Tak to nasza najnowsza historia toczy się od przypadku do przypadku. Przypomnę, że W. Jaruzelski wybrany został prezydentem jednym głosem, a rząd H. Suchockiej upadł też jednym głosem. Czyli każdy głos jest ważny. Te przypadki dzieją się nie w rezultacie braku potrzebnej większości dla przeprowadzenia określonej sprawy lecz w wyniku niechlujstwa (nieobecność, kunktatorstwo, lęk, pomyłki). Tutaj też tkwi chyba jedna z przyczyn niskiej jakości stanowionego prawa. Teraz zabrakło 5 „sprawiedliwych”, aby rozliczyć byłego ministra za nadużycia władzy kiedy ją sprawował. Ten wynik głosowania pokazał, że politycy sprawujący najwyższe funkcje w państwie mogą czuć się bezkarni. Ponadto sytuacja w której liderzy nie głosują w sprawach ważnych, i to takich, które ich ugrupowania forsują, zwalnia z dyscypliny i mobilizacji swoich reprezentantów. Z. Ziobro, po takim wyniku głosowania kpi z całej tej operacji i ma podstawy, aby mówić o nieudacznictwie swoich politycznych przeciwników.

2. Cieszę się, że prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski odwiesił swoje samozawieszenie i zacznie znowu urzędowanie. Jego zdaniem zarzuty sformułowane wobec niego przez CBA i prokuraturę są mocno naciągane i stąd z czystym sumieniem wraca na stanowisko. Komisja sejmowa potwierdziła zresztą, na podstawie jednoznacznych opinii, że nie istnieje, określony prawem, tryb pozbawiania prezesa NIK immunitetu, o co błędnie wnioskowała prokuratura do Sejmu. Gdyby KK był złośliwy i małostkowy to powinien uruchomić teraz szczegółową kontrolę w CBA i prokuraturze. Ale jest zbyt poważnym człowiekiem, aby na takie działania decydować się.

3. Przeraża mnie jak nasza rodzima prawica instrumentalnie, w zależności od swoich politycznych potrzeb, traktuje Kościół i jego nauczanie oraz papieża Franciszka. Najjaskrawiej wychodzi to obecnie przy okazji dramatu uchodźców. Papież apeluje: otwórzcie swoje serca, nie zamykajcie granic, zachęca aby każda parafia przyjęła choćby jedną rodzinę z rejonów ogarniętych wojną i przemocą. Fundamentalne dokumenty Vaticanum II takie jak: Konstytucja o Kościele w świecie współczesnym – „Gaudium et spes” czy Deklaracja o wolności religijnej – „Dignitatis humanae”, nie mówiąc o Ewangeliach są w tej kwestii jednoznaczne. Ale nasi prawicowi wyznawcy Chrystusa mówią: uchodźców nie wpuścimy. Czy będą się z takiej postawy spowiadali?

Przecież nie chodzi o niekontrolowany napływ tych nieszczęśników. Ale aby móc prowadzić jakąś rozsądną politykę wobec tego nabrzmiałego problemu trzeba wpierw mieć gotowość do dialogu i współdziałania. Bo jeżeli zaczyna się od twardego NIE to tylko wzmaga się napięcie, a problem i tak pozostaje. Dlatego stanowisko polskiego rządu, wyrażające zgodę na przyjęcie pewnej liczby uchodźców, zaprezentowane w Brukseli, jest rozsądne.

Jan Król, 28.09.2015.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.