Fot. archiwum: Norka amerykańska

Populacja norek amerykańskich staje się prawdziwym problemem. Obecność tych zwierząt na Pomorzu przynosi liczne szkody, m.in. w parku narodowym. Norki unicestwiły także ogród ornitologiczny w Łebie. Pora rozwiązać problem – apelują przyrodnicy i  hodowcy zwierząt.

Fot. archiwum: Norka amerykańska

Są piękne, inteligentne i zaradne, ale to niestety krwiożercze bestie – mówią o nich zartobliwie przyrodnicy. Miejscem pierwotnego występowania norek amerykańskich jest Ameryka Południowa. Do Europy zwierzęta te zostały przywiezione dla hodowli futerkowej. Jednak szybko ich populacje zaczęły się drastycznie powiększać, a po ucieczkach zwierząt z hodowli, człowiek stracił nad nimi kontrolę. Prowadzone przez przyrodników badania wykazały, że świetnie skolonizowana norka bardzo negatywnie oddziałuje  na rodzime gatunki ptaków, ssaków, płazów, a czasem także ryb. Norka potrafi także zaatakować ptaki hodowlane, o czym przekonał się właściciel ogrodu ornitologicznego w Łebie. Tam w ciągu trzech nocy norki zagryzła 300 ptaków w klatkach!

– Norki dostały się do ogrodu i wędrując od woliery do woliery po prostu mordowały ptaki – mówi zrozpaczony  Mieczysław Mocek, właściciel ogrodu ornitologicznego w Łebie. – Cała nasza praca hodowlana w ciągu kilku godzin poszła na marne – dodaje.   Ogród ornitologiczny, który znajduje się obok parku dinozaurów, zostanie najprawdopodobniej zamknięty. Hodowca domaga się nowych regulacji prawnych, które rozwiążą problem norek.

Fot. wikipedia: Norka zdobywa Polskę

– Regulacje prawne zobowiązują wprawdzie Polskę do skutecznego usuwania lub ograniczania pojawiających się zagrożeń różnorodności biologicznej, ale nie precyzują  metod uśmiercania szkodliwych zwierząt – mówi Katarzyna Woźniak, dyrektor Słowińskiego Parku Narodowego. – Ustawodawca umożliwił ich eliminację jedynie poprzez polowanie, co w przypadku tych małych, skrytych i zwinnych zwierząt okazało się mało skuteczne – wyjaśnia.

Problemem jest brak zainteresowania myśliwych odstrzałem tych gatunków. Dlatego też Rozporządzeniem Ministra Środowiska z 2009 r. umożliwiono odłowy norek i szopów przy pomocy pułapek żywołownych, co i tak nie rozwiązuje problemu, ponieważ zwierzęta są wypuszczane na wolność w innym miejscu.  

Sprawą zainteresowali się już pomorscy parlamentarzyści z powiatu lęborskiego, którzy przygotowują interpelację w tej sprawie. – Konieczne jest podjęcie decyzji, które uchronią zagrożony przez obce gatunki ekosystem, a także uregulowanie ewidentnej luki w polskim prawie – mówi senator Kazimierz Kleina.  

W dalszym ciągu pozostaje nie rozwiązana kwestia uśmiercania złapanych w pułapki zwierząt, które przecież musi odbywać się przy zadawaniu minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. Tymczasem na uśmiercanie tych zwierząt w ogóle nie godzą się ekolodzy.

5 KOMENTARZE

  1. Norki uciekają z hodowli na wolność ponieważ nie chcą być depilowane! Największe bowiem ceny osiągają futra z takich właśnie wydepilowanych norek :)!!!

  2. na zdjęciu norka amerykańska wypadła wyjątkowo korzystnie i z inteligentnym wyrazem oczu… może norki chcą uwolnić ptactwo z niewoli człowieka?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.