Mieszkańcy chcą czuć się bezpiecznie. Zablokowali krajową 6-tkę

06 lipca 2013r. | Drukuj

Kilkuset mieszkańców podsłupskiej wsi Stara Dąbrowa zablokowało na ponad godzinę drogę krajowa nr 6 ze Szczecina do Gdańska. Mieszkańcy domagają się przebudowy drogi w pobliżu ich wioski i poprawienia na niej bezpieczeństwa. Zdaniem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na tym odcinku „krajówki” jest bardzo bezpiecznie. Mieszkańcy nie mają więc co liczyć na jakąkolwiek inwestycje.

fot. GK

fot. GK

Mieszkańcy Starej Dąbrowy wspierani przez sąsiadów z kilku okolicznych wiosek, postanowili zablokować drogę krajową nr 6 w pobliżu Słupska. Impulsem do protestu był tragiczny wypadek do którego doszło kilka dni temu na skrzyżowaniu prowadzącym do Starej Dąbrowy. W wypadku zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne. Zdaniem mieszkańców okolicznych wiosek do bardzo niebezpiecznych  sytuacji, które zagrażają życiu pieszych  i kierowców dochodzi tu jednak niemal każdego dnia.

– Żeby przejść w tym miejscu przez ulicę trzeba czekać 10 minut. Jak wracam do domu samochodem to każdego dnia boje się o własne życie. Gdy staje na skrzyżowaniu od razu słyszę pisk opon hamujących samochodów, które w ostatniej chwili zauważyły, że ktoś skręca w lewą stronę – mówią mieszkańcy. – Dlaczego w innych krajach drogowcy budują lewoskręty nie czekając na śmierć ludzi i protesty? Dlaczego musimy żyć w kraju w którym życie ludzkie nie jest nic warte? – dopytują.

Gmina Damnica od dziesięciu lat prosi Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad o zbudowanie w tym miejscy lewoskrętu, wysepki  i przejścia dla pieszych. Odpowiedź drogowców zawsze jest taka sama.

– GDDKiA w Gdańsku mówi, że skrzyżowanie jest bardzo bezpieczne i stale monitorowane. Nie wiemy skąd mają takie dane bo w tym miejscu każdego roku dochodzi do kilku wypadków – mówi Anna Gajewska – Płatkowska, radna gminy Damnica.

Po otrzymaniu kilka tygodni temu kolejnej odmowy przebudowania drogi, gmina postanowiła poskarżyć się na pomorskich drogowców w Warszawie.

– Zwróciliśmy się do GDDKiA w Warszawie. Być może oni zdyscyplinują pomorskich drogowców i zmuszą do działania – mówi Paweł Lewandowski, zastępca wójta gminy Damnica.

Choć protesty drogowe najczęściej odbywają się na przejściach dla pieszych w pobliżu Starej Dąbrowy takiego nie ma. Mieszkańcy byli więc zmuszeni zablokować skrzyżowanie.

– Chociaż nie ma tu przejścia dla pieszych nie mogliśmy mieszkańcom zabronić przechodzenia w tym miejscu przez drogę. Zgodnie z prawem mieszkańcy mogę przechodzić przez szosę w pobliżu skrzyżowania – wyjaśnia podkom. Marek Komodołowicz, naczelnik sekcji ruchu drogowego policji w Słupsku.

Mimo, że w blokadzie drogi uczestniczyło ponad 300 osób dla bezpieczeństwa  protestujących policja pozwoliła, aby jednocześnie  spacerowało po „krajówce” jedynie kilkudziesięciu protestujących. Choć co dziesięć minut trasa była na chwile odblokowywana, na „szóstce” utworzył się kilkukilometrowy korek. Mimo przymusowego stania na drodze, większość kierowców protest mieszkańców popiera.

– Każdy z nas płaci podatki i każdy ma prawy wymagać od państwa zapewnienia bezpieczeństwa. Mimo, że stoimy w korku popieramy akcje. Ci ludzie walczą przecież o bezpieczeństwo nie tylko pieszych ale i kierowców. Ta trasa jest bardzo niebezpieczna. Kierowcy jeżdżą tu bardzo szybko. Przebudowa skrzyżowania na pewno poprawi bezpieczeństwo na tym odcinku drogi – mówią kierowcy.

Mieszkańcy wsi zapowiadają, że jeżeli drogowcy nie rozpoczną prac zwianych z przebudową skrzyżowania, jeszcze w tym miesiącu zorganizują kolejną blokadę drogi.


Opublikowano w: MotoGKPublicystykaSłupskWiadomości
Tagi: , , , , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz