Bytowscy Żydzi. Nie wiemy o nich prawie nic

06 listopada 2013r. | Drukuj

Nadal na ziemiach zachodnich i północnych trwa moda na upamiętnienie miejsc wiecznego spoczynku dawnych niemieckich mieszkańców tych ziem. Jest to pokuta i wyrzut sumienia za barbarzyńskie niszczenie w latach siedemdziesiątych minionego wieku niemieckich cmentarzy.

Tablica Pamięci o Bytowskich Żydach

Tablica Pamięci o Bytowskich Żydach

Trudno jest oczywiście naprawić błędy przeszłości, tym bardziej gdy mają one znamiona idiotyzmu i głupoty. Cieszy to, że takie próby są podejmowane i to często z czynnym współudziałem przedstawicieli strony niemieckiej.

Natomiast w całym tym procesie (oprócz pojedynczych przypadków) nie pamięta się o tych, którym cmentarze i świątynie zniszczono jeszcze przed wojną i to nie polskimi rękami Niestety dotyczyło  to do niedawna również Bytowa, bowiem 8 listopada 2013 r. w mieście stanie obelisk. poświęcony bytowskim Zydom. Budowy podjął się i zrealizował ją : Komitet Upamiętnienia Społeczności Żydowskiej Ziemi Bytowskiej.

Społeczności tej w Bytowie już nie ma. Mimo, że zniknęli  jako pierwsi, to  nikt  poza Fundacją i magazynem regionalnym  Naji Gochë i Biuletynem Kawaliera –   nie starał się  kultywować  o nich pamięci. Ilościowo grupa ta nigdy nie była tu duża, jednak stanowiła znaczny odsetek zamożnych mieszkańców.

Bytowscy Żydzi . Co o nich wiemy? Aż wstyd przyznać, prawie nic…

Mieszkali w Bytowie od dawna. W 1840 r cieszyli się już prawami obywatelskimi co w skali państwa dla wszystkich Żydów  zostało  usankcjonowane ustawą z 23 lipca 1847 r .Kolejne zapisy prawne całkowicie zrównały ich również w prawach politycznych .Pełnię praw dla niemieckich Żydów  ostatecznie potwierdziła Konstytucja II Rzeszy z 1871 r. W Bytowie mieli powstałą w 1-szej  poł. XIX w.( na mocy ustawy z 1812 r.) gminę oraz świątynię i cmentarz a od 1824 r. swoją szkołę elementarną. Mieściła się w domu modlitewnym, który po 1847 r. został przebudowany na synagogę.

Jak podaje dr Z. Bukowski na  74 str. swojej pracy „Bytów. Wszystko o …”, synagoga ta o wymiarach 19 m x 6 m znajdowała się przy ul Synagogenstraße .( Po II wojnie światowej była to ul .Bohaterów ZWM. Ponieważ nazwa ta w wolnej Polsce raziła, zmieniono ją na ul. Młyńską. Nawiązano  zapewne do przedwojennej Mühlenstraße jeśli tak ,to niezbyt szczęśliwie, gdyż Mühlenstraße wprowadzono, w wyniku antysemickich działań ówczesnych władz nazistowskich, jako zamiennik dla usunięcia skojarzeń  związanych z  synagogą. ).

Zarys Bytowskiej Synagogi

Zarys Bytowskiej Synagogi

Według opracowanej pod redakcją Z. Szultki  „ Historii Bytowa” (str.189 – 192, 308 ) w końcu XVIII w. mieszkało w Bytowie 36 Żydów (1798 r.),przez  następne lata społeczność ta powiększała się osiągając w 1861 r  liczbę największą bo 343.Lecz już pod koniec XIX w.  odnotowano 275  osób. Od tej pory , także i od pierwszych lat XX w. ludność żydowska w Bytowie sukcesywnie malała. Jak się okazało był to proces ciągły. W latach 1905-1925 spadła z 226 do 150.Jeszcze gorzej było z żydowską gmina  wyznaniową, która. liczyła w 1928 r. 46 osoby, w tym tylko 22 płaciły na jej rzecz  podatki. Przypuszcza się ,że na początku lat trzydziestych żyło w Bytowie ok. 114 osób tej narodowości ( dane z 1930 r. ).Na pewno byli w zdecydowanej większości zasymilowani, uważali się za  Niemców wyznania mojżeszowego. Była to społeczność, która zachowywała się lojalnie wobec państwa niemieckiego, wypełniała jego obywatelskie obowiązki, pomnażała jego dorobek .

Przykładem takiej związanej z Bytowem wybitnej rodziny, mogą być Albert i Hermann Gutzmannowie. Ojciec i syn. Odegrali oni niepoślednią rolę w rozwoju nauk dotyczących upośledzenia mowy.

Albert Gutzmann mimo, że urodził się w Głuszynie ( 19.12.1837 r.) kilkanaście lat życia rodzinnego i zawodowego spędził w Bytowie. Będąc od 1859 r. bytowskim nauczycielem, równolegle zajmował się zagadnieniami związanymi z problematyką głuchoniemych i w tym zakresie dokształcał się. Stało się to jego życiową pasją. Także w okresie bytowskim 29.01.1865 r. urodził mu się syn Hermanna Carl Albert. Ten rok musiał być dla niego szczęśliwy, gdyż w Berlinie uzyskał dodatkowe kwalifikacje pozwalające szerzej zajmować się problematyką głuchoniemych .Później ta specjalność i syn przyniosły mu sławę i poważanie Niestety, Bytów nie dawał możliwości pełnego spełnienia zawodowego szczególnie tego specjalistycznego . Dlatego w 1873 r. przeprowadził się z rodziną do Berlina. Dwa lata później założył pierwszą w mieście szkołę dla głuchoniemych przy ul. Blumenstraße 63 A. Pracował także naukowo, co w 1879 r. zaowocowało dziełem życia, pracą „ Jąkanie się i jego gruntowne usunięcie..” W latach 1887-1910 kierował berlińską  miejską szkołą dla głuchoniemych. Za osiągnięte zasługi został królewskim radcą szkolnym. (Zmarł 27.05.1910 r. w Teupitz).

Hermann Gutzmann osiem lat dzieciństwa spędził w Bytowie lecz ze względu na karierę ojca dalsze jego losy związały się z Berlinem. Tam też studiował medycynę i w 1887 roku pracą „ Nad jąkaniem się” doktoryzował się. Problematyka ta nie była mu obca, gdyż zajmował się nią ojciec. Zresztą obaj bardzo ściśle ze sobą współpracowali. Zaowocowało to w 1891 r. wspólnym wydawaniem miesięcznika medyczno –pedagogicznego zajmującego się zagadnieniami leczenia wad wymowy. Organizowali również kursy terapeutyczne dla lekarzy i pedagogów. Przyniosło to obu popularność. Dzięki założonej w 1891 r. prywatnej klinice dla osób z wadami mowy, Hermann Gutzmann stał się wziętym lekarzem. Klinika była swoistym centrum zwalczania zaburzeń mowy. Jednocześnie wyniki swojej pracy przedstawiał w licznych pracach naukowych. W 1905 roku uzyskał habilitację, w 1907 r. przeniósł się do Instytutu Medycyny Wewnętrznej. W 1909 r. został profesorem .W 1912 r. Gustaw Kilian      „ ściągnął” go do uniwersyteckiej kliniki gardła i nosa i tam został jej kierownikiem. W 1914 r. zorganizował  w Hamburgu 1 Międzynarodowy Kongres Fonetyki.

Bytowianin – Hermann Gutzmann

Bytowianin – Hermann Gutzmann

Hermann Gutzmann stworzył bazę naukową dla chorób związanych z wadami wymowy i psychologii języka. Napisał ponad 300 prac naukowych, 6 książek oraz olbrzymią ilość referatów. Był prekursorem wielopłaszczyznowego współdziałania różnych dziedzin nauki ; pedagogiki, psychologii, fonetyki, lingwistyki i muzykologii. Wykształcił wielu lekarzy z Niemiec i z innych krajów Za jego sprawą w całych Niemczech w placówkach szkolnych objęto badaniami wszystkich uczniów z wadami wymowy. Zorganizowano specjalistyczne szkoły, klasy i kursy. Powszechnie uważany jest za twórcę niemieckiej foniatrii, jako dziedziny akademickiej Zmarł w Berlinie 04.11.1922 r.  Jego imieniem nazwano ulice w Berlinie, natomiast imię ojca noszą dwie berlińskie szkoły. W Bytowie nazwisko Gutzmann jest nieznane.

W latach 1914 -1918, Żydzi ( od 1847 r w Prusach objęto ich obowiązkiem powszechnej służby wojskowej ), tak jak ich niemieccy sąsiedzi walczyli na frontach wielkiej wojny Byli odznaczani za dzielność i odwagę , byli żołnierzami i za swój niemiecki Vaterland potrafili złożyć daninę życia .W skali całych  Niemiec na frontach 1-szej wojny światowej walczyło w szeregach kajserowskiej armii 100 tys niemieckich Żydów, z których 12 tyś. zginęło   Wierzyli w państwo niemieckie w jego porządek i w jego praworządność.( Potwierdzenie tych poglądów można znaleźć w literaturze pamiętnikarskiej opisującej zachowanie się Żydów niemieckich, deportowanych do gett w okupowanej Polsce) .Niestety wojenna klęska oraz kryzys światowy stanęły u podstaw nienawiści która zaowocowała wielką tragedią .

W Bytowie  poważne prześladowania zaczęto od osoby miejscowego rabina, któremu już z początkiem 1933 r. uniemożliwiano sprawowanie rabinackich obowiązków . W nocy z 31 marca / 1 kwietnia 1933 r. dokonano pierwszej groźnej antyżydowskiej rozróby. Tej nocy pobito w Bytowie, ( często na oczach dzieci )  prawie wszystkich dorosłych Żydów łącznie z kobietami. Kilku  z nich nawet aresztowano. Dokonali tego rodzimi S.A.- mani wsparci swoimi  kamratami ze Słupska („Historia Bytowa” str.293,294) .Dziwi duża nadgorliwość w tej materii gdyż rasistowskie  „ustawy norymberskie” uchwalono dopiero 15.09.1935 r. Świadczy natomiast o wielkiej nienawiści oprawców. W dniu 1 kwietnia 1933 r. przed żydowskimi sklepami i gabinetami ustawiły się posterunki SA. mające za zadanie odstraszać potencjalnych klientów .Był to początek bojkotowania żydowskich firm. W następnych latach pojawiły się tablice z zakazami wstępu dla Żydów do lokali ,parków itp. Ponieważ duże trudności sprawiało odróżnienie po brzmieniu nazwiska, Żyda od Niemca ,17 sierpnia 1938 r. wydano w Niemczech  rozporządzenie zmuszające Żydów do noszenia drugiego imienia ; kobiety musiały dodać imię Sara, mężczyźni-Izrael .Od 5-go października tego roku oznaczano żydowskie paszporty literą „J”(stało się to na wniosek Szwajcarii) tym samym pojawiło się utrudnienie do bezproblemowego opuszczenia Rzeszy.

Bytowski Rynek – tu m.in. znajdowały się sklepy bytowskich Żydów

Bytowski Rynek – tu m.in. znajdowały się sklepy bytowskich Żydów

Jesienią 1938 roku Polska unieważniła swoje paszporty należące do osób od wielu lat stale mieszkających poza jej granicami. W wyniku tej decyzji, około 40 000 Żydów dawnych obywateli polskich uznano w Niemczech za bezpaństwowców. Z tej liczby 28 października 1938 r. ok.17 000 Żydów wyłapano i załadowano (z podręcznym bagażem i 10 markami) na środki transportu i wywieziono w kierunku granicy polskiej. Tam w okolicach miejscowości Zbąszyń brutalnie przegnano ich na polską stronę. Ani straż graniczna, ani administracja polska nie była na taki rozwój wydarzeń przygotowana, zapanował totalny chaos, który pogłębił cierpienia wygnańców. (Akcja z 28 października uchodzi za pierwszą masową deportację Żydów). Wśród wypędzonych znajdowała się rodzina szewca Sendela GRYNSZPANA, który całą tragedię opisał na kartce pocztowej (wg innych wersji zrobiła to jego córka) swemu przebywającemu w Paryżu siedemnastoletniemu synowi Herszelowi. 7 listopada 1938 roku Herszel GRYNSZPAN udał się z wcześniej zakupioną bronią do ambasady niemieckiej w Paryżu, gdzie zaczął poszukiwać ambasadora Johannesa hr.von Welczek aby go w ramach protestu za krzywdy swojej rodziny i Żydów zabić. Herszel Grynszpan nie znał ambasadora, ten fakt oraz zbieg okoliczności jakie nastąpiły doprowadził do tego, że zamiast ambasadora ugodzony strzałami został radca ambasady Ernst von Rath, który w wyniku odniesionych ran, po dwóch dniach zmarł ( niektórzy historycy sugerują, że zamach ten był prowokacją SS ).

9 listopada 1938 roku z zemsty za ten mord całe Niemcy dały upust swojej nienawiści do Żydów. Echa wydarzeń z dalekiego Paryża i idąca za tym fala obłędu, dotarły również do Bytowa. W nocy z 9/10 listopada 1938 przypadło apogeum prześladowań Żydów w Bytowie (tzw. „noc kryształowa”). Wówczas zdewastowano żydowskie mienie a „nieznani sprawcy” w godzinach rannych spalili bytowską synagogę. Ekscesy antysemickie doprowadziły do zniszczenia i likwidacji żydowskiego cmentarza przy ul. Lazaretstraße ( dziś ul. Derdowskiego ). Tak rozpoczęto słynne bytowskie hobby.

Macewy ( nagrobki ) cmentarne wykorzystano jako bruk dla jednej z bytowskich ulic. Jeszcze po ostatniej wojnie, zanim położono tam asfalt, w „mokre dni” przypominały  o sobie  kierowcom przejeżdżających tam samochodów. Na sprofanowanym cmentarzu zorganizowano ogródek zabaw i alejkę spacerową. Natomiast, co jest ciekawe, nie zniszczono żydowskich nagrobków na cmentarzu rosyjskich jeńców wojennych. Mieścił się on przy dzisiejszej ul Gdańskiej. Nagrobki te były stosunkowo duże z białymi tablicami na których widniały gwiazdy Dawida .Dlatego były łatwo rozpoznawalne. Świadczy to, że mimo szalejącego antysemityzmu uszanowano umowy międzynarodowe o ochronie cmentarzy wojennych z  lat  1914-1918.( Dzieła likwidacji tego wojennego cmentarza, wraz z żydowskimi grobami, dokonał kto inny kilkadziesiąt lat później) . Cios dobijający dla żydowskich kupców i rzemieślników został zadany 12 listopada 1938 r. tego dnia podjęto na konferencji u H. Göringa  decyzję o „świadczeniach pokutnych Żydów”, która nakazała zamknięcie wszystkich żydowskich sklepów ,zakładów rzemieślniczych oraz wyłączenie Żydów ze wszystkich imprez kulturalnych .W listopadzie 1938 r .zaczęto wydalać dzieci żydowskie ze szkół . Ekscesy antysemickie stały się przyczyną ucieczki Żydów z Bytowa. Tendencją ogólnoniemiecką było to, że sprzedawano majątek i przenoszono się do większych, bardziej tolerancyjnych miast  w głębi Niemiec. Ci co nie mieli złudzeń, a posiadali pieniądze, wybierali emigrację. Na pewno tak postąpili również niektórzy bytowscy Żydzi . W skali Niemiec „noc kryształowa” znacznie przyśpieszyła ten proces który przerodził się w prawdziwy exodus. Wyprzedaż  mienia przez Żydów ,przeważnie dorobku ich całego życia, to kolejna farsa gdyż  sprzedawali je pod presją i po śmiesznie niskiej cenie. Było to często za mało aby  opłacić emigrację .Ze sprzedażą trzeba było się śpieszyć gdyż 13 grudnia 1938 r.  wprowadzono w Niemczech regulacje prawne dotyczące konfiskaty żydowskich przedsiębiorstw.

Macewa , wystawiona w Drawnie za staraniem Andrzeja Szutowicza (autora publikacji)

Macewa , wystawiona w Drawnie za staraniem Andrzeja Szutowicza (autora publikacji)

Charakterystyczną pamiątką kształtowania nastrojów antysemickich jest broszura która ukazała się w Szczecinie w październiku 1935 roku staraniem miejscowego Gauleitung NSDAP.  Zatytułowano  ją  „Gegen Gruel – und Boykottetze der Juden im Ausland”. We wstępie do tej książeczki uzasadniono że  wydano ją dla odparcia szerzonych za granicą kłamstw o prześladowaniach Żydów w Niemczech. Poprzez listy z adresami działających jeszcze na Pomorzu Zachodnim żydowskich kupców, przemysłowców , adwokatów  lekarzy ,nauczycieli ”udowadniano” ,że Żydzi mają pełną swobodę działania. Istota broszury była zgoła inna. Miała być i  stała się  swoistym przewodnikiem wskazującym przeciw komu należało w pierwszej kolejności kierować ataki. Ponoć przeznaczona była tylko dla członków NSDAP ,widniał na niej nawet napis „Nur für Parteigenossen” .Lecz niby przez przypadek, w pewnej części nakładu przeoczono go, by na terenie  Pomorza Zachodniego można było bez przeszkód  broszurę nabyć za jedyne 10 pfg. Publikacja ta  na stronach 7 i 8 nie zapomniała o Bytowie ,wymieniła tam kolejno poszczególnych bytowskich Żydów zajmujących się głównie handlem i reprezentujących inne wolne zawody .

Stąd wiadomo, że w Bytowie było dwóch  lekarzy pochodzenia żydowskiego ; dr Simon Eduard ( Kreishausstraße 3, dziś ul. Buczka), dr Vallentin Ernst ( Markt 7, dziś Plac Wyszyńskiego) oraz dwóch domowych nauczycieli;  Neumann Sally( Mühlenstraße 4, dziś też ul.Młyńska) i Scheidemann Arthur ( Blumenstraße 5 a,  dziś ul. Kochanowskiego). Były dwa zakłady obuwnicze ; jeden należał do Wollen Schulyna ( Schloßfreiheit 2, dziś ul. Podzamcze), a  drugi do  Jacobsohn Sally ( Gartenstaße5, dziś ul. Ogrodowa). Był też zakład fryzjerski, który prowadził Niemiec Marquard  Hermann, jednak jego żona Mischehe była Żydówką ( Lange Straße 12, dziś  ul.Wojska Polskiego). Działał szklarz Herbst Max na (Bahnhofstraße 3 dziś ul. Dworcowa). Pozostali z wymienionych w broszurce zajmowali się handlem. Najwięcej sklepów żydowskich znajdowało się na ulicy Lange, tu  handlował pod nr.64 Abrahamsohn Siegfried, urzędował także kupiec Pincoffs Dawid spod 20 , pod numerem 33 towary kolonialne polecał Caspary Arthur, pod  nr. 55 Croner Erich zajmował się zbożem. Pod 12-tką tekstylia proponował Lehmann Adolf. Drobne towary wystawiał Scheidemann Siegfried  spod nr.48. Na tej ulicy Lewin Julius handlował rękodziełami, które można było dostać także w sklepie Feldmanna Eugena z Schulstraße 12 ( dziś ul. Jana Pawła II). Na Blumanstraße, Caspary Herbert obok prowadzenia hurtowni zajmował się doradztwem prawnym. Eißner Sophie z Gartenstraße  5 ( dziś ul. Ogrodowa), Neumann Erich z Schloßfreiheit 4, Louis Hirschfeld i Jakobsohn Max  z Markt 13 specjalizowali się w drobnych towarach.

Przy Markt 13 można było dostać również środki czystości.  W skórach specjalizował się Reich Louis z Karlstraße 3a. Na Bahnhofstraße 1 handlował Goldstrom Jakob, na Schloßfreiheit 2a Lippmann Louis, a Scheidemann Max sprzedawał na  Blumanstraße 5a. Z terenu  Kreis Bütow broszurka wspomina jeszcze jednego, Maxa Rosen z Groß- Tuchen ( Tuchomie). Z rodziny tej inne źródła wymieniają Louisa, Adolfa Rosen ,Henriettę zd Rosen i Karla Rosen. W Tuchomiu na przełomie wieków istniał też sklep kolonialny należący do Abrahama Wolfa, jego żony i dwóch córek i później do Nathana Jakobi. Ciekawe ile z firm wymienionych w broszurze pochłonęła noc  9/10. 11.1938 r.? Wiadomo na pewno, że dla rodziny  Rosen z Tuchomia była to noc straszna.

Andrzej Szutowicz (autor) przed wejściem na czerski cmentarz jeniecki z okresu 1. wojny światowej.

Andrzej Szutowicz (autor) przed wejściem na czerski cmentarz jeniecki z okresu 1. wojny światowej.

Co stało się z bytowskimi Żydami ?  Zbyt proste jest twierdzenie, że wszyscy wyjechali. Niestety nikt nie zajął się udokumentowaniem ich losu . Należy mieć  nadzieję, że zdążyli uciec. Ale tylko nadzieję, gdyż realia tamtych czasów każą przypuszczać ,że część z nich nie wydostała się z matni. Ci niemieccy Żydzi którzy z różnych względów zostali w Niemczech od 1941 roku byli systematycznie  deportowani do takich miejsc jak Terezin w Czechach, do obozów koncentracyjnych oraz do gett na Wschodzie:  Łódź, Trawniki, Kowno, Mińsk, Ryga. Były to miejscowości dla nich jakby przeznaczone . Po pobycie w gettach byli zlikwidowani przez  Einsatzgruppe lub ginęli w obozach zagłady. Szanse przeżycia miały tylko jednostki. Podobny los mógł spotkać tych co uciekli do krajów Europy, zajętych później przez armię niemiecką. Niestety nieznane są przypadki ukrywania Żydów  w Bytowie ( wg K. H. Radde ,w Tuchomiu w 1944 r. jego ojciec Paul Radde udzielił pomocy ukrywającemu się żydowskiemu mężczyźnie ). W wątpliwość należy podać fakt niewiedzy o  tragedii Żydów. Przecież zniknięcie narodu nie jest niezauważalne. Ponadto zbyt dużo mężczyzn z Bytowa służyło na froncie wschodnim, nie jest więc możliwe by nic nie widzieli. Żydzi bytowscy ciążą na sumieniu tego miasta są jego wielkim wstydem. Być może dlatego o nich do dzisiaj nie pamiętano, nie wystawiono  im tablicy pamiątkowej, nikt nie wspominał  „nocy kryształowej” ,deportacji i innych nieszczęść antysemickiej histerii. Może liczono by pamięć o tej niechlubnej przeszłości rozmyła się w czasie.

Mija 75 lat od rozpoczęcia deportacji niemieckich Żydów ku zagładzie. Powtórzę, że dobrze iż dzisiaj (8 listopada 2013 r.) w Bytowie stanie  w/w obelisk pamięci.  Stąd także z okazji tej kolejnej rocznicy moim obowiązkiem było też  przypomnienie  nazwisk dawnych żydowskich mieszkańców Bytowa, to o nich wspomnienie pokazuje, że także Żydzi kiedyś tu byli, pracowali, po prostu żyli. Los ich,  niech spowoduje zastanowienie i zadumę z czyjej winy i dlaczego tak się stało, że 8 marca 1945 r. Armia Czerwona wkroczyła do Bytowa.

Andrzej Szutowicz

Kawaliera/Naji Gochë

*

Andrzej Szutowicz.Ur.1956 r. w Bytowie. Absolwent bytowskiego LO z 1975 r. W 1981r. ukończył Wydział Mechaniczny WAT w Warszawie  – mgr inż. mechanik. Studia podyplomowe AR Szczecin i AON Warszawa – Rembertów. Saper. W latach 1998- 2003 ostatni dowódca Garnizonu Drawno a potem Czarne .  Członek Stowarzyszenia Saperów Polskich. Ppłk. w 2012 roku przeszedł do rezerwy.

*

Od redakcji.

W  najbliższym czasie opublikuje opracowane przez red. Andrzeja Szutowicza – Wydanie specjalne – Żydzi Bytowscy Będzie to poszerzony  o dodatkowe fakty i nazwiska zapis wyżej publikowanego artykułu.

Zbigniew Talewski

Literatura

  • Zygmunt Szultka; „Historia Bytowa”,str.189 – 192, 293,294,308.Wyd.PZG Koszalin 1998 r.
  • Dom konferencji w Wannsee ;”Wystawa stała” Przewodnik po wystawie”, str.16,24,52,93
  • Robert Szuchta; Piotr Trojański „Holokaust zrozumieć dlaczego”,str.56 Wyd. Mówią wieki ,Bellona. W-wa 2003
  • Andrzej Szutowicz; ”Żydzi w Drawnie –podsumowanie”, Wyd. Kawaliera Drawno 2004
  • Gauleitung NSDAP; „ Gegen Greuel – und Boykotthetze”,str.7-8  Wyd. Szczecin 1935
  • Zbigniew Bukowski; „Bytów. Wszystko o …”  str. 74.Wyd. Bytów 1995 r.
  • www.kaszuby.bytow.pl-  Juden in Groß Tuchen

Opublikowano w: Naji GòchëPolecaneRegionWiadomości
Tagi: , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Laureat tegorocznego „Fryderyka” zagra w Lęborku
Historia nad Słupią, czyli V Słupski Festiwal Historyczny
Wójt Potęgowa wiceprezesem ogólnopolskiego stowarzyszenia samorządowców
Kaszubska Gala Kulinarna-poznaj kaszubskie potrawy
Wolontariusze z żonkilami wyruszą po datki dla lęborskiego hospicjum
Pomorskie Pola Nadziei już w weekend
Pomorze skutecznie wykorzystało środki unijne: RPO na lata 2007 – 2013 rozliczone!
7 PBOT na Targach Pracy w Gdyni

Najnowsze komentarze