Po tragedii

20 listopada 2010r. | Drukuj

Nowe wiadomości z Holandii: ranny marynarz z Kościerzyny dochodzi do zdrowia. Ciało polskiego inżyniera z Gdyni przetransportowano do Polski – pogrzeb odbędzie się  w Żukowie.  Ekipom ratunkowym udało się podnieść z dna holownik „Fairplay 22”, który 10 dni temu zatonął w pobliżu Rotterdamu, ale ciała kapitana nie odnaleziono.

Fot. 112Nederland.nl

Dzięki uprzejmości holenderskich mediów otrzymaliśmy kolejne zdjęcia z akcji ratunkowej holownika z częściowo polską załogą, który zatonął u wybrzeży Holandii. Wielu pracowników holenderskiego armatora to mieszkańcy Kaszub i Trójmiasta.

Fot. 112Nederland.nl

Holownik „Fairplay 22” przewrócił się w czwartek 11 listopada, w nocy w pobliżu portu w Rotterdamie. Do wypadku doszło prawdopodobnie z powodu złej pogody i nieudanego manewru przy podejściu holownika do olbrzymiego promu Stena Line. Zginął belgijski kapitan i polski inżynier z Żukowa. Ratownicy łudzili się, że dzięki tak zwanej poduszce powietrznej, która wytworzyła się we wnętrzu dryfującego kadłuba, zaginionym udało się przeżyć. Jednak ciało Polaka wypłynęło wkrótce na plaży w Gravenzande. Ciała kapitana nie odnaleziono do dziś.

Fot. GK/ Kadr z filmu zideo.nl/ Wydobycie wraku

Na pokładzie „Fairplay 22” było 5 osób. Trzech pozostałych członków załogi holownika udało się uratować krótko po wywróceniu się statku. Jednym z nich jest 37-letni marynarz z Kościerzyny, który trafił do szpitala w Rotterdamie.  W akcji ratunkowej brał udział bliźniaczy holownik „Fairplay″, który pomagał wprowadzić do portu prom Stena Line. Na jego pokładzie także pracują Polacy. Także na innych holownikach holenderskiego armatora pracują marynarze z Trójmiasta.

Pogrzeb pochodzącego z Gdyni inżyniera odbędzie się w czwartek (25.11.) w Żukowie.


Tagi: , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: [email protected]

Czytaj także

Komentarze do artykułu: 2 (dodaj własny »):
  1. edi pisze:

    Dobrze, że chociaż jeden portal o tym jeszcze pisze, bo reszta już chyba zapomniała. Tam pracowali i pracują też moi krewni. Wiem, ze praca b. ciężka, a ten wypadek to straszna tragedia dla rodziny i nie tylko.

  2. kaszub pisze:

    Również chylę czoło przed redaktorami GK, którzy jako jedyni pamiętają o niedawnej tragedii.
    Warto dodać, że ostatki gest fair play uczyniony przez śp. Marka to uratowanie życia Marynarza z Kościerzyny, to on wypchnął jego z przewróconej jednostki….a sam już nie zdążył..ale taki właśnie był cały Marek…

Dodaj komentarz



Najnowsze artykuły

Bieg Charytatywny Północny Pomaga dla Hospicjum im. ks. Dutkiewicza
Ósma edycja rajdu pieszego Maczuga Stolema
Gmina Potęgowo nagrodzona Bursztynem Polskiej Energetyki
Rok Lecha Bądkowskiego. Można przekazać 1 proc. z podatku na rzecz budowy pomnika
Paczka Wsparcia dla 30 rodzin uczniów SP nr 58 w Gdańsku
Florian Ceynowa – „budziciel” Kaszubów
Stan epidemii w Polsce. Lekcje odwołane do Wielkanocy, co jeszcze się zmieni?
„Czas na podwyżki i to znaczące!” – rozmowa z prof. Romanem Drozdem

Najnowsze komentarze