pt. „Zarys dziejów kółka rolniczego w Piasecznie (1862-1987)”. Wiele lat i blisko współpracował Pan Jan z zasłużonym proboszczem parafii rzymsko-katolickiej w Piasecznie – z ks. dr Kazimierzem Myszkowskim, wieloletnim kustoszem Sanktuarium Matki Boskiej w Piasecznie. Na tematy polityczne J. Ejankowski rzadko się wypowiadał. Z władz politycznych PRL wspomniał jedynie, że „Tadeusz Fiszbach był w porządku”.

Wielkie wrażenie na mnie zrobiły okazane mi przez J. Ejankowskiego jego osobiste wspomnienia. Po prostu w pewnym momencie wyjął z szuflady biurka kilka zapisanych brulionów. Tom pierwszy miał konkretny tytuł: „Refleksje nad własnym życiem 1929-1976”. J. Ejankowski wyraźnie zastrzegł, że mogą one zostać opublikowane dopiero po jego śmierci. Napomknął, że prof. J. Borzyszkowski deklarował ich redakcję i chęć wydania. I ja zachęcałem Pana Jana, aby pozytywnie odpowiedzieć na tę inicjatywę. Jednakże wytrwał on w swoim silnym postanowieniu. Jak mi się wydaje, te kilkutomowe wspomnienia J. Ejankowskiego, to będzie bardzo ciekawa i wysoce poznawcza lektura!

Jan Ejankowski był wielkim animatorem kultury kociewskiej i pomorskiej. Poświęcił tej pasji wiele lat życia. W sierpniu 2015 roku promował swoją piękną i niezwykle cenną publikację pt. „Dwudziestolecie Przeglądu Kociewskich Zespołów Folklorystycznych ku czci Władczyni Kociewia w Piasecznie (1994-2013)”. To w istocie rzeczy monografia Kociewskich i Pomorskich Przeglądów Zespołów Folklorystycznych. W monografii tej ważne miejsce zajmuje Zespól Folklorystyczny „Piaseckie Kociewiaki” (dziecko Pana Jana), który niedawno obchodził 30. lecie swojej działalności. Warto podkreślić, że w 2000 roku „Piaseckie Kociewiaki” wystąpiły z programem artystycznym w gabinecie reprezentacyjnym Marszałka Sejmu RP Macieja Płażyńskiego. Osobiście wysoko sobie cenię autorski wpis J. Ejankowskiego dla mojej skromnej osoby (23.08.2015) we wspomnianej monografii: „Panu Janowi Kulasowi posłowi na wieczną pamiątkę autor Jan Ejankowski”. I w istocie rzeczy tak pozostanie. A książkę polecam, ku uważnej i twórczej lekturze.

Gdyby jednym zdaniem podsumować dorobek Jana Ejankowskiego dla regionu, rzekłbym następująco: Odszedł Stolem Kociewia i niezwykle interesujący człowiek.

Jan Kulas

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.