fot. Muzeum Miasta Gdyni

Potężna, blisko dwumetrowa postać, tubalny, piękny głos i słynny wileński akcent – to oczywiście kapitan Karol Olgierd Borchardt. Popiersie tego wielkiego gdynianina, marynarza, pedagoga i pisarza zwanego „morskim bardem” można zobaczyć w Muzeum Miasta Gdyni.

fot. Muzeum Miasta Gdyni
fot. Muzeum Miasta Gdyni

Popiersie Karola Olgierda Borchardta można oglądać w Muzeum Miasta Gdyni (ul. Zawiszy Czarnego 1), które czynne jest od wtorku do niedzieli w godz. 10.00-17.00.

– Mam nadzieję, że stałe miejsce w muzeum spowoduje, że pamięć o tym nieprzeciętnym człowieku jeszcze długo będzie kwitła w umysłach pokoleń mieszkańców nie tylko Gdyni i Wybrzeża, ale i całego kraju – mówi Michał Mielniczek, jeden z wychowanków kapitana.

Kapitan – legenda miał niezwykle ciekawe życie. Urodził się w 1905 r. w Moskwie.  Wczesne dzieciństwo spędził w Paryżu, a młodzieńcze lata w Wilnie. W latach 1925-1928 uczył się w Szkole Morskiej w Tczewie na Wydziale Nawigacyjnym. Odtąd Karol Olgierd Borchardt na stałe związał się z morzem. Jeszcze jako uczeń rozpoczął służbę na żaglowcu „Lwów”. W 1936 r. uzyskał dyplom kapitana żeglugi wielkiej. Pływał na polskich statkach towarowych i pasażerskich – „Polonia”, „Pułaski”, „Kościuszko”, a także jako starszy oficer na „Darze Pomorza”, na którym w sierpniu 1939 r. opuścił Gdynię. We wrześniu z fregatą znalazł się w Szwecji.

Podczas drugiej wojny światowej przebywał na Zachodzie, pływając między innymi na polskich statkach pasażerskich. Do kraju powrócił w 1949 r. Aż do emerytury, w 1970 r., był wykładowcą astronomii w Szkole Rybołówstwa, Państwowej Szkole Morskiej i Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni.

Wydany w 1960 r. zbiór opowiadań „Znaczy Kapitan”, którego bohaterem był jeden z komendantów „Lwowa” – Mamert Stankiewicz, do dziś pozostała „kultową” książką morską. Za życia kapitana ukazały się jeszcze „Krążownik spod Somosierry” oraz „Szaman Morski”, a po jego śmierci „Kolebka nawigatorów” oraz zbiór opowiadań autobiograficznych „Pod czerwoną różą”, wzbogacony o wspomnienia o kapitanie Ewy Ostrowskiej.

Przez lata Karol Olgierd Borchardt mieszkał niczym na mostku kapitańskim w malutkim pokoiku na ostatnim piętrze budynku przy ul. Mickiewicza 16 na Kamiennej Górze. Często nazywał je „Siódmym Niebem”, bowiem z siedmiu okien roztaczał się widok na morze i miasto na cztery strony świata.

Kapitan zmarł w 1986 r. w Gdyni. Pochowany został w obecności tłumu bliskich, znajomych i wielbicieli jego opowiadań na cmentarzu Witomińskim.

1 KOMENTARZ

  1. Dzięki Ci Kapitanie! Takie podziękowanie już było w literaturze. Użył je Arkady Fidler. Ale Tobie Michale też należą się podziękowania za pamięc i inicjatywy dla upamiętnienia naszego ( podkreślam naszego) Gl. Nawigatora Szkoły Rybołowstwa Morskiego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.