Niezwykła historia Stolper Jungchen. Powrót rarytasu

31 grudnia 2012r. | Drukuj

Słupski Chłopczyk to słynny przedwojenny ser typu camembert, który wyróżnia niepowtarzalny smak, głównie dzięki dawnej recepturze warzenia opartej tylko na naturalnych składnikach. Znowu można go skosztować, bo jego produkcję wznowił serowar spod Słupska.

Fot. Ser-Milk

Fot. Ser-Milk

Historia Słupskiego Chłopczyka, czyli Stolper Jungchen – sera pleśniowego typu camembert, pełna jest nostalgii i tajemnic. Produkcję tego pysznego sera rozpoczęto dokładnie 21 sierpnia 1921 roku w Stolper Molkerei-Genosseschaft  (słupskiej spółdzielni mleczarskiej), która istniała już od 19 stycznia 1893 roku. Był to ser nie byle jaki, lecz delikates, który zawojował Europę. Przynosił miastu nie tylko zyski ale sławę. Już sama nazwa „Stolper Jungchen”, czyli „Słupski Chłopczyk”, była wystarczająco dobrym chwytem promocyjnym dla miasta. Był najsłynniejszym produktem ówczesnej mleczarni – stanowił 75 procent ogólnej produkcji słupskich serów, ale nie był jedynym gatunkiem z rodziny produkowanych tu camembertów.

Wytwarzano też „zwykły” Camembert, Rahmkaese, Romadur i sery twarogowe. Stolper Jungchen miał logo takie samo jak dzisiaj: na niebiesko-granatowej etykiecie wizerunek wędrującego chłopca odzianego w czerwony surdut i czerwony beret. W prawej ręce niesie długi kostur, a w lewej duży krążek sera, na którym widać taki sam obrazek. W tle widoczne są nieco rozmyte kontury słupskich zabytków. Opuszczający mury grodu nad Słupią chłopiec jednoznacznie kojarzy się z wędrowcem, który niesie w świat produkt ze Słupska i symbolizuje eksport tego znakomitego sera.

Fot. GK

Fot. GK: Oryginalne niemieckie opakowanie wyprodukowane na 75-lecie sera

Osiągnął tak wielką popularność, że już w latach dwudziestych XX wieku układano o Słupskim Chłopczyku wierszyki, wydawano pocztówki miasta, na których głównym elementem był właśnie ser. Był też sztandarowym produktem na wystawie EXPO w 1927 roku w Paryżu, gdzie został nagrodzony Złotym Medalem i Krzyżem Zasługi. Na wydanej z tej okazji pocztówce widać triumfalny pochód Słupskiego Chłopczyka przez Paryż. Później również zdobywał wiele nagród i wyróżnień dzięki swoim niepowtarzalnym walorom smakowym. 50-lecie słupskiej mleczarni było tematem artykułu, który ukazał się w ówczesnej słupskiej Grenz Zeitung (Gazeta Graniczna) w weekendowym wydaniu 16-17 stycznia 1943 roku. Autor opisał technologię produkcji sera i stan techniczny urządzeń. Zakład zatrudniał aż 200 osób, jednak kierownictwo uskarżało się na brak mleka w pogrążonych w wojnie Niemczech. Mimo to dziennikarz z dumą podkreślał, że produkcja toczy się mimo trudności. Do słupskiej mleczarni sprowadzano mleko z czterech ówczesnych powiatów – słupskiego, bytowskiego, miasteckiego i kartuskiego. Zatem można pokusić się o stwierdzenie, że Stolper Jungchen powstawał z kaszubskiego mleka.

 

W Słupsku słynny ser po raz ostatni został wyprodukowany w 1945 roku. Po wojnie produkcję Słupskiego Chłopczyka przeniesiono do Bawarii w Niemczech, gdzie był okazjonalnie wytwarzany przez spadkobierców dawnego współwłaściciela słupskiej mleczarni. Słupską mleczarnię przy ul. Bałtyckiej zburzono 30 lat temu, a dziś w jej miejscu stoi market budowlany.

Dzięki staraniom słupskiego magistratu, po ponad sześćdziesięciu latach, słynny serowy hit powrócił i jest znów produkowany. Urząd Miasta  odkupił licencję na produkcję Słupskiego Chłopczyka od niemieckich spadkobierców dawnego współwłaściciela słupskiej mleczarni i odsprzedał w czerwcu 2007 roku zakładowi Ser-Milk z Zielinia koło Słupska. Mała rodzinna serowarnia państwa Kazubskich rozpoczęła produkcję tego sera według starej receptury. Od tej pory Słupski Chłopczyk jest jedynym polskim camembertem z certyfikatem BIOprodukt. W 2008 roku camembert został nagrodzony Srebrną Krową Targów Mleczna Rewia w Gdańsku i  nominowany do głównej nagrody Orzeł Agrobiznesu, pod patronatem Ministra Rolnictwa. W tym samym roku ser otrzymał drugą nagrodę w konkursie Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów w kategorii najlepszy regionalny produkt żywnościowy.

Produkcja ruszyła pełną parą, ale wkrótce okazało się, że… nie ma odbiorców. Kilka razy camembert znikał na dłużej ze sklepowych półek. Teraz jednak  można go znowu kupić w delikatesach w Słupsku i Trójmieście, m.in. w sklepie Ser Lanselot w Krzywym Domku w Sopocie.

Fot. Bałtycka Bibliotreka Cyfrowa: Artykuł o słupskim serze w Grenz Zeitung z 1943 r.

Fot. Bałtycka Bibliotreka Cyfrowa: Artykuł o słupskim serze w Grenz Zeitung z 1943 r.

Fot. Bałtycka Biblioteka Cyfrowa: Ciąg dalszy artykułu

Fot. Bałtycka Biblioteka Cyfrowa: Ciąg dalszy artykułu


Tagi: , , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]


Warning: Use of undefined constant rand - assumed 'rand' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/umedia/domains/gazetakaszubska.pl/public_html/wp-content/themes/gk02/functions.php on line 133
Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Zmarł Henryk Soja, etnograf i wieloletni kierownik Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach
Mikołaje z Lęborka
II POMORSKI PRZEGLĄD KASZUBSKICH KOLĘD I PASTORAŁEK (on-line)
Pomorze w barwach Unii Europejskiej
Strajki szkolne na Kaszubach w latach 1906-1907.
Ponad 152 mln zł dla Pomorzan zagrożonych wykluczeniem społecznym
Bieg Charytatywny Północny Pomaga dla Hospicjum im. ks. Dutkiewicza
Ósma edycja rajdu pieszego Maczuga Stolema

Najnowsze komentarze