Kapitan Borchardt w Muzeum Miasta Gdyni

24 lipca 2013r. | Drukuj

Potężna, blisko dwumetrowa postać, tubalny, piękny głos i słynny wileński akcent – to oczywiście kapitan Karol Olgierd Borchardt. Popiersie tego wielkiego gdynianina, marynarza, pedagoga i pisarza zwanego „morskim bardem” można zobaczyć w Muzeum Miasta Gdyni.

fot. Muzeum Miasta Gdyni

fot. Muzeum Miasta Gdyni

Popiersie Karola Olgierda Borchardta można oglądać w Muzeum Miasta Gdyni (ul. Zawiszy Czarnego 1), które czynne jest od wtorku do niedzieli w godz. 10.00-17.00.

– Mam nadzieję, że stałe miejsce w muzeum spowoduje, że pamięć o tym nieprzeciętnym człowieku jeszcze długo będzie kwitła w umysłach pokoleń mieszkańców nie tylko Gdyni i Wybrzeża, ale i całego kraju – mówi Michał Mielniczek, jeden z wychowanków kapitana.

Kapitan – legenda miał niezwykle ciekawe życie. Urodził się w 1905 r. w Moskwie.  Wczesne dzieciństwo spędził w Paryżu, a młodzieńcze lata w Wilnie. W latach 1925-1928 uczył się w Szkole Morskiej w Tczewie na Wydziale Nawigacyjnym. Odtąd Karol Olgierd Borchardt na stałe związał się z morzem. Jeszcze jako uczeń rozpoczął służbę na żaglowcu „Lwów”. W 1936 r. uzyskał dyplom kapitana żeglugi wielkiej. Pływał na polskich statkach towarowych i pasażerskich – „Polonia”, „Pułaski”, „Kościuszko”, a także jako starszy oficer na „Darze Pomorza”, na którym w sierpniu 1939 r. opuścił Gdynię. We wrześniu z fregatą znalazł się w Szwecji.

Podczas drugiej wojny światowej przebywał na Zachodzie, pływając między innymi na polskich statkach pasażerskich. Do kraju powrócił w 1949 r. Aż do emerytury, w 1970 r., był wykładowcą astronomii w Szkole Rybołówstwa, Państwowej Szkole Morskiej i Wyższej Szkole Morskiej w Gdyni.

Wydany w 1960 r. zbiór opowiadań „Znaczy Kapitan”, którego bohaterem był jeden z komendantów „Lwowa” – Mamert Stankiewicz, do dziś pozostała „kultową” książką morską. Za życia kapitana ukazały się jeszcze „Krążownik spod Somosierry” oraz „Szaman Morski”, a po jego śmierci „Kolebka nawigatorów” oraz zbiór opowiadań autobiograficznych „Pod czerwoną różą”, wzbogacony o wspomnienia o kapitanie Ewy Ostrowskiej.

Przez lata Karol Olgierd Borchardt mieszkał niczym na mostku kapitańskim w malutkim pokoiku na ostatnim piętrze budynku przy ul. Mickiewicza 16 na Kamiennej Górze. Często nazywał je „Siódmym Niebem”, bowiem z siedmiu okien roztaczał się widok na morze i miasto na cztery strony świata.

Kapitan zmarł w 1986 r. w Gdyni. Pochowany został w obecności tłumu bliskich, znajomych i wielbicieli jego opowiadań na cmentarzu Witomińskim.


Tagi: , , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Na razie jest tylko jeden komentarz (dodaj własny »):
  1. chiefengineer pisze:

    Dzięki Ci Kapitanie! Takie podziękowanie już było w literaturze. Użył je Arkady Fidler. Ale Tobie Michale też należą się podziękowania za pamięc i inicjatywy dla upamiętnienia naszego ( podkreślam naszego) Gl. Nawigatora Szkoły Rybołowstwa Morskiego.

Dodaj komentarz