Inwazja kleszczy na Pomorzu

28 czerwca 2012r. | Drukuj

Niepozorne, zaledwie czteromilimetrowe, ale niezmiernie groźne. Czyhają w wysokich trawach, na łąkach, w lasach a nawet w miejskich parkach. Mowa oczywiście o kleszczach.

fot. sxc.hu

W tym roku na Pomorzu mamy inwazję tych krwiożerczych stworzeń. Sprzyja temu aura, ciepła i wilgotna, która jest wyśmienita dla ich rozwoju. W Polsce występuje około 20 gatunków kleszczy, a najbardziej znanym gatunkiem kleszczy jest kleszcz pastwiskowy (Ixodes ricinus).

Choć są to bardzo małe zwierzęta, potrafią wyrządzić wiele szkody w organizmie ludzkim czy też zwierzęcym. Ukąszenie tego niewielkiego pajęczaka może powodować boreliozę lub zapalenie mózgu. Jak wynika z danych, co czwarty kleszcz przenosi boreliozę. Największe ryzyko zakażenia trwa od maja do sierpnia.

Boreliozę można wykryć podczas badania krwi. We wczesnym stadium choroby, czyli krótko po zakażeniu, leczy się ją antybiotykami stosowanymi przez kilka tygodni. Im później choroba zostanie rozpoznana, tym trudniej ją wyleczyć. W Polsce zdarzały się wypadki śmierci. Odkleszczowe zapalenie mózgu można wykryć wyłącznie poprzez badanie krwi. Chorobie tej można skutecznie zapobiec dzięki szczepionce podawanej w trzech dawkach. Co trzy lata należy powtórzyć jedną dawkę szczepionki.

Najprostszym sposobem na uchronienie się przed zakażeniem jest niedopuszczenie do siebie kleszczy. Należy więc nosić ubrania szczelnie osłaniające ciało, na głowie kapelusz, ubranie dodatkowo można spryskać środkami odstraszającymi owady, po powrocie do domu należy dokładnie sprawdzić ciuchy oraz całe ciało w celu ustalenia czy nie mamy na sobie niechcianych pasażerów, nie należy również pić nieprzegotowanego mleka krów, kóz ani owiec.

Co natomiast należy zrobić, jeśli zostaniemy ugryzieni? W żadnym wypadku nie powinniśmy smarować kleszcza olejem, wazeliną ani masłem gdyż zakrztusi się i zacznie wymiotować, przez co zabójcze krętki szybciej przenikną do naszej krwi i zakażą organizm. Efekt będzie taki sam, jeśli ściśniemy kleszcza za nadęty brzuch. Należy go uchwycić palcami lub pęsetą jak najbliżej skóry i wyciągnąć jednym ruchem razem z głową. Można też pomóc sobie środkiem odstraszającym owady. Czasami kleszcz po takim zabiegu sam się wycofuje. Po wyciągnięciu kleszcza miejsce po ukąszeniu należy zdezynfekować wodą utlenioną lub jodyną.


Opublikowano w: PublicystykaWiadomości
Tagi: , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]


Warning: Use of undefined constant rand - assumed 'rand' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/umedia/domains/gazetakaszubska.pl/public_html/wp-content/themes/gk02/functions.php on line 133
Czytaj także

Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz