Bezkarny zabójca

30 listopada 2010r. | Drukuj

Populacja norek amerykańskich staje się prawdziwym problemem. Obecność tych zwierząt na Pomorzu przynosi liczne szkody, m.in. w parku narodowym. Norki unicestwiły także ogród ornitologiczny w Łebie. Pora rozwiązać problem – apelują przyrodnicy i  hodowcy zwierząt.

Fot. archiwum: Norka amerykańska

Są piękne, inteligentne i zaradne, ale to niestety krwiożercze bestie – mówią o nich zartobliwie przyrodnicy. Miejscem pierwotnego występowania norek amerykańskich jest Ameryka Południowa. Do Europy zwierzęta te zostały przywiezione dla hodowli futerkowej. Jednak szybko ich populacje zaczęły się drastycznie powiększać, a po ucieczkach zwierząt z hodowli, człowiek stracił nad nimi kontrolę. Prowadzone przez przyrodników badania wykazały, że świetnie skolonizowana norka bardzo negatywnie oddziałuje  na rodzime gatunki ptaków, ssaków, płazów, a czasem także ryb. Norka potrafi także zaatakować ptaki hodowlane, o czym przekonał się właściciel ogrodu ornitologicznego w Łebie. Tam w ciągu trzech nocy norki zagryzła 300 ptaków w klatkach!

– Norki dostały się do ogrodu i wędrując od woliery do woliery po prostu mordowały ptaki – mówi zrozpaczony  Mieczysław Mocek, właściciel ogrodu ornitologicznego w Łebie. – Cała nasza praca hodowlana w ciągu kilku godzin poszła na marne – dodaje.   Ogród ornitologiczny, który znajduje się obok parku dinozaurów, zostanie najprawdopodobniej zamknięty. Hodowca domaga się nowych regulacji prawnych, które rozwiążą problem norek.

Fot. wikipedia: Norka zdobywa Polskę

– Regulacje prawne zobowiązują wprawdzie Polskę do skutecznego usuwania lub ograniczania pojawiających się zagrożeń różnorodności biologicznej, ale nie precyzują  metod uśmiercania szkodliwych zwierząt – mówi Katarzyna Woźniak, dyrektor Słowińskiego Parku Narodowego. – Ustawodawca umożliwił ich eliminację jedynie poprzez polowanie, co w przypadku tych małych, skrytych i zwinnych zwierząt okazało się mało skuteczne – wyjaśnia.

Problemem jest brak zainteresowania myśliwych odstrzałem tych gatunków. Dlatego też Rozporządzeniem Ministra Środowiska z 2009 r. umożliwiono odłowy norek i szopów przy pomocy pułapek żywołownych, co i tak nie rozwiązuje problemu, ponieważ zwierzęta są wypuszczane na wolność w innym miejscu.  

Sprawą zainteresowali się już pomorscy parlamentarzyści z powiatu lęborskiego, którzy przygotowują interpelację w tej sprawie. – Konieczne jest podjęcie decyzji, które uchronią zagrożony przez obce gatunki ekosystem, a także uregulowanie ewidentnej luki w polskim prawie – mówi senator Kazimierz Kleina.  

W dalszym ciągu pozostaje nie rozwiązana kwestia uśmiercania złapanych w pułapki zwierząt, które przecież musi odbywać się przy zadawaniu minimum cierpienia fizycznego i psychicznego. Tymczasem na uśmiercanie tych zwierząt w ogóle nie godzą się ekolodzy.


Opublikowano w: LęborkPublicystykaWiadomości
Tagi: , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]


Warning: Use of undefined constant rand - assumed 'rand' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/umedia/domains/gazetakaszubska.pl/public_html/wp-content/themes/gk02/functions.php on line 133
Czytaj także

Komentarze do artykułu: 5 (dodaj własny »):
  1. viola pisze:

    Norki uciekają z hodowli na wolność ponieważ nie chcą być depilowane! Największe bowiem ceny osiągają futra z takich właśnie wydepilowanych norek :)!!!

  2. ankas pisze:

    W takim razie dobrze, że zwiewają z hodowli! A przecież coś muszą jeść…

  3. Robert pisze:

    Wy sobie żartujecie, a mojemu sąsiadowi zrobiły z kurnika ubojnię, czarne mendy.

  4. viola pisze:

    na zdjęciu norka amerykańska wypadła wyjątkowo korzystnie i z inteligentnym wyrazem oczu… może norki chcą uwolnić ptactwo z niewoli człowieka?

  5. postr pisze:

    Nie tylko chcą uwolnić, ale i otwierają im niebiosa! 300 od razu posłały do nieba w Łebie :)

Dodaj komentarz