Na 25. lecie samorządności wybiorę Prezydenta naszej wolności - GazetaKaszubska.pl

Na 25. lecie samorządności wybiorę Prezydenta naszej wolności

W najbliższej dekadzie przypada jubileusz 25. lecia odrodzonej samorządności. Z kolei dnia 24 maja 2015 roku ma miejsce finał wyborów prezydenckich. Wybory są świętem demokracji. Obecne wybory mają szczególnie doniosłe znaczenie. Szanuję prawo każdego obywatela do wolnego własnego wyboru. Bardzo proszę Państwa o szeroki udział w tych wyborach. Osobiście wybiorę Prezydenta naszej wolności.
Na 25. lecie samorządności wybiorę Prezydenta naszej wolności Jan Kulas
 
Poseł RP, członek Rady Naczelnej ZKP.
17 maja 2015r.

Wiem, że niemało z nas z różnorakich powodów nie wzięło udziału w I turze wyborów prezydenckich. Niektórzy nadmiernie zaufali sondażom i uznali, że obejdzie się bez ich udziału i włączą się dopiero w drugiej turze tych wyborów. Frekwencja wyborcza jedynie na poziomie 48 % spowodowała ogromne komplikacje. Zwyczajowo bowiem wybory prezydenckie cieszą się, i słusznie, najwyższą frekwencją wyborczą. Pożądana frekwencja wyborcza powinna sięgać poziomu 60-70 procent. Aby tak się stało, niezbędne jest szerokie poruszenie obywatelskie. Bardzo Państwa proszę o szeroki udział w najbliższych wyborach prezydenckich. Jestem głęboko przekonany, że przy frekwencji 60 % wybierzemy takiego kandydata Prezydentem RP, który da nam poczucie satysfakcji i pewnej dumy. Ma to także niezwykle znaczenie w świetle zbliżającego się jubileuszu odrodzenia polskiej demokracji. Pragnę przypomnieć, że Srebrny Jubileusz naszej samorządności obchodzić będziemy w okolicach 27 maja br. Albowiem 27 maja 1990 roku odbyły się historyczne wybory do rad gmin. Ukonstytuowały się wtedy nasze „Małe Ojczyzny”. Dopiero 9 lat później udało się odbudować samorząd terytorialny na poziomie powiatowym i wojewódzkim. Wszyscy też jesteśmy zgodni, że samorządy lokalne są najbardziej udaną reformą ustrojową naszego państwa. Powiedzmy jasno i wprost, że są one fundamentem polskiej państwowości.

Trzeba i warto rozmawiać o kandydaturach na urząd Prezydenta RP. Niech to będzie rozmowa szczera i nacechowana troską o nasze wspólne państwo. W tych wyborach należy też docenić odruch buntu części młodego pokolenia. Światowy kryzys gospodarczy, trwający ok. 7 lat, uniemożliwił realizację wielu należnych aspiracji i marzeń pokolenia wolnej Polski. Nie możemy jednak ulegać kolejnej iluzji wyborczej. Tak się stało m.in. 4 lata temu przy wyborze kandydatów Ruchu Palikota do Sejmu RP. Wcześniej doświadczyliśmy rozgoryczenia S. Tymińskim i Samoobroną A. Leppera. Im też udało się zdobyć po kilka milionów wyborców. Od lat bardzo lubię i szanuję artystów i muzyków. Jestem też autorem biografii legendarnego lidera grupy „Republika”, „Obywatela G.C.” tj. Grzegorza Ciechowskiego, rodem z Tczewa. Polityka i muzyka, rock – to całkiem różne światy. Dlatego zastanawiam sie, jakie miał przygotowanie czołowy polski rockman Paweł Kukiz, aby ubiegać się o najwyższy urząd w państwie? Podobne pytanie można by postawić przy Andrzeju Dudzie. Młodość, wigor i wysokie ambicje, nie są i nie mogą być przepustką do ubiegania się o najwyższy urząd w państwie polskim. Andrzej Duda, to bowiem polityk, który nie miał okazji sprawdzić się na żadnym wyższym stanowisku państwowym. Dużo też mówi o rodzinie, mając jedynie jedynaczkę. Czy z kolei zna życie codzienne (w tym poziom cen), żyjąc z wielkiego uposażenia europosła? Nie słyszałem też, aby choć kilka euro przeznaczył on na cele społeczne. Zasłoną dymną są również liczne i wirtualne obietnice Andrzeja Dudy. Jego obietnice, szczególnie podatkowo-emerytalne, kosztować by musiały, jak wyliczyli eksperci, około 80 miliardów złotych. To ogromna kwota, podkreślmy stanowiąca ponad 1/4 wszystkich dochodów naszego państwa. W moim przekonaniu w okresie zdobyczy 25. lecia naszej wolności, nie stać nas na eksperymenty i ryzyko powstania ogromnej dziury budżetowej.

Osobiście będę głosował na Prezydenta naszej wolności, czyli pana Bronisława Komorowskiego. Przyszło mu sprawować Prezydenturę RP w okresie światowego kryzysu gospodarczego. Dzięki niemu i wielu wysiłkom rządu PO-PSL, Polska wyszła obronną ręką z tego kryzysu. Teraz jesteśmy już na wyraźnej ścieżce wzrostu gospodarczego. Warto podkreślić, że prezydent B. Komorowski sprawdził się w ciągu minionych 25 lat na wysokich stanowiskach państwowych m.in. jako poseł, wiceminister, minister, marszałek Sejmu RP. Tak jest i powinno być, że prezydentura państwa jest z reguły uwieńczeniem kariery politycznej. Prezydent B. Komorowski jest także znany i szanowany w całej Europie. To bardzo ważne, gdyż polityka zagraniczna należy do głównych kompetencji Urzędu Prezydenta RP. Z kolei jako ojciec dużej rodziny B. Komorowski doskonale zna realia polskiego życia. Ujmuje mnie również sprawdzona w jego osobie uczciwość (nie tylko deklarowana jak u innych) i wysoki poziom kultury politycznej. Jako Prezydent RP godnie, poważnie i odpowiedzialnie sprawował swój Wysoki Urząd. Prezydent B. Komorowski zaoszczędził nam też zbędnych konfliktów z rządem i Sejmem. Więcej, zachęcał i zbliżał wszystkie środowiska do zgody i współpracy – dla dobra wspólnego, dla rozwoju Polski. To naprawdę wysokie wartości, które trzeba chronić przed demagogią i populizmem kampanii wyborczej, i też nierzadko przed poczuciem żalu osobistego, czy nawet krzywdy.

Mówię prostolinijnie, wyraźnie i z przekonaniem – będę głosował na Bronisława Komorowskiego jako uczciwego, sprawdzonego i kompetentnego prezydenta. Wiem, że można i warto mu zaufać!

Jan Kulas


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz