Dość powszechnie przyjmuje się, że miarą zamożności regionalnej jest wysokość produktu regionalnego brutto per capita. Znana zasada korzyści skali znajduje swoje bardzo wyraźne zastosowanie w porównaniach zamożności regionów oraz wewnątrz regionów. Podstawową prawidłowością w relacjach europejskich jest oczywista korelacja pomiędzy poziomem zamożności regionalnej, a gęstością zaludnienia. Wynika ona z prostej prawidłowości korzyści skali, która wiąże się z redukcją kosztów, wynikających z małych odległości na obszarach gęsto zaludnionych. Dwoma najbardziej oczywistymi przykładami są tu przedsięwzięcia takie jak np. lotnisko czy stadion sportowy, które to przedsięwzięcia są zbyt kosztowne do wybudowania i obsługiwania przez ludność na obszarach słabiej zaludnionych. Prawidłowością w dysproporcjach rozwoju regionalnego są nie tylko wysokie zróżnicowanie zamożności pomiędzy regionami europejskimi, gdzie największą przepaść tworzy porównanie regionu centrum Londynu z najbiedniejszymi regionami Bułgarii. Znaczne dysproporcje rozwojowe odnajdujemy również wewnątrz regionów (poziom NTS-2) – pomiędzy metropolią a jej peryferiami (NTS-3). Co więcej, dysproporcje na poziomie NTS-3 wydają się zjawiskiem stosunkowo trwałym, a konwergencja powolna.

Odniesienie zewnętrzne było nam potrzebne, by móc spokojnie przeanalizować podobne zjawiska u nas, w naszym regionie – na Pomorzu. Województwo pomorskie jest fragmentem regionu północnego Polski. Regiony to w nomenklaturze statystycznej – NTS 1, województwa – NTS 2, natomiast podregiony – NTS 3. W województwie naszym znajdują się 4 podregiony – słupski, gdański, trójmiejski, starogardzki. W skład podregionu słupskiego wchodzą następujące powiaty – bytowski, chojnicki, człuchowski, lęborski, słupski oraz Słupsk jako miasto na prawach powiatu. W skład trójmiejskiego – 3 miasta na prawach powiatu – Gdańsk, Gdynia, Sopot.

regiony-nts

Biorąc pod uwagę dostępność porównywalnych danych możliwa jest analiza zmian rozwojowych na poziomie Pomorskiego i jego podregionów w latach 2000-2012. W analizowanych 12 latach PKB per capita podregionu trójmiejskiego był na ogół prawie dwukrotnie wyższy od podregionu słupskiego. Oznacza to, że wewnątrz województwa mamy do czynienia z dość znaczną rozpiętością zamożności. W okresie tym podregion trójmiejski zdołał nieznacznie (+4,1%) wzmocnić swój PKB na tle całości województwa, podczas gdy w podregionie słupskim uległ on nieznacznemu (-3,3%) osłabieniu. W początkowej fazie iloraz PKB obu podregionów ulegał dość systematycznemu zmniejszaniu – do poziomu nawet 1,74 w 2008 roku, by następnie w kolejnych latach dość zdecydowanie odwrócić ten trend i zwiększyć iloraz do wartości 2,04 w roku 2012. Mamy tu zatem do czynienia z dwiema wyraźnie odmiennymi fazami – fazą konwergencji podregionu słupskiego w latach 2000-2008 oraz dywergencji w kolejnych latach (por. tabela). Należy również podkreślić, że choć przez analizowanych 12 lat oba podregiony dzielił poważnie poziom zamożności, to jednak trudno mówić o zdecydowanym „rozwieraniu nożyc”. Zjawisko to miało wprawdzie miejsce, ale jego przebieg był bardzo łagodny (patrz wykres). Według ostatnich danych podregion trójmiejski jest zamożniejszy od całości województwa o ponad 50%, podczas gdy słupski biedniejszy o ponad jedną czwartą od tej samej miary.

Można zatem spokojnie konstatować, że dysproporcje rozwoju regionalnego i wewnątrzregionalnego na Pomorzu nie są czymś niezwykłym na tle podobnych prawidłowości w Europie. W analizie tego problemu poruszany jest zwykle dodatkowy, ważny czynnik. Jest to wątek migracyjny, który ma nieco inne oblicze w układzie europejskim w odróżnieniu od polskiego. Obok lokalizowania nowej działalności gospodarczej jest on głównym odpowiedzialnym za konwergencję. Skala migracji, w tym szczególnie emigracji z Polski po 2004 roku, jest bardzo wysoka. Według szacunków GUS, w tym okresie Polskę (czasowo) opuściło ponad 2 mln osób, z czego ponad milion tylko do dwóch krajów – Wielkiej Brytanii i Niemiec. Emigracja dotknęła dwa wymienione podregiony w zupełnie różny sposób. Podregion trójmiejski nie opuściło zbyt wielu Polaków. Jest on miejscem, które przyciąga szczególnie młodzież z otaczających województw, która przybywa tu na studia i pozostaje. W omawianym okresie z podregionu słupskiego wyemigrowało czasowo sporo młodych osób – głównie do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Oznacza to, że w przyszłości temu podregionowi będzie bardzo trudno nadrabiać zaległości rozwojowe wobec podregionu trójmiejskiego.

Z przedstawionych faktów wynika dość prosty wniosek – by podregion słupski był w stanie szybciej doganiać resztę województwa potrzebne są nowe impulsy rozwojowe. Na przestrzeni ostatnich miesięcy, w trakcie ożywionych obu kampanii wyborczych dało się słyszeć kilka potencjalnych rozwiązań. Jedną z nich jest szansa deglomeracyjna, która zakłada przesunięcie części instytucji centralnych z Warszawy do często odległych i zdecydowanie mniejszych ośrodków. Druga związana jest z możliwością utworzenia kilku nowych województw, w tym na bazie podregionu słupskiego. Trzecia polega na tym, by aglomeracje wojewódzkie zechciały łaskawiej (w sensie rozdzielnictwa środków na rozwój) spojrzeć na odleglejsze części województw, co byłoby misją regionalnej klasy politycznej. Niezależnie od trzech wymienionych potrzebne są nowe inwestycje kapitału krajowego i zagranicznego. Każde z proponowanych rozwiązań wywoła od razu debatę oraz mnogość prezentowanych argumentów. Ożywią one zapewne długie i nierzadko spowite mgłą jesienne wieczory na Pomorzu. W ich trakcie pojawią się zapewne szczegółowe propozycje, do których nie raz na tych łamach będziemy wracać.

Produkt krajowy brutto według podregionów (ceny bieżące na jednego mieszkańca, województwo pomorskie=100)

Źródło: Produkt krajowy brutto według podregionów (ceny bieżące), dane GUS 2015, obliczenia własne autora.
Źródło: Produkt krajowy brutto według podregionów (ceny bieżące), dane GUS 2015, obliczenia własne autora.
Źródło: Produkt krajowy brutto według podregionów (ceny bieżące), dane GUS 2015, obliczenia własne autora.
Źródło: Produkt krajowy brutto według podregionów (ceny bieżące), dane GUS 2015, obliczenia własne autora.

O autorze: dr Tomasz Kalinowski, ekonomista, dyplomata, ostatnio Radca-Minister, Kierownik Wydziału Ekonomicznego Ambasady RP w Berlinie. Obecnie wykładowca w Sopockiej Szkole Wyższej i na Uniwersytecie Gdańskim.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.