Słupski globalny czerwony gryf - GazetaKaszubska.pl

Słupski globalny czerwony gryf

Czerwony gryf widnieje w herbach kilku pomorskich miast, między innymi: Szczecina i Słupska. Miasta te łączy wspólna historia - gryf występował w rodowym herbie Gryfitów, słowiańskich książąt panujących na tych ziemiach od średniowiecza przez kilka kolejnych wieków. Współcześnie znak ten jednak dość łatwo spotkamy także w i innych regionach - niekiedy bardzo odległych od Pomorza i Polski.
Słupski globalny czerwony gryf dr Ewa Matuska, docent w WHSZ w Słupsku, ekspert w obszarze rozwoju regionalnego i zarządzania firmą, była prezes PARR S.A. w Słupsku
 
26 kwietnia 2012r.

Czerwony gryf stanowi bowiem logo globalnej firmy motoryzacyjnej Scania Group,  mającej swoją centralną siedzibę w Södertälje w Szwecji i osiem jednostek produkcyjnych w Europie, Ameryce Łacińskiej i Afryce: między innymi w Danii, Francji, Holandii, Polsce, Rosji, Brazylii, Argentynie, Meksyku i Afryce Południowej. Charakterystyczny ptak na granatowym tle, ujęty w ramę rowerowego koła zębatego, podróżuje prawie po całym świecie na maskach wielkich ciężarówek, tzw. trucków  i nowoczesnych autobusów, zdobi budynki fabryk, montowni i serwisów oraz robocze uniformy około 37 tys. pracowników spółki. Jako symbol firmy jest też obecny na giełdach finansowych Sztokholmu i Nowego Yorku. W ubiegłym roku Scania Group zanotowała sprzedaż na ogólną sumę 87.7 billionów koron szwedzkich a zysk netto osiągnął 9.4 billionów koron. Ma miejsce w światowej czołówce  firm  ciężkiego transportu samochodowego.

W środkowopomorskim mieście Słupsku czerwony gryf ma obecnie dwa gniazda – jedno w miejskim ratuszu oraz drugie – w siedzibie polskiej spółki – córki koncernu Scania Group występującej pod nazwą: Scania Production Slupsk S.A. Historia jego przylotu (a może raczej powrotu ?) ze Scanii – krainy w południowej Szwecji do Słupska warta jest krótkiej opowieści i refleksji nad  historycznymi cyklami globalizacji.

Wszystko zaczęło się w… średniowieczu  za sprawą księcia pomorsko-słupskiego Bogusława (syna Warcisława VII),  który w 1412 roku (po adopcji przez królową duńską Małgorzatę – jego ciotkę) jako Eryk I Pomorski objął tron trzech krajów skandynawskich: Danii, Norwegii i Szwecji. Panował ponad trzydzieści lat dążąc do kontrolowania  transportu z morza Bałtyckiego na Atlantyk i prowadził ekspansywną politykę w całym regionie. Dlatego też strategiczne znaczenie miało dla niego szwedzkie miasto w Skanii – Malmö. W 1437 roku Eryk nadał miastu swój herb – czerwonego gryfa ze złotą koroną – opisując dokładnie w liście do rajców miejskich jak herb ten powinien wyglądać. Eryk tronu nie utrzymał, po detronizacji przez kilka lat trudnił się korsarstwem na Bałtyku, by ostatecznie powrócić na Pomorze – do zamku w Darłowie. Tam też został pochowany, wcześniej przekazując zdobyty podczas królowania i korsarskich grabieży skarb swoim najbliższym krewnym – książętom Gryfitom. Czerwony gryf w postaci herbu miejskiego pozostał w Skanii, by w 1901 roku znaleźć swoje miejsce w logo nowoutworzonej w Malmö fabryki maszyn, która początkowo produkowała rowery (stąd „zębatka” jako rama w logo firmy Scania Group), w 1902 roku zbudowała  pierwszy „truck”, a w roku 1911- pierwszy autobus. Odtąd  stale umacniała się w branży motoryzacyjnej i podpatrując sukcesy Toyoty w połowie lat 90. rozwinęła swój oryginalny system zarządzania jakością – System Produkcji Scania, który zapewnił jej w skali światowej pozycję wiodącej spółki w branży związanej z samochodowym transportem towarów i usług.

Słupsk stał się jej przyczółkiem w produkcji autobusów w 1992 r., gdy dzięki staraniom Sylwestra Wojewódzkiego – dyrektora słupskiej fabryki autobusów Kapeny oraz ówczesnego wojewody słupskiego Kazimierza Kleiny, powstał mariaż typu joint – venture: spółka Scania Kapena S.A. zatrudniająca ok. 35 osób. Od 2003 roku, po wykupieniu akcji Kapeny, firma działa jako jedyny produkcyjny polski oddział szwedzkiego koncernu pod nazwą Scania Production Slupsk S.A., z obecnie  ponad 700 – osobową załogą. Czerwony gryf powrócił więc do hanzeatyckiego miasta Słupska wraz z nową erą globalizacji. Era ta jest być może bardziej cywilizowana ale równie turbulentna jak w czasach Eryka. Globalnym lotom czerwonego gryfa towarzyszy za to znacznie większy rozmach. I słupszczanie puchną z dumy widząc podobny do swojego herb na autobusach wyjeżdżających z fabryki w Słupsku na ulice Sztokholmu, Londynu, czy …Pekinu. I cenią szwedzkiego pracodawcę, który promuje partnerską nowoczesną kulturę organizacyjną w regionie Pomorza i pomimo recesji – zapewnia stabilne i godne warunki zatrudnienia.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , ,
 
Komentarze do artykułu (dodaj własny »).

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu.
Jeżeli masz ochotę, rozpocznij dyskusję.
Skorzystaj z formularza znajdującego się poniżej.

Dodaj komentarz