Psy pogryzły turystów

05 lutego 2011r. | Drukuj

Dwa agresywne psy, najprawdopodobniej owczarki niemieckie, pogryzły gości hotelowych bytowskiego ośrodka wypoczynkowego. Zwierzęta uciekły z posesji znajdującej się w sąsiedztwie hotelu.

fot. Wikipedia

Dwa duże, agresywne psy, najprawdopodobniej owczarki niemieckie, pogryzły dwóch mężczyzn – gości bytowskiego ośrodka wypoczynkowego. Do zdarzenia doszło w pobliżu ośrodka, gdzie aktualnie przebywali poszkodowani. Na miejsce zdarzenia przybyła policja i pogotowie. Niemniej pomocy poszkodowanym sanitariusze udzielić mogli dopiero  po ponad 30 minutach. Psy były agresywne i zaatakowały także policjantów i przechodniów. Wobec niebezpiecznych zwierząt funkcjonariusze użyli gazu.

Mężczyźni zostali przewiezieni do szpitala. Jednego z poszkodowanych turystów wypisano zaraz po opatrzeniu ran. Natomiast drugi, z ranami szarpanymi ręki, pozostał na obserwacji. Do odpowiedzialności pociągnięty zostanie właściciel zwierząt. W momencie zdarzenia przebywał za granicą.


Opublikowano w: Bytów
Tagi: , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]


Warning: Use of undefined constant rand - assumed 'rand' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/umedia/domains/gazetakaszubska.pl/public_html/wp-content/themes/gk02/functions.php on line 133
Czytaj także

Na razie jest tylko jeden komentarz (dodaj własny »):
  1. Duval pisze:

    Tak na prawdę do zdarzenia doszło na posesji hotelu.Zastanawiające jest to ze zaatakowany przez psy człowiek sam musiał walczyć o życie. Do pokonania miał kilkanaście metrów.Od bramy wjazdowej na posesje hotelu,do drzwi wejściowych.Calemu zdarzeniu przyglądała się spora grupka gapiów w tym pracownicy hotelu. Człowiek prosił o pomoc ale nie pomógł mu nikt.Resztkami sil dotarł do schodów przed drzwiami wejściowymi i tam upadł.Dopiero wtedy ktoś wciągnął go do środka.W tym miejscu nasuwa mi się pytanie co by się z człowiekiem stało gdyby opadł z sil kilka metrów wcześniej?
    Zastanawiający jest tez fakt ze ciężko pogryziony facet tracący co chwile przytomność czeka na pomoc lekarza prawie 40 min.Karetka jest wprawdzie na miejscu,ale lekarz i sanitariusze nie mogą wyjść.Bo na posesji hotelu dalej biegają psy. Przez cały ten czas policjanci siedzą w samochodzie do którego uciekli bo nie wiedzieli jak sobie z psami poradzić.I jeszcze jeden przerażający fakt którego jako Polak się wstydzę!!!!Temu człowiekowi zginęła jeszcze spora kwota pieniędzy którą miął przy sobie w chwili zdarzenia.

    Zastanawiam się czy Polacy to tylko tchórze hipokryci i złodzieje?????

Dodaj komentarz