Czy można być Polakiem i Kaszubą ? - GazetaKaszubska.pl

Czy można być Polakiem i Kaszubą ?

GUS opublikował wyniki spisu powszechnego przeprowadzonego w 2011 r. Według GUS narodowość polską wskazało 36,085mln. osób, śląską – 809 tys. osób, kaszubską 228 tys. osób, białoruską – 47 tys. osób, romską – 16 tys. osób, rosyjską – 13 tys. osób, amerykańską – 11 tys. osób, łemkowską i angielską po 10 tys. osób.
Czy można być Polakiem i Kaszubą ? Andrzej Lewiński
 
Prawnik, zastępca Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
19 października 2012r.

Stwierdzam, iż jest to obraz nieprawdziwy. Obraz, który jest wynikiem niewłaściwej interpretacji zebranych informacji, i co najmniej błędnie zebranej. Spis nie opierał się na powszechnie zebranych informacjach. Informacje były zbierane ze zbiorów urzędowych, publicznych. Tylko nieliczne osoby były poddawane procedurze sprawdzającej. Myślę, że w zakresie zadeklarowanej narodowości takiej procedury sprawdzającej nie było. Dodatkowym i jedynym sposobem zbierania informacji była aktywność indywidualnych osób. Każdy mógł poprzez Internet wypełnić odpowiedni arkusz i zadeklarować odpowiednią dla niego przynależność. Z kilku powodów  bardzo to wątpliwa pod wieloma względami metoda badawcza. Mogę stwierdzić według mojej wiedzy i przekonania, iż odnośnie przynależności kaszubskiej wypowiedziało się nie więcej niż 30 – 40 % osób, do których mogło się odnosić to zapytanie. Powyżej ogłoszone wyniki też nie są prawdziwe lub inaczej, niewłaściwie zinterpretowane. Przynależność do grupy kaszubskiej zadeklarowało 228 tys. osób. Ale tylko 17 tys. osób zadeklarowało tylko jedyną przynależność narodową , kaszubską . Kolejne 16 tys. osób jako pierwszy wybór wskazało przynależność kaszubską, a drugą polską, pozostali polską i kaszubską. Mam wiele wątpliwości, czy osoby te miały wiedzę, co taka kolejność może oznaczać. Jeżeli należałoby wyniki spisu potraktować odpowiednio, to w informacji GUS oraz w informacjach i komentarzach prasowych, jako liczbę osób deklarujących przynależność do narodowości kaszubskiej winna być podana liczba 16 tys. osób, gdyż pozostałe osoby zadeklarowały, iż są Polakami i Kaszubami.

Należy również pamiętać, iż przez długie okresy w historii Kaszub przyznawanie się do pochodzenia kaszubskiego przynosiło negatywne nieraz tragiczne konsekwencje. Wielką rolę w walce o utrwalanie wśród Kaszubów narodowości polskiej odegrał kościół katolicki. Tam gdzie zaznaczały się wpływy kościoła protestanckiego to równolegle rosły wpływy niemieckie. Również po II wojnie w okresie wprowadzania komunizmu, terror na Pomorzu był wielki. Bardzo mało się mówi o „wywiezieniu” na Syberię około 50 000 Kaszubów. Nasi Rodzice niechętnie mówili dzieciom o naszych związkach z Kaszubami bojąc się bardzo niebezpiecznych konsekwencji. Taki obraz przyznawania się do pochodzenia polskiego wyraźnie widać na Białorusi, Litwie, Ukrainie czy w Rosji. Stałe, wieloletnie zastraszanie i prowadzona przez władze polityka doprowadziła do zaniżonej, nieprawdziwej ilości osób przyznających się w tych krajach do polskich „korzeni”. Ze wszech miar błędną okazała się metodologia badania (w tym przedmiocie) przeprowadzona przez GUS i następnie jej błędne wyniki zostały powielone w informacjach prasowych. Jeżeli ktoś stwierdził w deklaracji spisowej, że jest Polakiem i Kaszubem to nie można go stawiać poza (jak to zostało w komunikacie ujęte) osobami, które zadeklarowały przynależność do narodowości polskiej. Nie zapytam, jaką to metodologią wyliczoną, iż 36,085 mln. osób (jest to liczba zaniżona) zadeklarowało przynależność do narodowości polskiej. Jak się domyślam jest to metodologia domniemania. Nie zaliczono do tej liczby osób, które wykazały podwójną przynależność nawet z zadeklarowaną na pierwszym miejscu przynależnością do narodowości polskiej. Nie zgadzam się na takie niefrasobliwe (bo nie przypuszczam, że celowe) potraktowanie tego niezwykle ważnego tematu. Nawet w tej formie zebrane dane i tak wskazują na niezwykle dużą ilość osób podkreślających swe związki z Kaszubami.

W tym kontekście zacytuję dane z Encyklopedii Powszechnej S. Orgelbranda z 1874 r. Według tam zawartych informacji: „(…) wszystkich zaś Kaszubów (wylicza) na 200.000. Inni zaś na zasadach urzędowych wiadomości statystycznych podają liczbę Kaszubów na 103.000. Główne miasta, prawie zupełnie zniemczone, są Puck (Putzig) i Wejherowo (Neustad)”. Według moich wyliczeń, gdyby przeprowadzony został spis bezpośredni i w sposób czytelny i jasny zostały sformułowane zapytania, to osób „o korzeniach kaszubskich” wynikających z tradycji rodzinnych byłoby nawet około 300 – 400 tysięcy. Komentując te dane spisu dokonanego przez GUS, nie widzę nic złego w tym, że znaczna część osób poza bezdyskusyjnym opowiedzeniem się za przynależnością do narodu polskiego wskazuje swój regionalizm, przywiązanie do swej tradycji, kultury, czy historii, a szczególnie więzów rodzinnych.

Historyczne dzieje Słowian Nadbałtyckich były pisane przez prawie 2000 lat nieraz w dramatycznych i tragicznych sytuacjach. Niewielu pamięta dzisiaj o Obodrzytach, Wieletach, Słowińcach czy Wolinianach i o tym, że ich ziemie sięgały daleko na zachód aż po Hamburg czy Lubekę.

Historia Kaszubów i Kaszub jest nierozerwalną częścią historii Pomorza i Pomorzan. Nazwy Pomorze i Kaszuby pojawiają się już w XI wieku. Pomorzanami swych północnych sąsiadów nazywają Polanie. Z nazwą Kaszuby spotykamy się po raz pierwszy w 1238 r. jako tytuł Bogusława, Księcia Kaszub. Wcześniej w bulli Papieża Grzegorza IX wymienia się imię Bogusława – Księcia Kaszub. Nie w tym miejscu jednak powinienem wgłębiać się w pasjonującą historię tych ziem i jej mieszkańców. W historii Polski, Kaszubi (Pomorzanie) wpisywali się chwalebnie. Jednym z nich był Józef Wybicki, do którego postaci odniosę się w następnej publikacji.


Opublikowano w: Komentarze i opinie
Tagi: , ,
 
Komentarze do artykułu: 3 (dodaj własny »):
  1. Ryszard pisze:

    Podzielam w całości poglądy wyrażone w artykule przez autora. Zła metotologia badań przyczyniła sie jedynie do nowej falii dyskusji o grupach narodowościowych, autonomii. Nie mam nic przeciwko grupom narodowościowym ani dyskusjom. Przeciwny jestem natomiast poglądom wyrażanym przez niektórych, iz przynaleznośc do danej grupy narodowościowej jest równoznaczne z uznaniem, iz osoby do niej należące nie są Polakami. Mozna byc i Polakiem i jednocześnie Ślązakiem, czy Kaszubą nie mówiąc o onnych grupach narodowościowych. Przed II wojną światową Polska była krajem wielonarodowym ( tak było też i przed wiekami) i nikt z tego większego problemu nie robił ( chyba że historia te fakty ukrywa). Nie jestem za modną ostatni koncepcją ” Europy małych ojczyzn”. Wolę Stany Zjednoczone Europy – preferowane też przez min. Sikorskiego.

  2. Ludmila pisze:

    Należy również pamiętać o setkach tysięcy Kaszubów których bieda a nieraz i prześladowania zmusiły do emigracji po całym Świecie i to przez ostatnie 200 lat . Przez Hamburg czy przez Trest zamieszkali w Brazylii , Argentynie , Kanadzie , USA , Niemiec. Nalezy szczególnie pamiętać że komunistyczna polityka wrogo nastawiona ,doprowadziła do masowych wyjazdów nie tylko Kaszubów ale prawie całkowicie znikneli Mazurzy . Popieram szukanie tradycji naszych rodzin i pisanie o Nich .

  3. Jerzy pisze:

    Ja myślę,że jest jeszcze jedna sprawa,która wyszła w trakcie tego spisu powszechnego??? (czy był on taki faktycznie ?)
    Wielu osobom myli się OBYWATELSTWO i NARODOWOŚĆ.
    Ale to jest temat do dalszej szerokiej dyskusji.
    PS:
    Podobno nie mają być brane pod uwagę wyniki spisu dokonane przez Internet,w takim razie ileś tam tysięcy głosów zostało ZMARNOWANE.

Dodaj komentarz