Rok Jana Karskiego w Polsce - GazetaKaszubska.pl

Rok Jana Karskiego w Polsce

Mocą uchwały Sejmu RP rok 2014 ogłoszono "Rokiem Jana Karskiego w Polsce". Mało kto jednak kojarzy tę niezwykłą postać. Jednym zdaniem był bohaterem Polski Podziemnej, jak też emisariusz politycznym, który zaalarmował Zachód o zagładzie Żydów. Z najwyższą uwagą słuchano go w Londynie i w Waszyngtonie. Możemy być także dumni z dorobku naukowego prof. J. Karskiego.
Rok Jana Karskiego w Polsce Jan Kulas
 
Członek Rady Naczelnej ZKP, były poseł RP trzech kadencji.
16 września 2014r.

Jan Karski (z domu Jan Kozielewski) zalicza się do najwybitniejszych Polaków XX wieku. Żył w latach 1914-2000. Urodził się i wychował w wielokulturowej Łodzi. Był wierzącym i praktykującym katolikiem. Przed wojną uzyskał dwa dyplomy (prawo, dyplomacja) na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza we Lwowie. Jako prymus zdobył pierwszy stopień oficerski. Z początkiem 1939 roku podjął pracę w polskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Jan Karski kilkakrotnie stawał oko w oko ze śmiercią. W wojnie obronnej 1939 dostał się do niewoli radzieckiej. Cudem uniknął wywózki do Katynia. Pod okupacją niemiecką zbiegł z więziennego transportu. Po przedostaniu się do Warszawy, zaangażował się w działalność Polskiego Państwa Podziemnego. Delegatura Rządu na Kraj i dowództwo AK postanowiło wykorzystać jego znakomite kwalifikacje dyplomatyczne. Został kurierem i emisariuszem do rządu polskiego we Francji i w Londynie. Niestety już w czerwcu 1940 roku został aresztowany na Słowacji. Poddany brutalnemu śledztwu na gestapo, targnął się na własne życie. Cudem przywrócono go do życia. Równie szczęśliwym zbiegiem okoliczności został odbity przez oddział AK w Nowym Sączu. Po powrocie do podziemnej Warszawy oraz należytej kuracji, skierowano go ze specjalną misją do Londynu. W tym celu Jan Karski doskonale poznał nie tylko realia polskiego podziemia, ale doświadczył życia eksterminowanych Żydów w Warszawie i w Izbicy Lubelskiej. W Warszawie J. Karski rozmawiał z polskimi przywódcami podziemia, w tym z dowódcą AK gen. „Grotem” (Stefan Rowecki). Następnie przewiózł do Londynu bezcenne dokumenty, ale w jeszcze większym stopniu był koronnym świadkiem heroicznej walki Polaków i masowej zagłady Żydów.

W Londynie Jan Karski rozmawiał z gen. Władysławem Sikorskim i innymi polskimi politykami. Silne wrażenie zrobiła jego relacja o bohaterstwie narodu polskiego i masowej zagładzie narodu żydowskiego. J. Karski został również wysłuchany przez przedstawicieli rządu angielskiego, w tym ministra spraw zagranicznych A. Edena. Za wstawiennictwem władz polskich i angielskich, skierowano J. Karskiego do USA. Z niedowierzaniem wysłuchiwano tam jego raportu o masowej zagładzie narodu żydowskiego. W lipcu 1943 roku osobiście wysłuchał go prezydent USA F. Roosevelt. Podczas kolejnych spotkań i konferencji prasowych, J. Karski w szerokiej skali zaalarmował opinię świata Zachodu o holocauście. Potrafił również zainteresować Stany Zjednoczone fenomenem Polskiego Państwa Podziemnego. W konsekwencji napisał i wydał w USA w ogromnym nakładzie (360 tyś. egzemplarzy) książkę pt. „Story of a Secret State”. Posłużyła ona wspaniałej popularyzacji narodu polskiego.

Po wojnie Jan Karski został na stałe w USA. Ponownie musiał ukończyć studia wyższe. Wkrótce uzyskał doktorat. W 1965 roku został profesorem na Georgetown University w Waszyngtonie. Uczył m. in. przyszłych dyplomatów amerykańskich. Napisał i opublikował znakomitą książkę pt. „Wielkie mocarstwa wobec Polski 1919-1945”. Dał tutaj świadectwo zniewolenia heroicznego narodu polskiego. W ostatnich kilkunastu latach życia J. Karski ponownie świadczył o holocauście. Był wielkim orędownikiem tolerancji, pojednania i współpracy polsko-żydowskiej. Nie przypadkiem doczekał się najwyższych odznaczeń polskich, amerykańskich i izraelskich. W moim przekonaniu najważniejsze było jednak świadectwo jego życia. Jako Polacy możemy być dumni z naszego Rodaka – z Jana Karskiego, którego amerykański tygodnik „Newsweek” uznał za „jednego z najwybitniejszych postaci XX wieku”.

Jan Kulas


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz