We wszystkich tych sprawach wypowiadają się politycy i publicyści kokietując różne grupy społeczne przed zbliżającymi się wyborami. Można odnieść wrażenie, że to właśnie politycy, a poprzez ich decyzje państwo ma uczynić ludzi bogatymi i szczęśliwymi. Naród tego słucha. Jedni dają tym różnym deklaracjom wiarę, inni (myślę, że większość) nie. Niemniej to przesunięcie akcentów z odpowiedzialności każdego za swoje życie, a więc za zarobki, stan rodzinny, zdrowie w kierunku państwa, mocno mnie niepokoi. Bo przecież to już przerabialiśmy za komuny kiedy to państwo towarzyszyło człowiekowi od urodzenia, aż do śmierci. Państwo dawało wykształcenie, pracę, mieszkanie, wyznaczało pensje i poziom zamożności, dbało o zdrowie i emerytalne zabezpieczenie. Ale przecież ten model relacji państwo-obywatel zbankrutował. I czy mielibyśmy do niego wracać w innym opakowaniu?

Jak można odrywać wynagrodzenie od pracy i jej wydajności? Jak można udawać, że stać nas na wcześniejsze emerytury przy wydłużającym się życiu i przy demograficznej zapaści? Jak można nie rozumieć, że z funduszy publicznych nie da się zapewnić wszystkim najwyższych standardów opieki medycznej w starzejącym się społeczeństwie? To zdejmowanie odpowiedzialności z ludzi za ich decyzje dotyczące np. kredytów, używek, dzietności, troski o zdrowie, pracy, sposobu wydawania pieniędzy prowadzi nas do kolejnej odmiany kolektywizmu. Przy czym chcę wyraźnie podkreślić, że dostrzegam istotną rolę państwa w obszarze obronności, polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, sprawnej administracji, infrastruktury i licznych działań regulacyjnych. Doceniam też współpracę przeróżnych grup społecznych i instytucji w ważnych dla nich obszarach życia. Jednak, tak w relacjach z państwem jak i w relacjach społecznych CZŁOWIEK jest podmiotem ponoszącym odpowiedzialność za podejmowane życiowe decyzje. Przynajmniej na wakacjach nie liczmy na państwo, a na samych siebie.

Jan Król, 25.06.2015.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.