Polskie cuda - GazetaKaszubska.pl

Polskie cuda

Był cud nad Wisłą. Był cud z wyborem Polaka na papieża. Był cud Okrągłego Stołu i bezkrwawej zmiany ustroju. I cuda dzieją się nadal. Podczas okrągłego stołu budownictwa zorganizowanego przez BCC (Business Centre Club) jego prezes Marek Goliszewski przywołał kolejny cud. Jest nim bankructwo ponad 200 przedsiębiorstw budowlanych, które spowodowało utratę pracy przez blisko 150 tysięcy osób. 1100 firm zgłosiło się tylko do GDDKiA (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad) o zapłatę ponad 500 milionów złotych, a na dzień dzisiejszy wzajemne pozwy sądowe (wykonawców wobec zamawiających i vice versa) opiewają na kwotę około 6 miliardów. Cud tej sytuacji polega na tym, że wydarzyła się w okresie największego, od lat, boomu inwestycyjnego z jakim mieliśmy do czynienia. Jak to jest możliwe, aby tak wielka koniunktura na prace budowlane doprowadziła do zapaści w branży?
Polskie cuda Jan Król
 
Polityk, poseł kilku kadencji, przedsiębiorca.
26 listopada 2012r.

Próbę odpowiedzi na to pytanie podjęli uczestnicy cytowanej debaty. Niestety zabrakło w niej przedstawicieli rządu w osobie ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z którym przez dwa miesiące nie udało się ustalić terminu oraz szefa sejmowej Komisji Infrastruktury. Byli natomiast przedstawiciele Związku Zawodowego Budowlanych , którzy podzielali stanowisko reprezentantów firm. Dotarli na szczęście prezes Urzędu Zamówień Publicznych oraz zastępca dyrektora GDDKiA.

Dialog władzy ze społeczeństwem ciągle wygląda nie najlepiej i nie należy się dziwić, że od czasu do czasu przenosi się na ulice.

W przypadku zawieranych kontraktów zabrakło tak po stronie zamawiających jak i wykonawców wyobraźni, kompetencji i odpowiedzialności. Z tym, że zawsze pierwszy i ostatni ruch, w takich przypadkach, należy do zamawiającego. Słynne powiedzenie, od lat pięciu pełniącego obowiązki, Dyrektora Generalnego GDDKiA, że najlepiej jest uczyć się na błędach, wypełniło się tylko w części – popełniono dużo kardynalnych błędów. Ale czy już czegoś nauczyliśmy się? Tego jeszcze nie można stwierdzić. Doświadczamy natomiast tego jak bardzo taka nauka jest kosztowna.

W okresie przygotowań do realizacji tego wielkiego frontu inwestycyjnego nie mieliśmy zgodnych z dyrektywami UE rozstrzygnięć ustawodawczych np. w zakresie ochrony środowiska. Brak było dobrze przygotowanych projektów realizacyjnych oraz poprawnych,  zgodnych z praktyką i standardami międzynarodowymi, propozycji kontraktów. To były przyczyny opóźnień w przystąpieniu do realizacji inwestycji, gdy czas po temu nadchodził. A potem, w związku z EURO 2012, nastąpiło ich gwałtowne przyspieszenie. Zamawiającym wydawało się, że budowa autostrady czy linii kolejowej to budowa domku z klocków. I wówczas doszło do wolnej amerykanki, z kryterium najniższej ceny jako podstawowym, w walce o zlecenia, nad którą zamawiający nie byli w stanie zapanować. Przy tej okazji pojawia się pytanie czy ktoś policzył jak drogie w konsekwencji, w rachunku ciągnionym, jest zbijanie ceny poniżej przewidywanych kosztów kiedy prowadzi do bankructwa, bezrobocia i wieloletnich sądowych sporów?

Więc mamy to co mamy. W branży, która wytwarza 7% PKB i daje zatrudnienie 600 tysiącom ludzi, mamy zapaść. Rzeczywiście cud się zdarzył. Odpowiedzialnych oczywiście brak. Chęci do dialogu, dla wypracowania właściwych procedur w perspektywie kolejnego unijnego budżetu, także. A potrzeby inwestycyjne w zakresie infrastruktury drogowej, kolejowej, energetycznej, gazowej czy mieszkaniowej są ciągle ogromne.

Niezbędne są również zmiany w prawie obejmujące zamówienia publiczne, prawo budowlane, planowanie i gospodarkę przestrzenną. Oczekiwany jest wieloletni, stabilny, nie kadencyjny program wsparcia budownictwa mieszkaniowego. Konieczne jest stosowanie Ogólnych Warunków Kontraktowych FIDIC  i likwidacja dowolnego ich modyfikowania przez zamawiającego.

FIDIC to organizacja utworzona w 1913 roku jako Międzynarodowa Federacja Niezależnych Inżynierów i Konsultantów. Polska przystąpiła do niej w 1914 i była członkiem do wybuchu II wojny, aby ponownie wstąpić do niej w 1990. Dwaj polscy inżynierowie uczestniczyli w jej kongresie założycielskim. Obecnie FIDIC skupia przedstawicieli 60 krajów. Głównym motywem warunków kontraktowych, wypracowanych przez 100 lat istnienia FIDIC-u, jest zapewnienie równości stron zawieranych umów. Odbywa się to przy udziale niezależnego inżyniera.

W Polsce możemy stosować FIDIC-owskie zasady, ale oczywiście zawsze lubimy być mądrzejsi od innych i często wychodzimy na tym „jak Zabłocki na mydle”. Nie stać nas na takie eksperymenty.

Decyzje budżetowe Unii Europejskiej przesunięte zostały na początek przyszłego roku. Nasi domorośli politycy już rozdają razy głównie przywódcom Anglii i Niemiec no i również naszemu premierowi. Poza dyskusją jest, że należy walczyć o jak największy udział w tym europejskim torcie. Ale dla mnie mniej ważne jest to czy uzyskamy miliard euro mniej czy więcej lecz to jak efektywnie te pieniądze wydamy. A tym nasi decydenci niezbyt chcą się zajmować.

Jan Król, 26.11.2012.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi:
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz