Jerzy Izdebski nie żyje

13 grudnia 2010r. | Drukuj

Odszedł Jerzy Izdebski, słupski muzyk, dziennikarz i bojownik o prawa biednych i bezrobotnych. Po ciężkiej chorobie zmarł w hospicjum w Londynie. Nie zdążył wrócić do Polski.

Fot. swoopsk: Jerzy Izdebski (po prawej) podczas manify w Słupsku

Jerzy Izdebski wiele lat spędził w  Wielkiej Brytanii. Zasłynął jako dziennikarz Radia City, na antenie którego prowadził audycję Jerzy Izdebski Show. Mieszkańcy Ziemi Słupskiej dzwonili do niego z interwencjami i „donosami”. Praca dziennikarska przekształciła się potem w działalność społeczną i polityczną. Izdebski atakował lewicowe władze Słupska, doprowadzając m.in. do dymisji wiceprezydenta Andrzeja Gazickiego.  Po jednej z manifestacji przed słupskim ratuszem z założoną przez niego Polską Partią Biednych, został oskarżony o znieważenie głowy państwa – prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.  Izdebski uciekła przed odpowiedzialnością za granicę. Przed ponownym wyjazdem do Anglii mieszkał w Wytownie koło Ustki, gdzie bez powodzenia próbował odrestaurować zabytkowy pałac. Od dwóch lat chorował na raka. Ostatnio planował powrót do Polski i udział w wyborach samorządowych. Kilka dni temu zmarł w londyńskim Hospicjum. Miał 63 lata.


Opublikowano w: SłupskWiadomości
Tagi: ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Komentarze do artykułu: 14 (dodaj własny »):
  1. Zygmunt Jan Prusiński pisze:

    Założycielem był Zygmunt Jan Prusiński, dokładnie ogłosiłem tę organizację w dniu 1 Kwietnia 1999 roku przed dziennikarzami i mediami z radia i telewizji na schodach przed ratuszem w Słupsku.

    Jerzemu Izdebskiemu powiedziałem na pierwszej manifestacji PPB wprost:

    Jurek, Ty będziesz Ojcem Chrzestnym Polskiej Partii Biednych !

    I tak zostało…

    Trzymajmy się faktów.

    Honorowy przewodniczący Polskiej Partii Biednych – Zygmunt Jan Prusiński

    Ustka. 14 Grudnia 2010 r.
    Wtorek 16:32

  2. Zygmunt Jan Prusiński pisze:

    Odszedł do Ogrodu Pana Boga mój były Przyjaciel Jurek Izdebski w Londynie !

    Zygmunt Jan Prusiński

    A W TEJ MAŁEJ DOLINIE

    A w tej małej dolinie
    szedł człowiek donikąd,
    pełen uczuć dla Polski
    podążał do niej
    bezgranicznej wiary,
    że będzie otwarta
    dla takich jak on
    emigrantów.

    A w tej małej dolinie
    wciąż rośnie udręka,
    codziennie to samo
    straszą podwyżkami,
    i jak żyć – sama nadzieja
    śmieje się z nas wierzących
    w poematach z kamienia.

    A w tej małej dolinie
    jest jeden zapis,
    i tylko tyle i aż tyle:

    ( Jerzy Izdebski nie żyje )!

    14.12.2010 – Ustka
    Wtorek 10:58

  3. postr pisze:

    Faktycznie tak było. A co teraz dzieje się z PPB? Może ktoś wie?

  4. Paweł pisze:

    Odszedł Nasz Przyjaciel na wieczną wartę Śp. Jerzy Izdebski. Przyjaciel ziemi Darłowskiej wspóltwórca radia Darłowo. Wieczny odpoczynek
    racz mu dac Panie.
    Jurek pamietamy i pamiętac będziemy.

  5. Paweł pisze:

    ODSZEDŁ NASZ PRZYJACIEL Śp. JUREK IZDEBSKI REDAKTOR RADIA DARŁOWO, PRZYJACIEL ZIEMI DARŁOWSKIEJ I SŁAWIEŃSKIEJ JUREK ZIEMIA DARŁOWSKA DZIEKUJE CI ZA WOLNOŚC MEDIALNĄ I DUCHOWĄ JAKĄ TWORZYŁĘŚ ZA PATRIOTYCZNE AUDYCJE W RODIO DARŁOWO.
    CZEŚC JEGO PAMIĘCI PAWEŁ I ZBYSZEK

  6. Waldemar Rudziecki pisze:

    Panie Zygmuncie, szukam kontaktu do siostry Jerzego Izdebskiego Joasi. z którą przyjaźniłem w połowie lat 70 w Toruniu.
    art.gdynia@wp.pl

    Pozdrawiam

  7. Marek pisze:

    Jurek Izdebski był artystą i przedobrym człowiekiem. Pamiętam kiedy w 1979 roku przyjął mnie z grupą przyjaciół z krakowskiej ASP w Londynie i gościł czym tylko miał. Interesował się żywo wszystkim co działo się wówczas w naszej ojczyźnie i robił wszytko abyśmy byli szczęśliwi. To był piękny i niezapomniany czas. POKÓJ JEGO DUSZY.Marek Bałata

  8. ALICJA, JOANNA pisze:

    Mój WIELKI PRZYJACIEL od zawsze. Często myślałam o Tobie Juras, gdzie teraz mieszkasz?, co robisz?, jak się czujesz?, a tu ogromny smutek, właśnie przeczytałam w internecie odpowiedź na moje pytania, że u PANA BOGA.
    Wyrazy współczucia dla siostry Joanny.
    POKÓJ JEGO DUSZY.
    Alicja

  9. Droga redakcjo,

    ja nie mam nic do komentowania,ja szukam ta droga Kontakt z Zygmuntem J. Prusinskim z Ustki,ktory jest – jak widze Panstwu – znany! Probowalem wszystko,co mozliwe, ale wszystko mnie prowadzllo do przyslowiowej „kapusty”! Ja pisze do Was z Niemiec i z nadzieja, ze ktos z Was mi pomoze, jak dziennikarz dziennikarzowi!
    Moj kontakt z Nim sie urwal w czasach „polskiej wojny jaruzelskiej”…Po tzw. wizycie „czerwo nych kapturkow” wyladowalen na kilka miesiecy w Szpitalu. Kiedy szpital opuscilem, Zygmunta juz nigdzie „nie znalazlem”… W grudniu ubieglego roku „Jedna Niewidzialna Reka” dostarczyla
    mi interesujace „Materialy” autorska Zygmunta J. Prusinskiego i tam… znalazlem dowody na
    okolicznosc, mnie odnalezienia lub spowodowania „zmartwychwstania” ze strony Zygmunta.Usi
    lowal On mnie cale 25 lat „przywrocic do zycia”! Jestem Mu za to bardzo wdzieczny! Jesli Wam
    to nie sprawi Problemu?, prosze Mu przekazac ode mnie, co pdam ponizej:
    Zygmunt, Feniks, juz jest Historia (2005 schlus!), Hajczuk – nie zyje wiecej, ale zyje jego „MATRIX”, tzn. Hayts – Ukk! Mam Ci do przekazania pare Drobiazgow, ale nie mam twego
    E-Mail, wszystkie, ktore mi dostarczono, sa juz nieaktualne! Mam wiele Ci do powiedzenia
    i napisania, a takze”Propozycje”…
    Moje poprawne nazwisko pobecne „po zmaretwychwstaniu” brzmi: Antoni Hayts – Ukk;
    Moj E-Mail: hayts-ukk@gmx.de; Moj Telefon domowy: 02373 – 90 780 76 (czesto jestem
    nieosiagalny, ale po 20^^ przewaznie! Dziekuje Ci za 25 lat „gloryfikowania” mojej osoby
    w Twoich publikacjach! Wczesniej o tym nie wiedzialem! Pisz, czekam!
    Droga Redakcjo, chce tobie za Wasza usluge serdecznie podziekowac juz teraz! Dziekuje.

    Z powazaniem

    Dr Antoni Hayts-Ukk
    Global Esra & Tar-Tar.IS
    Birmingham

  10. Witaj Serdecznie Antoni!
    Bracie Poezji Polskiej!

    Faktycznie zmartwychwstałeś! Byłem w Monachium przed powrotem do Polski na przesiedlenie, (lipiec 1994r.), bo ktoś mi dał sygnał że moja książka przygotowana do druku przez Ciebie jako wydawcy FENIKS znalazła się na Misji Katolickiej. Ktoś od nich powiedział że robili remont i wyrzucono stamtąd rupiecie i, może tę książkę przygotowaną do druku.
    Przekazałem Ci Antoni nie kopię a wiersze w oryginale, 40 utworów. Dziś nie pamiętam jaki miał być tytuł książki. – Czemu mi nie zwróciłeś pocztą tradycyjną do Wiednia?

    Niedawno bo w ubiegłym roku Starostwo Powiatowe wydało mi książkę W OGRODZIE NORWIDA, a teraz szykuję następną pt. KRAJ HERBERTA – a gdzie reszta która się gotuje jak w zupie, myślę o pozostałych tytułach, grubo ponad 30 tytułów…

    Przepiszę wszystkie Twoje dane Antoni, i dam Ci znać. Dla mnie Emigracja polityczna była związana między innymi z Tobą. Dziękuję Ci za wydanie – choć w małym nakładzie dwie książeczki niczym broszury: SŁOWO i OAZA POLSKA – których nie mam nawet autorskich, bo ktoś mi w Wiedniu z mojego mieszkania skradł. Dziękuję Ci także za zorganizowania Wieczoru autorskiego w w niemieckim Caritasie w Monachium!
    Antoni, podaję Ci kontakt tel… 737 317 661 i e-mail: zygpru1948@wp.pl
    A też moją stronę autorską dla publicystów na Salonie 24, pod nazwą BIAŁY BLUES POEZJI http://korespondentwojenny.salon24.pl/

    Pozdrawiam po przyjacielsku – Zygmunt z Ustki
    21 Kwietnia 2016 r.

    Ps. Adres domowy: 76-270 Ustka, ul. Marynarki Polskiej 57 m 6

  11. Dopisek.
    Antoni, jeśli wydałeś swoje książki to proszę przesłać na mój adres, to napiszę recenzje. Ja Tobie wysyłam z dedykacją mój tom wierszy W ogrodzie Norwida… O wiele lat wcześniej słupski oddział literacki wydał mi wiersze W KRAINIE ŻEBRAKÓW SŁYSZĘ BLUESA

  12. Antoni póki co to podaję Ci link elektronicznej wersji…
    __________________

    Fragment

    ŻYJEMY ZAWSZE POD WIATR

    Zawsze uważałem, że poeta powinien być niezależny politycznie, powinna go interesować tylko sztuka. Jednak nie zawsze tak się da. Nadwrażliwość powoduje, że angażuje się po stronie słabszych, krzywdzonych i ciągle kiwanych przez tych u koryta. I tak było z autorem tego tomu. Polska Partia Biednych, protesty przed słupskim ratuszem, audycje radiowe, nawet wyrzucenie przez okno propagandowej tuby rządu, czyli telewizora. Wiersze z tego okresu, na pewno słuszne w swoim zamyśle, nie przetrwały próby czasu, podobnie jak bywało to u wielu współczesnych polskich poetów, walczących z komuną. Agitacja, bojowe pieśni czy protest songi ważne są w danej chwili. Muszą powstawać i wzywać do buntu, ale z artyzmu niewiele z nich ocaleje. Cieszę się, że udało się wydawcom odrobinę utemperować i ograniczyć poetycką wolność Prusińskiego, że wreszcie w jednym pliku znalazły się jego wiersze, z których można było zbudować tomik. Okazało się, o czym pisałem już kilka lat temu, że Zygmunt to wyciszony liryk, spowity bielą i ciszą, motywami tak często pojawiającymi się w jego wierszach.

    Jerzy Fryckowski

    W OGRODZIE NORWIDA

    ISBN 978-83-60228-6

    ___________________________________

    ZYGMUNT JAN PRUSIŃSKI

    W ogrodzie Norwida

    http://www.powiat.slupsk.pl/plik,1098,w-ogrodzie-norwida-zygmunt-jan-prusinski.pdf

  13. Zygmunt Jan Prusiński

    W CZWARTEK PRZYŚNIŁ MI SIĘ JERZY IZDEBSKI

    Co chciał jeśli nie żyje i nie wiem gdzie jest,
    ale to prawda że nad ranem w dniu (21 kwietnia)
    rozmawiałem z nim przez telefon.

    W końcowej fazie rozmowy nawet miał pretensję –
    mieliśmy gdzieś się udać i coś załatwić społecznie,
    jak to bywało w rzeczywistości kiedy żył.

    On dziennikarz z radia City ja lider PPB –
    (Polskiej Partii Biednych) której Jurek był
    przywołany przeze mnie jako Ojciec Chrzestny.

    Opowiedziałem o tym śnie budząc Margot Bene,
    wysłuchała z uwagą bo po jego śmierci
    trzeci raz mi się przyśnił jako Duch Święty.

    Margot znalazła stronę Gazety Kaszubskiej,
    znałem ten zapis: „Odszedł Jerzy Izdebski,
    słupski muzyk, dziennikarz i bojownik o prawa
    biednych i bezrobotnych. Po ciężkiej chorobie
    zmarł w hospicjum w Londynie. Nie zdążył
    wrócić do Polski.”

    – Nikt nie przewidzi kiedy sam stanie się świętym,
    odchodzimy czasem tak zwyczajnie i po cichu…

    23.4.2016 – Ustka
    Sobota 05:47

    Wiersz z książki „Syberyjskie osy”…

    autor ZJP
    http://photos.nasza-klasa.pl/54828617/1569/other/std/f7f3cade3d.jpeg

  14. nie pisze:

    panie p..dalej pan jak bolek na zasiłku z prl???internety pamietaja

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Laureat tegorocznego „Fryderyka” zagra w Lęborku
Historia nad Słupią, czyli V Słupski Festiwal Historyczny
Wójt Potęgowa wiceprezesem ogólnopolskiego stowarzyszenia samorządowców
Kaszubska Gala Kulinarna-poznaj kaszubskie potrawy
Wolontariusze z żonkilami wyruszą po datki dla lęborskiego hospicjum
Pomorskie Pola Nadziei już w weekend
Pomorze skutecznie wykorzystało środki unijne: RPO na lata 2007 – 2013 rozliczone!
7 PBOT na Targach Pracy w Gdyni

Najnowsze komentarze