Prezydent - GazetaKaszubska.pl

Prezydent

Doświadczenie życiowe podpowiada mi, że nie ma idealnych państw i ustrojów, nieomylnych przywódców i rządów, cudownych recept na bogactwo ludzi i narodów. Że łatwo krytykuje się rządzących, ale o wiele trudniej jest samemu rządzić. Bo gdyby było inaczej to wszyscy byliby zadowoleni z istniejącego stanu rzeczy i niepotrzebne byłyby kolejne wybory. Zrozumiałe jest zatem, że ludzie chcą doskonałości i powinni do niej dążyć, chociaż jej osiągnięcie jest prawie niemożliwe. Konstatację tą odnoszę nie tylko do naszego kraju, ale w zasadzie do wszystkich innych gdyż wszystkie przeżywają wzloty i upadki, kryzysy i okresy prosperity, napięcia i stabilizację, wojny i czas pokoju.
Prezydent Jan Król
 
Polityk, poseł kilku kadencji, przedsiębiorca.
04 maja 2015r.

Demokracja sankcjonująca wolność osoby ludzkiej, jako wartość fundamentalną, daje możliwość korekty lub zmiany społecznej i politycznej rzeczywistości, tak na lepszą, lecz też na gorszą. I o tym warto pamiętać.

Stoimy przed kolejnymi wyborami prezydenckimi. Ja będę głosował na Bronisława Komorowskiego. Dlaczego? Do publicznego uzasadnienia takiej decyzji skłoniły mnie wątpliwości jakie pojawiły się również wśród kilkorga moich bliskich i przyjaciół. Bo jeśli w takim gronie pojawiają się one to nie dziwota, pomyślałem, że rozstrzygnięcie wyborów w I-szej turze może okazać się trudne. A wydawałoby się, że powinno pozostawać w zasięgu ręki urzędującego prezydenta. Więc po kolei.

  1. Komorowski ma piękny życiorys nieskalany nagłymi zwrotami, oportunizmem czy nieobecnością w ważnych zdarzeniach. W swoich poglądach i działaniach był zawsze bardzo konsekwentny aczkolwiek ewoluował, od radykalizmu do umiaru, wraz z rozwojem sytuacji politycznej w Polsce i z dojrzewaniem do nowych ról w państwie. Nie może być obojętne także to, że w niełatwych czasach komuny stworzył wspaniałą rodzinę, z piątką dobrze wychowanych i wykształconych dzieci. To ważny rys życiorysu wskazujący na charakter człowieka.
  2. Komorowski ma bogate doświadczenie polityczne gdyż wypełniał i wypełnia z powodzeniem wiele ważnych funkcji państwowych – posła, wiceministra i ministra Obrony Narodowej, marszałka Sejmu, wreszcie prezydenta RP. Jako prezydent cieszy się ponad 70-cio procentowym zaufaniem co niestety, ale jest to chyba naturalne, nie przekłada się wprost na poparcie w sondażach wyborczych.
  3. Komorowskiego cechuje odwaga, zarówno ta z czasów opozycyjnych, jak i ta ze współczesnych kiedy samotnie, w stosunku do swoich partyjnych kolegów z PO, sprzeciwiał się rozwiązaniu WSI czy gdy, jako katolik, wbrew stanowisku większości biskupów, ratyfikował konwencję antyprzemocową i popierał in vitro.

Solidaryzuję się z B. Komorowskim również wówczas gdy musi znosić, i z godnością znosi, bezpardonowe ataki kierowane na niego i jego najbliższych (żonę, syna) za niepopełnione winy. A zawołanie „Komoruski” na urzędującego prezydenta jest dowodem zwykłego chamstwa i bezradności przeciwników. Również próby ośmieszania Komorowskiego przez zamieszczanie w internecie zmanipulowanych nagrań i wypowiedzi mieści się raczej w ramach politycznego folkloru niż poważnej debaty.

Nie zgadzam się również z zarzutem, że B. Komorowski nie posiada programu na kolejną kadencję. Stawka na bezpieczeństwo, i zewnętrzne i wewnętrzne, narodową zgodę i dialog w sprawach fundamentalnych, wzmacnianie rodziny jako gwaranta demograficznego wzrostu i wychowania kolejnych pokoleń, innowacyjną gospodarkę, szanse dla młodych, wzmacnianie pozycji Polski i w UE i w NATO wyznacza kierunki zaangażowania prezydenta.

Komorowskiego, takiego jakiego znam (znamy), cechuje autentyzm i uczciwość w działaniu. Nie udaje kogoś innego niż jest w rzeczywistości. Stąd może i różne niezręczności, które mu się przytrafiały. Ale wolę człowieka prawdziwego niż sztucznego, kształtowanego przez speców od piaru. Za Komorowskim, mimo długiej obecności w polityce, nie ciągną się też żadne afery na które opinia publiczna jest tak uwrażliwiona.

Czy zatem moje poparcie jest bezkrytyczne i bezalternatywne? Bo dotychczasowy wywód mógłby na to wskazywać. Bezkrytyczne nie jest. Miałem żal do prezydenta, że nie zablokował działań rządu likwidujących de facto drugi filar emerytalny (OFE), że nie przefiltrował głębiej kilku kandydatów na ministrów (Gowin, Nowak, Grabarczyk), że zbyt mało inicjatyw ustawodawczych wysunął na podstawie wartościowych debat toczonych w prezydenckim pałacu. Mam nadzieję, że druga kadencja będzie bardziej dynamiczna i wymagająca wobec rządu.

Mimo to kandydatura B. Komorowskiego jest dla mnie bezalternatywna nie tylko ze względu na to co sam sobą reprezentuje, ale również z powodu miałkości (Duda, Kukiz, Ogórek, Palikot) oraz grozy (Korwin-Mikke, Braun, Kowalski) kontrkandydatów. I wierzę w zdrowy rozsądek Polaków, którego już tak wiele razy dowiedli.

Jan Król, 3 maja 2015.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz