Radosna twórczość - GazetaKaszubska.pl

Radosna twórczość

Pośród wielu interesujących opracowań, raportów i analiz wpadł mi ostatnio do ręki tekst zatytułowany „Koszty chaosu urbanizacyjnego”, autorstwa pana dra Adama Kowalewskiego, przewodniczącego Głównej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej, pracownika naukowego Instytutu Rozwoju Miast, a swego czasu wiceministra budownictwa i ambasadora RP w Kenii.
Radosna twórczość Jan Król, polityk, poseł na Sejm X, I, II i III kadencji. Obecnie m.in. wiceprzewodniczący rady nadzorczej Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, członek rady nadzorczej Instytutu Lecha Wałęsy, członek rady głównej BCC.
 
10 lipca 2012r.

I cóż dowiadujemy się z owego dokumentu? Otóż to, że „na terenach przeznaczonych pod zabudowę w już uchwalonych przez gminy planach miejscowych i studiach uwarunkowań mogłoby zamieszkać 300 milionów Polaków”. A co z tego wynika dla budżetów gmin? A to, że „zobowiązania finansowe państwa, generowane przez uchwalone plany miejscowe zagospodarowania przestrzennego, są obecnie szacowane na 130 miliardów złotych i nadal rosną”. W tej kwocie chodzi głównie o odszkodowania za tereny przewidziane na cele publiczne (drogi, szkoły, itp.). Okazuje się bowiem, że powstające plany obejmują tereny, które w dającej przewidzieć się przyszłości nie będą realizowane. Więc warto na potwierdzenie tej tezy sięgnąć do jeszcze jednego cytatu: „Analizy wykazały, że zabudowa terenów przeznaczonych w uchwalonych przez gminy planach miejscowych, przy obecnym tempie inwestowania wymagać będzie -900 lat, a zabudowa terenów przeznaczonych w uchwalonych przez gminy studiach uwarunkowań wymagać będzie -3300 lat”. Niewiarygodne, ale zdaniem fachowców prawdziwe. Po co więc ta radosna twórczość? Urbaniści i planiści mają zajęcie, władze gmin szczycą się troską o podległe im tereny, a wartość tych obszarów sztucznie jest zawyżana.

I tak z jednej strony mamy poczucie braku rozsądnej polityki przestrzennej gdyż generalnie zabudowa nowych terenów nie budzi zachwytu, a drugiej tworzone są plany skazane na wirtualne istnienie. Nie doceniane są także możliwości ponownego zagospodarowywania już istniejących terenów mieszkaniowych poprzez ich rewitalizację i zachętę do zamieszkania na nich mieszkańców peryferii.

W konkluzji A. Kowalewski postuluje zmiany ustawowe, które będą zmierzały do tego aby plany miejscowe tworzone były wówczas, kiedy zabraknie wolnych, uzbrojonych terenów na obszarze zurbanizowanym; wielkość terenów rozwojowych będzie wynikać z rzeczywistych potrzeb inwestycyjnych gmin; a rekompensaty dla właścicieli nieruchomości, którym decyzje władz odebrały możliwość ich użytkowania, będą odpowiadać wartości rynkowej.

Czy są to oczekiwania na wyrost? Dotychczasowa praktyka zarówno na poziomie władz centralnych jak i lokalnych pokazuje, że ład przestrzenny nie jest silną stroną decydentów. A jak wygląda sytuacja na Kaszubach?

Jan Król, 09.07.2012.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz