Niekompetencja policjantów z Bytowa. Winne szkolenie czy brak jego kontynuacji?

11 października 2013r. | Drukuj

Po mało profesjonalnej akcji bytowskich policjantów, którzy bezskutecznie usiłowali obezwładnić zatrzymanego kierowcę, wielu z nas zastanawia się nad poziomem wyszkolenia polskich policjantów. Dowództwo policji zapewnia, że szkolenie jest wystarczające. Problem w tym, że po kilkumiesięcznej nauce w szkole policji funkcjonariusze często zaprzestają jakichkolwiek ćwiczeń fizycznych.

fot. YouTube

fot. YouTube

Szybkie obezwładnienie agresywnego napastnika to podstawowa umiejętność jaką powinien posiąść dwuosobowy partol policji. Choć podczas zajęć na macie w szkole policji agresor pada w jednej sekundzie. Przykład policjantów Bytowa pokazał, że prawdziwa interwencja policji może nie przebiegać już tak sprawnie.

Emerytowany policjant ze Słupska Janusz Kramek kilkakrotnie wywalczył tytuł najlepszego w kraju policjanta prewencji. Zdaniem doświadczonego funkcjonariusza kluczem do sukcesów było dbanie o formę po wyjściu z komendy.

Zobacz: Szarpanina bytowskich policjantów z kierowcą. Popełnili dziesiątki błędów [WIDEO]  >>

– Zawsze znalazłem czas aby biegać, pójść na siłownie czy ćwiczyć na macie walkę z przeciwnikiem i chwyty obezwładniające. Myślę, ze to właśnie dzięki temu udało mi się wyjść z wielu opresji podczas służby patrolowej – opowiada Janusz Kramek, były policjant.

Zdaniem wykładowców Szkoły Policji w Słupsku podczas służby patrolowej często zdarza się, że napastnik jest silniejszy i sprawniejszy niż policjanci. Nie znaczy to jednak wcale, że funkcjonariusze są na przegranej pozycji.

– Podczas obezwładniania przeciwnika wykorzystujemy nie tylko swoją siłę ale także napastnika. Opanowanie różnego rodzaju chwytów pozwala osobie słabszej fizycznie pokonać silniejszego przeciwnika – mówi nadkom. Arkadiusz Gliszczyński, kier. Zakładu Interwencji Policyjnych, Szkoła Policji w Słupsku.

Nawet gdy partol jest damsko męski jak w przypadku policjantów z Bytowa, funkcjonariusze powinni poradzić sobie z zatrzymaniem  nawet najbardziej agresywnego napastnika.

– W sytuacji, gdy widzimy, że możemy mieć problemy z szybkim i sprawnym przeprowadzeniem interwencji należy szybko zaalarmować dyżurnego, który dla naszego bezpieczeństwa natychmiast wyśle nam wsparcie – mówi post. Marcin Kunsztowicz, KM Policji w Bydgoszczy.

Funkcjonariusze  kończący Szkołę Policji w Słupsku nie mogą opuścić murów szkoły dopóki nie opanują doskonale różnego rodzaju technik interwencji. Problem w tym, że po powrocie do swoich komend nie wszyscy policjanci dbają o formę fizyczną.

– Zgodnie z prawem policjanci mają obowiązek dbać o dobrą formę fizyczną przez cały okres swojej służby w policji. Jeżeli jakiś funkcjonariusz tego nie robi to znaczy, że nie wypełnia swoich obowiązków –  wyjaśnia Piotr Kozłowski, rzecznik prasowy Szkoły Policji w Słupsku.

Nieoficjalnie wiadomo, że po mało profesjonalnej interwencji bytowskich policjantów, komendant powiatowy rozważa wysłanie dwoje funkcjonariuszy na dodatkowe szkolenie.


Opublikowano w: BytówRegionSłupskWiadomości
Tagi: , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz