Nie rozumiem - GazetaKaszubska.pl

Nie rozumiem

Wiele lat trwało postępowanie prokuratury w sprawie działań CBA, pod wodzą Mariusza Kamińskiego, które budziły podejrzenia, że są niezgodne z prawem, że tworzą swego rodzaju policję polityczną, że wykorzystują instytucje państwa do politycznych porachunków. Słynne sprawy posłanki Sawickiej, dra Garlickiego, śp. A. Leppera czy państwa Kwaśniewskich budziły zasadnicze wątpliwości i sugerowały, że staczamy się w kierunku państwa policyjnego w którym prowokacja, motywy polityczne, instrumentalne traktowanie prawa wypierają rzetelność, poczucie sprawiedliwości i zaufanie do organów państwa. W końcu prokuratura zebrała dowody, które pozwoliły postawić zarzut nadużycia władzy M. Kamińskiemu.
Nie rozumiem Jan Król
 
Polityk, poseł kilku kadencji, przedsiębiorca.
16 czerwca 2014r.

Ale, aby móc dalej procedować w stosunku do posła niezbędne było uchylenie mu immunitetu. Wydawało się, że sprawa jest przesądzona gdyż tylko PiS i jego przybudówki zapowiadali sprzeciw wobec tego wniosku, dla uchwalenia którego potrzebna była bezwzględna większość, czyli 231 głosów. Niestety wszystkie pozostałe kluby, tak mocno deklarujące swój sprzeciw i potrzebę rozliczenia praktyk IV RP, na czele z liderami partii, Tuskiem, Piechocińskim, Palikotem i Millerem, rozsypały się. Nie zapewniły właściwej frekwencji, a wielu spośród ich członków albo wstrzymało się od głosu, albo było przeciwnych temu wnioskowi, albo nie wzięło udziału w głosowaniu pomimo obecności na sali posiedzeń. Okazało się także, że tylko 10 z 460 posłów zapoznało się z materiałami prokuratury. Nie uczynił tego nawet poseł sprawozdawca Paweł Sajak od Palikota.

Czy ci posłowie zostali zastraszeni, a może zaszantażowani? Co więcej, posłowie wywodzący się z klubów, które deklarują potrzebę rozliczenia IV RP, a którzy wsparli Kamińskiego albo unikają odpowiedzi dlaczego tak właśnie się zachowali, albo bardzo mętnie tłumaczą się ze swojego zachowania. Kierownictwa tych klubów nie mają też możliwości dyscyplinowania swoich posłów w sytuacji kiedy sami szefowie partii nie brali udziału w głosowaniu czym dyscyplinę naruszyli.

Sytuacja ta pokazała jak trudno jest o rzetelność i klarowność w polityce. I niby dlaczego miałaby poprawić się jakość stanowionego prawa, miałoby nastąpić zminimalizowanie niekonstytucyjnych rozstrzygnięć w uchwalanych ustawach, miałoby dojść do kilku poważnych rozstrzygnięć chociażby w zakresie planowania przestrzennego, wprowadzenia Euro, polityki energetycznej, ochrony zdrowia czy odbiurokratyzowania gospodarki? Jak tu wierzyć w wyborcze zapowiedzi kandydatów do parlamentu skoro później mamy zachowania takie jak to opisane powyżej? Nie dziwmy się więc, że autorytet Sejmu i Senatu jest tak niski, a frekwencja wyborcza jest coraz mniejsza.

Jan Król, 16.06.2014.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz