MSC Splendidia / crusies/CC/Flickr

I rzeczywiście ten pływający obiekt robi wrażenie. 3,3 tys. pasażerów, 1,3 tys. załogi, 333 m długości, 38 m szerokości i 17 pięter w górę, 1650 bardzo przyzwoitych pokoi-kabin z łazienkami, restauracje, bary, teatr na 1000 widzów, kino, kasyno, aquapark, baseny, kort tenisowy, butiki, własna oczyszczalnie ścieków, elektrownia, pralnia, kuchnie, systemy bezpieczeństwa, magazyny. I ta bezkresna toń modrego morza po której dostojnie, bezszelestnie, bez przechyłów i huśtania, zwykle nocną porą, pokonuje przestrzeń dzielącą go do następnego celu.

MSC Splendidia / crusies/CC/Flickr
MSC Splendidia / crusies/CC/Flickr

Fascynowała mnie cała logistyka takiego przedsięwzięcia. Począwszy od pomysłu, poprzez techniczny projekt i jego realizację, finansowanie (rzekomo ok. 3 miliardy zł to koszt budowy), sprzedaż takiej oferty i jej realizacja. Podczas rejsu mamy do czynienia ze sprawną i miłą międzynarodową obsługą, świetną, urozmaiconą kuchnią, różnymi atrakcjami adresowanymi do wszystkich grup wiekowych. A i ceny są konkurencyjne do ofert lądowych. Zapewne i z tego powodu, że na statku obowiązuje strefa bezcłowa, a armator zarejestrowany jest w Panamie (raj podatkowy), mimo, że firma MSC jest włoska. Potencjalni uczestnicy takiej wyprawy obawiają się choroby morskiej, a nie daj Boże katastrofy, jak w przypadku nieszczęśliwej „Costa Concordia”, która rozbiła się z powodu ewidentnego błędu kapitana Francesco Schettiny. Prawdę mówiąc samego płynięcia się nie odczuwa, a ten rodzaj podróżowania zaliczany jest do najbezpieczniejszych.

Marzy mi się już kolejny długi weekend, bo mam zamiar w taki sposób zobaczyć norweskie fiordy. Jest też oferta podróży dookoła świata w ciągu 100 dni. Szkoda, że takie cuda nie zawijają do polskich portów mimo, że pływają po Bałtyku. Ponoć władzom naszych miast portowych mało na tym zależy.

Ale czas było wrócić na ziemię do naszych ukochanych baranów. I tu już miejsca na fascynację logistyką zabrakło. Minister Gowin odwołany, minister Nowak w opałach (drogie zegarki i exluzywne kluby), minister Mucha zagrożona (źle wydała publiczne pieniądze dofinansowując komercyjny koncert Madonny), minister Rostowski chce zlikwidować reformę emerytalną i sięgnąć lewą ręką do naszych prawych kieszeni, minister Szumilas nie umie poradzić sobie z sześciolatkami, minister Kalemba zapowiada, że UE zakwestionuje nawet jeden miliard zł wydatkowany z funduszy europejskich (póki co jest zakwestionowane ponad 300 milionów), ministrowie Sienkiewicz, Karpiński i Biernacki co dopiero objęli posady, a minister Boni milczy. Koalicyjny PSL wraz z całą opozycją wygrywa w Sejmie projekt ustawy cofającą gowinowską reformę sądów.

Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM.
Fot. Maciej Śmiarowski/KPRM.

„Źle się dzieje w państwie duńskim” chciałoby się zawołać za Szekspirem. Premier Tusk jak gdyby stracił werwę i busolę. Co się u licha dzieje? Pytają wyborcy PO, a opozycja zaciera ręce. Bliscy premierowi politycy mówią, że nie rozumieją mechanizmów podejmowania przez niego decyzji. Czołowi przedstawiciele PO tacy jak wiceprzewodniczący partii G. Schetyna czy przewodniczący Klubu Parlamentarnego R. Grupiński robią w mediach dobrą minę do złej gry. Bo już odwołany J. Gowin nie ukrywa, że coraz więcej go z premierem dzieli. Analitycy i publicyści zadają sobie pytanie w jakim kierunku ten statek–państwo płynie. A pytań jest więcej niż odpowiedzi na nie.

Problem PO pojawił się w moim odczuciu wtedy gdy D. Tusk przed ostatnimi wyborami powiedział w wywiadzie dla „Polityki”, że „Platforma nie ma z kim przegrać”. Liczył wówczas na uzyskanie ponad 50% mandatów w obydwu izbach parlamentu. W realu takiego poparcia nie uzyskał, a dzisiaj walczy o słupki poparcia z PiS i J. Kaczyńskim. Dla mnie był to sygnał zbytniego zadufania graniczącego z arogancją. Spektakularne przegrane PO w referendum w Elblągu i w wyborach uzupełniających do Senatu w Rybniku potwierdzają te obawy. Pokazują, że wyborcy nie lubią pyszałkowatych pewniaków.

Logistyka na pokładzie „Splendidy” wzbudziła mój respekt i szacunek. Logistyka na pokładzie „Polska” budzi mój niepokój.

Jan Król, 11.05.2013.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.