Nienawiść - GazetaKaszubska.pl

Nienawiść

„ My jesteśmy tu gdzie wtedy. Oni tam gdzie stało ZOMO” – powiedział Jarosław Kaczyński 1 października 2006 roku, jako premier, na wiecu poparcia dla swojej partii zorganizowanym w Stoczni Gdańskiej. Dla młodszego pokolenia słowa te mogą być niezrozumiałe.”Tu”, „ZOMO”, „My”, „Oni” – co one znaczą dla mniej zorientowanych? Otóż zwolennicy PiS, wspierani przez działaczy Związku Zawodowego „Solidarność”, wiecowali na terenie stoczni, a prawdziwi przywódcy pierwszej, wielkiej „Solidarności” tacy jak Lech Wałęsa, Bogdan Borusewicz, Bogdan Lis oraz liderzy PO składali kwiaty pod pomnikiem stoczniowców na zewnątrz, poza bramą tego zasłużonego dla historii zakładu. Użyte porównanie było bardzo bolesne. Przyrównywanie historycznych postaci do znienawidzonej formacji Milicji Obywatelskiej, która służyła tłumieniu robotniczych protestów, było jak mocno wymierzony policzek. „Niech Pan cofnie to oskarżenie, wycofa się ze słów, które ranią wielu Polaków” – zareagował Lech Wałęsa.
Nienawiść Jan Król
 
Polityk, poseł kilku kadencji, przedsiębiorca.
03 grudnia 2012r.

A potem było już tylko gorzej. Zarzuty, kierowane pod adresem prezydenta i premiera, narodowej zdrady, udziału w smoleńskiej tragedii, tajnych porozumień z Niemcami i Rosją nakręcały koniunkturę nienawiści. W reakcji na takie sformułowania padały też mocne słowa ze strony atakowanych. Najczęściej przytaczane są cytaty B. Komorowskiego, R. Sikorskiego, St. Niesiołowskiego, którzy w pewnych sytuacjach nie mieli już ochoty do nadstawiania drugiego policzka.

W międzyczasie zamordowany został w Łodzi działacz PiS-u, rzekomo z pobudek politycznych, przez niezrównoważonego człowieka. To był sygnał, że sprawy toczą się w zły kierunku.

A teraz mamy serię zachowań, które powinny niepokoić wszystkich.

Doktor nauk chemicznych Brunon K. przygotowuje się do zamachu na ludzi sprawujących najwyższe funkcje w państwie i planuje zabicie redaktor Moniki Olejnik i prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. „Reżyser” Grzegorz Braun mówi o potrzebie fizycznej eliminacji, przy aplauzie sali, co dziesiątego dziennikarza „Gazety Wyborczej” i TVN. Historyk Andrzej Nowak stwierdza, że szansa na prawdziwą (?) niepodległość Polski tkwi w upadku Niemiec i Rosji. Wcześniej poeta Marek Rymkiewicz stwierdza, że brak rozlewu krwi przy zmianie ustroju oznacza, iż ta zmiana jest niepełna i podejrzana. J. Kaczyński podchwytuje tezę, słynnego już artykułu „Rzeczpospolitej”, o znalezieniu śladów trotylu we wraku samolotu TU-154M, co miałoby świadczyć  o dokonanym zamachu. Wszechpolacy i ONR-owcy wykrzykują potrzebę likwidacji „republiki okrągłego stołu”. W jaki sposób? Tego nie dopowiadają, ale można się domyślać.

Uf! Robi się gorąco. Skąd to groźne szaleństwo? Z NIENAWIŚCI, którą karmi się niestety tak dużo osób. Jak to możliwe, że w kraju uchodzącym za katolicki tak wielu nienawidzi innych? Przecież chrześcijaństwo to miłość i wolność. To jego podstawa i główne przesłanie. Nawet Roman Giertych zrozumiał, że nacjonalizm stoi w sprzeczności z katolicyzmem. A tylu księży zrozumieć tego nie potrafi. Po tragedii II wojny przedwojenny założyciel i przywódca ONR (Obozu Narodowo Radykalnego) Bolesław Piasecki uderzył się w piersi i wziął rozbrat z nacjonalizmem, antysemityzmem i autorytaryzmem. Na ile szczerze i do końca to już inna kwestia. Ale miał za sobą sanacyjne, hitlerowskie i sowieckie więzienie, walkę zbrojną na północno-wschodnich rubieżach, śmierć żony i brata w Powstaniu Warszawskim oraz ohydny mord na swoim pierworodnym synu Bohdanie. Czy takich przejść znowu potrzebujemy aby wyzbyć się nienawiści?

Minister Michał Boni wystosował apel do Episkopatu Polski o aktywne włączenie się Kościoła w przeciwdziałanie tym groźnym tendencjom. Dziennikarze też zaczynają snuć refleksję, że nie zawsze warto gonić za byle sensacją i że też ponoszą odpowiedzialność za klimat życia publicznego. Pozostaje ufność w mądrość większości rodaków i w to, że ich chrześcijaństwo jest bardziej autentyczne i szczere.

Jan Król, 02.12.2012.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz