4 lipca - GazetaKaszubska.pl

4 lipca

Z pewnym opóźnieniem chcę się przez chwilę zatrzymać nad datą 4 lipca. Tak to święto amerykańskiej niepodległości (od Wielkiej Brytanii) uzyskanej w 1776 roku. Ale to też data inauguracyjnych posiedzeń Sejmu i Senatu po wyborach 4 czerwca 1989.
4 lipca Jan Król
 
Polityk, poseł kilku kadencji, przedsiębiorca.
11 lipca 2014r.

25-lecie samych wyborów, dzięki zaangażowaniu prezydenta Komorowskiego, obchodzono bardzo uroczyście, w wymiarze międzynarodowym, z udziałem m.in. prezydenta Baracka Obamy. Jednakże gdzieś na boku pozostawiono tych, którzy w wyborach uczestniczyli, czyli nowo wybranych posłów i senatorów. Na moje pytanie skierowane 6 tygodni temu do szefa Kancelarii Sejmu czy są przewidziane jakieś uroczystości z udziałem bezpośrednich uczestników tamtych zdarzeń usłyszałem, że marszałek Senatu chce z tej okazji zwołać posiedzenie Izby Wyższej z udziałem żyjących jeszcze senatorów odrodzonego w 1989 r. Senatu, a następnie senatorowie i posłowie wybrani z list Solidarności będą zaproszeni przez pana prezydenta do pałacowych ogrodów. A czy Sejm coś przewiduje? – zapytałem. Nic o tym nie wiem – usłyszałem odpowiedź.

Szczęśliwie powstała oddolna inicjatywa byłych posłów, spoza OKP (Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego), zorganizowania spotkania wszystkich posłanek i posłów X kadencji. Po wielu naciskach na panią marszałek Ewę Kopacz, przy udziale także posłów aktualnie zasiadających w ławach poselskich, a sprawujących mandat także w 89 roku, pani marszałek łaskawie zgodziła się i wystosowała zaproszenie na uroczyste spotkanie do sali plenarnej Sejmu. Przybyła około połowa ówczesnego składu Sejmu. Wielkie jednak zdziwienie wywołało to, że pani marszałek, po kilku zdawkowych słowach powitania, opuściła zebranych, bez słowa uzasadnienia. Potem głos zabierali posłowie z różnych klubów wspominając minioną kadencję. Słusznie podkreślił, aktualny senior pośród parlamentarzystów, były marszałek Józef Zych (ZSL, a później PSL), że Sejm zwany kontraktowym był de facto Sejmem Przełomu. Walka polityczna ustąpiła w nim pracy na rzecz przeobrażenia kraju. W ciągu 26 miesięcy przeprowadzono Polskę „suchą stopą”, przez wzburzone morze krajowych i międzynarodowych napięć. Naszym tropem podążyła większość krajów sowieckiego obozu. I warto to wyraźnie powiedzieć, że była to zasługa wszystkich ugrupowań. To dzięki tej współpracy ponad podziałami udało się wprowadzić demokrację i gospodarkę rynkową, zawrzeć nowe pokojowe sojusze ze wszystkimi naszymi sąsiadami oraz USA, a także rozpocząć proces łączenia się z Unią Europejską i z NATO.

Czym się różnią te legitymacje poza zdjęciem?

Czym się różnią te legitymacje poza zdjęciem?

Kiedy oglądaliśmy kilka dni temu mecz Brazylia-Niemcy zakończony wynikiem 1:7 dech zaparło miliardom widzów na całym świecie. Zobaczyliśmy co to znaczy zgrany zespół kiedy z 12 strzałów w światło bramki 7 zakończyło się golem. Zazdrościmy Niemcom bogactwa, poziomu życia, praktycznie braku bezrobocia, rozwiniętej infrastruktury. Warto zatem pamiętać, że niemieccy politycy są zdolni do zawierania wielkich koalicji (CDU/CSU i SPD) w imię stabilności i rozwoju kraju. My utyskujemy nad poziomem naszej piłki nożnej (z największą, ponoć w skali świata, aferą łapówkarską pośród sędziów, trenerów i działaczy), a poziom politycznych debat przypomina magiel. Ciągle nie umiemy grać zespołowo.

Szkoda, że doświadczenie Sejmu X kadencji tak słabo oddziaływuje na bieżącą politykę. Licznie obecni 4 lipca tego roku na sejmowych korytarzach dziennikarze i towarzyszące im kamery polowali jedynie na kolejne sensacje związane z aferą podsłuchową. Spotkaniem posłów Sejmu Przełomu w ogóle się nie interesowali.

Jan Król, 11.07.2014.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz