Boleslaw Bork – dębowy Jubileusz

09 kwietnia 2013r. | Drukuj

9 kwietnia 2013 roku Wasta Bolesław Bork z Koleczkowa, a teraz jako emeryt z Rekowa Górnego, gdzie mieszaka pod troskliwa opieka swych najbliższych – ukończył 90 lat życia.

Składając Dostojnemu Jubilatowi najserdeczniejsze życzenia musimy odnieść się z głębokim szacunkiem i wdzięcznością do dotychczasowej historii jego życia i przy tej okazji upowszechnić w tym przede wszystkim młodym Kaszubom- i to kilku już nowych pokoleń –  kim jest nasz Bohater.

Otóż Bolesław Bork jest nieocenionym dzisiaj o wielu zasługach  regionalistą kaszubskim w pełnym słowa tego znaczeniu. Jest bowiem zarówno literatem, poetą, nauczycielem a także autentycznym działaczem regionalnym, poświęcającym swe działania utrwalaniu naszych tradycji i historii a także w budowaniu współczesnego oblicza naszej Lokalnej Ojczyzny. Zwłaszcza na tym polu oddawał swe siły umiejętności i zapał ucząc i kierując placówkami oświaty czy organizacji społecznych w tym zwłaszcza Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego, w którego  szeregach sprawował  znacząca rolę w jego władzach naczelnych a także kierując jako prezes oddziału prace jej struktur lokalnych.

Na zdjęciu Bolesław Bork w towarzystwie dyr.- mgr Danuta Hefty uczestniczył – 29 października 2010 roku – w otwarciu Izbę Pamięci. przy SP w Bojanie.  Przedsięwzięcie to zostało połączone z realizacją projektu europejskiego i gminnymi uroczystościami na cmentarzu w Głodowie, pokazem multimedialnym, koncertem pieśni patriotycznej w wykonaniu uczniów szkoły.

Na zdjęciu Bolesław Bork w towarzystwie dyr.- mgr Danuta Hefty uczestniczył – 29 października 2010 roku – w otwarciu Izbę Pamięci. przy SP w Bojanie. Przedsięwzięcie to zostało połączone z realizacją projektu europejskiego i gminnymi uroczystościami na cmentarzu w Głodowie, pokazem multimedialnym, koncertem pieśni patriotycznej w wykonaniu uczniów szkoły.

Bolesław Bork urodził się 9 kwietnia 1923 roku w Zbychowie gm. Wejherowo. W 1936 roku podjął przerwaną przez wojnę, naukę w gimnazjum wejherowskim. W czasie wojny był żołnierzem. Po jej zakończeniu podejmuję przerwaną naukę i w 1952 roku zdaje maturę w Liceum Pedagogicznym w Gdańsku Oliwie, po czym w Bydgoszczy ukończył Studium Nauczycielskie. W 1975 roku uzyskuje dyplom studiów wyższych w Instytucie Kształcenia Nauczycieli w Warszawie. Jako nauczyciel uczył i był kierownikiem szkół w Koleczkowie, Chwaszczynie i Bojanie. Obecnie jest na zasłużonej emeryturze.

Jest laureatem wielu nagród literackich m.in. otrzymał II nagrodę w konkursie widowisk dramatycznych za sztukę „Kaszubski rok obrzędom”, a także konkursów im. Jana Drzeżdżona. Był długoletnim – społecznym opiekunem cmentarza wojennego w Bojanie, na którym spoczywa 6058 żołnierzy radzieckich, oraz symbolicznej mogiły i obelisku poświęconego pamięci bohaterskich partyzantów „Gryfa Pomorskiego” poległych w walce nad Ślęzą.  Pełnił liczne funkcje społeczne, a także był wieloletnim kierownikiem i prelegentem Uniwersytetu Powszechnego w Bojanie. Jest długoletnim , wielce zaangażowanym członkiem Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego. Przez wiele lat był prezesem Oddziału ZK-P w Koleczkowie.

Był  współpracownikiem regionalnego magazynu społeczno – kulturalnego „Naji Gochë”, na którego łamach ogłaszał  swe opracowania historyczne, oraz poezję.

*

A oto co sam Jubilat pisze o swoich wędrówkach po…szerokim świecie!!!.

Ja, syn wieśniaka kaszubskiego z zapadłej wsi na Lesôkach, miałem możność poznać wiele ciekawych zakątków w Europie środkowej.

W młodości, w latach okupacji niemieckiej, znalazłem się w 1942 roku w Goslar, mieście położonym w górach Harzu, a w 1943 roku nad Jeziorem Bodeńskim położonym na pograniczu niemiecko-szwajcarskim w miejscowości Konstancja. Poznałem również piękne miasteczko położone u źródeł Dunaju o nazwie Donaueschingen i przepiękną wyspę Meinau, a także uniwersytecką miejscowość w Czarnym Lesie Fryburg, gdzie kształciło się i nauczało kilku Lesôków.

W 1944 roku przemierzyłem szlak w francuskim regionie Franche-Comte, gdzie walczyli polscy partyzanci, począwszy od miasteczka Dole przez Besancon, Belfort po Epinal. Przebywałem też na holenderskiej wyspie Walcheren na Morzu Północnym w miejscowości Domburg. Na plaży w Dunkierce nad Kanałem La Manche uległem przy pracach budowlanych wypadkowi Mój pobyt w szpitalach zakończył się w śródjeziornym pięknie położonym mieście Szwerinie.

Latem 1997 roku miałem możność odwiedzić te miejscowości w południowych Niemczech i wschodniej Francji, które poznałem w latach czterdziestych i wiele innych. Miałem też okazję poznać dodatkowo kilka uroczych miejscowości nad Jeziorem Genewskim, jak Vevcy, Chillon, a także Lozannę i Genewę oraz stolicę Szwajcarii Berno. Zwiedziłem też wysokogórskie miejscowości w szwajcarskich Alpach, jak Saas Fee, Zermatt. Furka i kilka innych.

Na początku XXI wieku z Wiednia przemierzyłem szlak szczytów alpejskich od Dachstein po Grossglockener (3798 m) i szereg cudownych miejscowości w Alpach Wapiennych i pradolinach. Z przyjemnością oglądam zdjęcia z tych wędrówek.

Bolesław Bork – Kaszuba/Lesôk w Alpach (2002 rok).

Bolesław Bork – Kaszuba/Lesôk w Alpach (2002 rok).

Bolesław Bork jest autorem m.in. takich książek jak:

„Nad Ślężą Zarys walk Kaszubów lesockich” w której opisuje  walki Kaszubów z okupantem z czasie II Wojny Światowej

‚Ścieżki, bezdroża i drogi”  – książka ta zawiera wspomnienia i opowiadania autora z lat 1930 – 1970. Dużo w niej miejsca  poświęcił w niej autor swojej rodzinnej miejscowości Zbychowi , opisując lata swojego dzieciństwa i młodości, które tam spędził.Stąd książka ta jest cenną skarbnicą dotyczącą  historii, kultury i zwyczajów panujących niegdyś w tej kaszubskiej wsi.

Ponadto jest autorem monografii wsi-  – Zbychowa, Bieszkowic, Nowego Dworu Wejherowskiego, Kielna, Koleczkowa, Bojana, Kamienia, Łęczyc, Szemuda, a także historii Straży Pożarnej w tej wsi. Jest także autorem, wydanej w 1992 roku pracy o ks. Leonie Heykiem  Pt. „Piesnodzej lesocczech stron”, oraz nagrodzonej w konkursie im. Jana Drzeżdżona, powieści historycznej –  „Twierdzą był im każdy próg” , a także nagrodzonej w konkursie widowisk dramatycznych, sztuki:  „Kaszubski rok obrzędowy”.

*

Bolesław Bork

Rodné mòje stronë

 

Mòja rodnô chëcz ë  wies

jidze ze mną pò dzys dzéń,

a je we mnie tak mòcno,

jak w zemi dãbòwi piéń.

 

Mòwa starków ze mną je

przez całi czas, do dzys dnia,

ë swiadectwã je tegò,

że jem z kaszëbsczégò pnia.

 

W pamiãcë sedzą pòla

co przódë żëwiłë mnie,

ë łączi, stawë, miedzë

sedzą tak mòcno, na dnie.

 

Mòje zemie lesôcczé,

ta pòlskô nasza strona,

gdze mô swój dodom bòcón,

ptôszk spiéwô, drze sã wrona.

 

Pësznô bëła mòja wies,

piãknièszi bèł jednak las,

tam jô sã czuł nôlepi,

nômilszi przëżił w nim czas.

 

W lese panowa cuszô,

chòc wiater w kòrónach grôł,

biwałë téż taczé dnie,

że słabszé drzéwiãta rwôł.

 

 

W lese rosłë jagòdë,

stoja téż pëszné grzëbë,

na krzach rosłë òrzeszczi,

w rzéczkach płiwałë rëbë.

 

Las nas żëwił, ògrzéwôł,

béł môlã pësznëch dniów,

a dzys na stôré lata

je mòją ùcechą znów.

 

Pò nim chòdzã jak przódë,

w nim sã mòdlã nôlepi.

W lese je mòje zdrowié,

Òn mòjã dëszã krzepi.

 

Nômilszé rodné stronë

dałë tëli wspòminków.

A co pò nich òstało?

Wiele przeżëtëch zymków.

 

Ò, mòje rodé stronë,

môłô òjczëznô mòja!

Trwalë òsta w pamiãcë

pësznô ùroda twòja.

*

Niedawno odbyła się uroczystość jubileuszowa 90 – lecia urodzin Władysława Bartoszewskiego, która odbyła się w salach Zamku Królewskiego w Warszawie, jej  organizatorami byli prezydent RP p. Bronisław Komorowski i premier rządu – Kaszuba p. Donald Tusk, który  nazwał Jubilata  „Dobrem narodowym” a także iż jest On „naturalnym drogowskazem” i że …wszyscy pana kochamy…!!!.

Z kolei Bronisław Komorowski mówił, że W. Bartoszewski w swoim życiu kierował się niesłychanie silnym kompasem, który pokazuje, gdzie jest sprawa słuszna. – Nie wszystkim się to udawało. Tobie, – mówił  – udało się –  i dalej przypomniał też stwierdzenia Jana Nowaka-Jeziorańskiego, który mówił o Bartoszewskim, że nie zna człowieka, który miałby taki bogaty i piękny życiorys…!

Prezydent wręczył panu Bartoszewskiemu medal z jego wizerunkiem i napisem: „Temu, który odważył się być niepokorny”.

Wspominając powyższą tą  uroczystość…mam świadomość o jej randze i upamiętniającej skale zasług państwowych  W. Bartoszewskiego i jednocześnie zdaje sobie sprawę o znaczeniu tylko –  a może aż  – tych regionalnych:  kaszubsko – pomorskich zasług Bolesława Borka.

Niemniej sądzę, że przynajmniej władze samorządowe naszego województwa a także Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego nie zapomną o tym Jubileuszu a zwłaszcza o dotychczasowych dokonaniach życia tego Kaszuby.

*

zdj3

Drogi Jubilacie  pozwól iż my –  Twoi przyjaciele z Gochów…skupieni wokół Fundacji i magazynu regionalnego Naji Gochë, z tej okazji wyrazimy naszą wdzięczność i podziw  za Twoją wieloletnią działalność regionalną,  umacniającą i upowszechniającą historię i tradycję naszej Małej Ojczyzny  w duchu,  której wychowywałeś kolejne pokolenia swoich następców.

Jesteś Drogi Jubilacie  „Dobrem naszych Kaszub”,  jesteś dla nas drogowskazem bezinteresownych – organicznych działań na rzecz rozwoju Kaszebizny i nie tylko za to Cię Kochamy…!!!

Życzymy Ci abyś miał jeszcze wiele sił i zdrowia …abyś nadal swoją obecnością utwierdzał nas w potrzebie służenia wielkim i małym sprawom, które tworzą i umacniają współczesność Pomorza.

Bądź przez wiele jeszcze lat!

Wiwat, wiwat, wiwat  Jubilat -…nich żyje nam!!!

Zbigniew Talewski, Naji Gochë.


Opublikowano w: Naji GòchëWiadomości
Tagi: ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz