fot. internauta Wojtek_S

Państwowa Inspekcja Pracy w Słupsku zamknęła ustecką stocznię. Powodem wstrzymania produkcji był śmiertelny wypadek jednego ze stoczniowców. Zdaniem inspektorów do tragedii mógł się przyczynić panujący w zakładzie bałagan i rażące łamanie przepisów BHP.

fot. internauta Wojtek_S

Do tragedii doszło w hali produkcyjnej usteckiej stoczni. Podczas prac spawalniczych przy budowie kadłuba statku jeden z pracujących na wysokości brygadzistów wpadł do wnętrza jednostki. Pięćdziesięciojednoletni mężczyzna poniósł śmierć na miejscu. Nieoficjalnie wiadomo, że brygadzistę mogła potrącić suwnica. Stracił równowagę i wpadł do niezabezpieczonych otworów w pokładzie jednostki.

– Mężczyzna, który kierował suwnicą nie jest jednak w stanie potwierdzić tej wersji wypadku, ponieważ sterując z dołu urządzeniem nie widział co dzieje się na pokładzie statku – powiedział GK Zbigniew Opolski, pracownik usteckiej stoczni.

– Choć przyczyny wypadku dopiero są wyjaśniane, Państwowa Inspekcja Pracy w Słupsku nie ma wątpliwości, że do tragedii przyczynił się panujący w zakładzie bałagan – mówi Dariusz Smoliński, z PIP w Słupsku.

Przyczyny tragicznego wypadku wyjaśnia także słupska policja. Na razie nie wiadomo ilu osobom zostaną postawione zarzuty. Do czasu usunięcia wszystkich nieprawidłowości Państwowa Inspekcja Pracy wstrzymała produkcję w usteckiej stoczni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.