Jest praca dla wykwalifikowanych robotników. Brakuje chętnych

03 lipca 2013r. | Drukuj

Mimo przygnębiających danych na temat bezrobocia, coraz więcej firm narzeka na brak rąk do pracy. Firmy z regionu słupskiego zajmujące się obróbką metali  mogą od zaraz zatrudnić kilkuset pracowników. Niestety brak fachowców hamuje rozwój wielu zakładów.

Fot. regiopraca.pl

Fot. regiopraca.pl

 Józef Łukasiak z podsłupskich Jezierzyc zatrudnia ponad stu pracowników. Z powodu dużej ilości zagranicznych zamówień kupił już kolejne obrabiarki i  przygotowuje trzecią halę produkcyjną. Niestety rozwój formy powstrzymuje brak rąk do pracy.

– Ogłaszaliśmy się w radiu, gazetach i zgłosił się do nas tylko jeden emerytowany tokarz. Chcieliśmy już nawet otworzyć własną przyzakładową szkołę zawodową, ale przerasta to trochę nasze możliwości. Poza tym edukacja młodzieży to przecież rola państwa i samorządów, a nie przedsiębiorców – mówi Józef Łukasiak, współwłaściciel firmy Metol.

Na brak fachowców narzekają jednak nie tylko polscy przedsiębiorcy. Francuski koncern produkujący kontenery kilka lat temu właśnie z powodu dobrze wykwalifikowanej i taniej siły roboczej  przeniósł dużą część produkcji do podsłupskiego Redzikowa. Choć w ciągu ostatniego roku firma zwiększyła zatrudnienie o 100 procent,  gdyby nie brak wykwalifikowanej kadry,  zakład rozwinąłby się jeszcze bardziej.

– W naszej branży brakuje fachowców wielu specjalności: tokarzy, frezerów, spawaczy, ślusarzy, technologów. Wśród młodych ludzi takie zawody są już niemodne, a my zostaliśmy bez fachowców – mówi Maciej Zakryś, dyrektor firmy Konmet.

Recepty na szybkie rozwiązanie problemów pracodawców nie ma niestety Urząd Pracy. Choć w powiecie słupskim bez pracy jest ponad 12 tysięcy osób. Większość ma wykształcenie podstawowe, zaś  wykwalifikowani robotnicy pracują za granicą. Młodzież zamiast szkoły zawodowej i ciężkiej pracy woli iść na studia.

– Mimo zaangażowania nawet dużych pieniędzy od razu nie zapewnimy zakładom fachowej kadry. Proces wykształcenia dobrego wykwalifikowanego robotnika trawa trzy lata – mówi Janusz Chałubiński, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku.

Firmy z branży metalowej z regionu słupskiego mogłyby zatrudnić od zaraz nawet kilkaset osób. Wiele małych i średnich zakładów ma wystarczająco dużo zamówień, aby zwiększyć produkcję. Jedyną przeszkodą w rozwoju  jest jednak brak wykwalifikowanej kadry.


Tagi: , , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz