Pamięci 7 wspaniałych Pomorzan - GazetaKaszubska.pl

Pamięci 7 wspaniałych Pomorzan

1 Listopada - Święto Wszystkich Świętych skłania do zadumy i refleksji. Mam szczególnie na uwadze tych Pomorzan, których znałem także osobiście. Niewątpliwie warto przywołać w naszej pamięci Franciszkę Cegielską, Alinę Pienkowską, Annę Walentynowicz, Macieja Płażyńskiego, Arkadiusza Rybickiego, ks. Henryka Jankowskiego i prof. Romana Wapińskiego. Wszyscy oni z pasją współtworzyli wizerunek naszego Pomorza. Zasługują zatem na naszą wdzięczność i szacunek.
Pamięci 7 wspaniałych Pomorzan Jan Kulas
 
Członek Rady Naczelnej ZKP, były poseł RP trzech kadencji.
27 października 2014r.

Wybrałem z mojej pamięci 7 Pomorzan, których poznałem osobiście i których niezależnie od niekiedy różnic poglądów, wysoko sobie cenię. Przywołuję siedmiu Pomorzan, którzy z pasją byli oddani naszemu regionowi. Pomorze stanowiło w ich biografiach wielką i szlachetną wartość. Konstatując klasycznie – dobrze zasłużyli się Pomorzu. Z naturalnej konieczności pokrótce zaznaczę rys tych niezwykłych indywidualności:

  1. Franciszka Cegielska (1946-2000) – chyba najwybitniejsza indywidualność w dziejach pomorskiej samorządności. Prezydent Gdyni w jej postawie i słowach brzmiało dumnie i przekonywająco. Była ambitna i szukała nowych wyzwań. Należała do elity politycznej, parlamentarnej AWS. Przed 2000 rokiem wygrywała wszystkie pomorskie rankingi zaufania i popularności. Choroba nie pozwoliła dokończyć jej misji na stanowisku Ministra Zdrowia w rządzie prof. Jerzego Buzka
  2. Alina Pienkowska (1952-2002) – niezwykła legenda gdańskiej i pomorskiej „Solidarności”. Sygnatariuszka Porozumień Sierpniowych, dzielna i odważna aż „do końca”. Jako pielęgniarka i lider „Solidarności” służby zdrowia była przykładem i wzorem. Symbolizuje najlepiej pojętą reformę służby zdrowia i ideę pro publico bono (dla dobra wspólnego). Sprawdziła się też jako senator RP i radna Rady Miasta Gdańska. Żona marszałka Bogdana Borusewicza, któremu była bezgranicznie oddana.
  3. Anna Walentynowicz (1929-2010) mówiliśmy o niej z głębokim szacunkiem „Pani Ania”. Swoim życiem dała świadectwo czym było PRL, jak mało tam znaczył człowiek. Ale ona nie dała się złamać. Od jej krzywdy i zarazem wielkiego autorytetu rozpoczął się historyczny strajk sierpniowy w Stoczni Gdańskiej. Do końca życia zachowała postawę służebną. Nie kryła swoich wyrazistych poglądów politycznych. Na zawsze pozostanie jednym z kilku najważniejszych symboli wielkiej „Solidarności”.
  4. Maciej Płażyński (1958-2010) – jedna z największych indywidualności politycznych Pomorza w minionym 25. leciu. Do wielkiej historii przeszedł jako pierwszy demokratyczny Wojewoda Gdański i współtwórca Platformy Obywatelskiej RP. Dzięki niemu wielu z nas zapisało się do PO. Dał się też poznać z najlepszej strony jako Marszałek Sejmu RP III kadencji (1997-2001). Jako Prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” pięknie dbał o polskie dziedzictwo na wschodzie.
  5. Arkadiusz Rybicki (1953-2010) – pozostanie dla mnie symbolem gdańskiej opozycji demokratycznej sprzed 1980 roku i rzecznikiem rozwoju kultury na Pomorzu. Należał do bliskich współpracowników Lecha Wałęsy i Aleksandra Halla. W polityce dobrze sobie radził jako poseł PO. Ma w swojej biografii stanowisko Wiceministra Kultury (1999-2001). Symbolizuje wartości prorodzinne i najlepiej pojętą działalność charytatywną. Bliskie jemu były tradycje wartości patriotyzmu i politycznego konserwatyzmu.
  6. Ksiądz Henryk Jankowski (1936-2010) – był rodowitym Kociewiakiem i Pomorzaninem. Symbolizuje Parafię św. Brygidy w Gdańsku. W sierpniu 1980 roku bezpośrednio wspierał strajkujących stoczniowców. W stanie wojennym w jego kościele i na jego plebanii schronienie znajdowała podziemna „Solidarność”. Tu mieściła się sławna Komisja Charytatywna. Uznany kapelan „Solidarności”. Wieloletni przyjaciel Lecha Wałęsy. W wolnej Polsce dawał posłuch radykalnym poglądom politycznym.
  7. Profesor Roman Wapiński (1931-2008) – jeden z symboli Uniwersytetu Gdańskiego (UG). Był jednym z najwybitniejszych historyków Pomorza. Pozostawił po sobie kilkanaście znakomitych książek. Praktycznie cała polityczna opozycja gdańska (z D. Tuskiem włącznie) kończyła u niego studia. W pamięci wielu pozostanie jako wieloletni i zasłużony dyrektor Instytutu Historii UG. Do końca życia zachował niezależne poglądy. Z wielu jego publikacji polecam biografię Ignacego Paderewskiego.

 

Jan Kulas

 


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , , , , , , ,
 
Na razie jest tylko jeden komentarz (dodaj własny »):
  1. jan król pisze:

    A o Lechu Bądkowskim też warto wspomnieć

Dodaj komentarz