Z życia wzięte - GazetaKaszubska.pl

Z życia wzięte

Cieszy nas i fascynuje dziejący się, na naszych, oczach technologiczny postęp. Telefonia komórkowa, internet, mobilne usługi wkroczyły i ciągle wkraczają w nasze życie coraz głębiej. Ale jak z każdym wielkim odkryciem – może służyć dobru i złu. Nóż służy do krojenia chleba, ale można też nim zabić. Koło wiemy czemu służy, ale kołem też łamano ludzi. Atom to niespożyte źródło energii, ale i bomba atomowa i awarie elektrowni.
Z życia wzięte Jan Król
 
Polityk, poseł kilku kadencji, przedsiębiorca.
06 października 2013r.

Podobnie jest z powszechną łącznością telefoniczną i rozprzestrzeniającym się internetem. Ułatwiają życie. Komunikować się mogą wszyscy ze wszystkimi. Ale im coraz wymyślniejsze pojawiają się usługi i aplikacje tym oferta płynąca z tych urządzeń staje się coraz bardziej męcząca. Zauważyłem, że odchodzące do lamusa telefony stacjonarne służą przede wszystkim do przekazywania zaproszeń na różnego rodzaju promocje. A to usług medycznych, a to garnków, a to pościeli. Wiem, że jak po 8 rano dzwoni mój domowy telefon to na pewno będzie kolejne zaproszenie. Ludzie i z tego powodu rezygnują z tradycyjnych telefonów. A komórki? Nie daj Bóg, że odpowiesz na udział w jakimś konkursie. Nie jesteś w stanie zablokować płynących zapewnień o już wygranej coraz wyższej sumie pieniędzy. Wystarczy tylko jeszcze raz kliknąć i będziesz bogaty zapewniają organizatorzy tych zabaw. I tak w nieskończoność. Podobnie jest z ofertami płynącymi z biur podróży, rezerwacji hoteli, Allegro czy propozycjami randkowych spotkań. I nie ma sposobu na rezygnację z tego ataku.

Ostatnio jako klient Cyfry+, Avivy i Orange nie mogłem uwolnić się od dzwoniących agentów tych firm. Pani z Cyfry+ z szybkością karabinu maszynowego odczytywała mi propozycję aneksu do zawartej umowy i żądała jego akceptacji, które poprzedziła zapytaniem czy wysłuchaną treść zrozumiałem. Odpowiedziałem, że proszę o przesłanie dokumentu bo podejmowanie w takim trybie jakichkolwiek zobowiązań jest zbyt ryzykowne. Aviva przy ofercie ubezpieczenia samochodu żądała określenia mojego stanu rodzinnego(?), pytała jak często inne osoby będą jeździły tym autem i czy będę wyjeżdżał nim za granicę. Jeżeli idzie o Orange to pojawiły się poważniejsze problemy w mojej relacji z tą firmą. Gdy zdecydowałem się na przysługującą mi wymianę telefonu to po 6 tygodniach otrzymałem tablet z nowym numerem o czym w ogóle nie było mowy. Oczywiście opłata nowego abonamentu została naliczona. Po natychmiastowej reklamacji dowiedziałem się, że przecież umowę podpisałem, co było nieprawdą bo osobiście tego nie uczyniłem. Zresztą przy przesyłkach kurierskich nie ma w zasadzie możliwości zapoznania się z treścią dokumentów i zawartością paczki. Dostawy odbywają się niejednokrotnie wieczorem, a kurierzy się spieszą. Dodatkowo dowiedziałem się, ku wielkiemu mojemu zdziwieniu, że jako osoba fizyczna mam prawo odstąpienia od umowy, ale jako osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą już takiego prawa nie mam(?). W rezultacie kilku  rozmów z kolejnymi „doradcami” uznano moją reklamację i wskazano adres pod który mam odesłać niezamawiany sprzęt. Wreszcie, po 3 miesiącach, dotarł zamówiony aparat, chociaż nie takiego typu jaki był ustalony. Ale tego faktu nie kwestionowałem bo nie miałem na to już ochoty i siły, a ponadto telefon był nawet nowszego typu, chociaż cena też była wyższa.

Rewolucja informatyczna odziera nas z prywatności i rodzi liczne ryzyka oszustw. Następna fala tego szaleństwa powita nas w marketach i galeriach gdzie będziemy atakowani indywidualnie skrojoną ofertą zakupu różnych towarów. Szeroką ławą wkracza również do firm tzw. system „mobili ty”, pozwalający na pełną kontrolę pracy ludzi, szczególnie pracujących w rozproszeniu. Podobno największa księgarnia internetowa „Amazon” chce przenieść się do Polski i Czech z Niemiec, bo tamtejsi pracownicy nie wytrzymywali reżimów wydajnościowych jakie nakładał na nich pracodawca i zaczęli podejmować akcje protestacyjne.

„Jak żyć panie premierze? – powraca słynne pytanie. Oczywiście nie do premiera należy je kierować tylko do samych siebie. Dziejących się w omawianym obszarze zmian nie zatrzymamy. Uzbroić się natomiast trzeba w odporność na płynące zachęty, nie dawać się wciągać w naciąganie, strzec się naiwności, ograniczyć korzystanie z przeróżnych profili społecznościowych, umieć korzystać z innych uroków życia, rezygnować z rozpasanego konsumpcjonizmu.

Umiejętne korzystanie z nowoczesności rozwija człowieka. Natomiast wkraczanie w nią bez ograniczeń ogłupia i przysparza problemów.

Jan Król, 07.10.2013.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , , ,
 
Na razie jest tylko jeden komentarz (dodaj własny »):
  1. ANDRZEJ pisze:

    „Umiejętne korzystanie z nowoczesności rozwija człowieka. Natomiast wkraczanie w nią bez ograniczeń ogłupia i przysparza problemów.”

    ŚWIĘTE SŁOWA! – lecz co czynić, by umiejętnie korzystać z nowoczesności? Ty nasuwa się jedna odpowiedź: TRZEBA SKUTECZNIE MYŚLEĆ! A co robić, by ludzie skutecznie myśleli, jeśli wszystkie znane siły we współczesnym świecie są zainteresowanie w czymś zgoła innym (jeśli nie przeciwnym!). Jaki rząd, jakie konsorcjum, instytucja, narodowa lub ponadnarodowa korporacja zechce zgodzić się na to, by ludzie myśleli? PRZECIEŻ TYCH, KTÓRZY MYŚLĄ NIE DA SIĘ DO NICZEGO SKŁONIĆ PRZY POMOCY JAWNEJ LUB NIEJAWNEJ DEMAGOGII.

Dodaj komentarz