Kaszubi chcą więcej przywilejów?

25 stycznia 2012r. | Drukuj

Stowarzyszenie Kaszëbskô Jednota chce uznania  Kaszubów za mniejszość etniczną. Inicjatywę tę nagłaśnia Artur Jabłoński z Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych. Jednak działacze ZK-P mówią, że nie popierają tego postulatu.

fot. KPRM

Inicjatorzy akcji chcą zrównać w prawie Kaszubów i Ślązaków z innymi mniejszościami narodowymi i etnicznymi w Polsce. Miałoby to przynieść Kaszubom szereg nowych przywilejów. Niedawno powołane Stowarzyszenie Kaszëbskô Jednota przypomina, że Kaszubi wystąpili już o status mniejszości, lecz zostali uznani „jedynie” za grupę posługującą się językiem regionalnym. To daje Kaszubom wprawdzie prawo do ochrony języka, jako grupie regionalnej, lecz nie do ochrony tożsamości kulturowej. – To w istotny sposób ogranicza rozwój wspólnoty etnicznej – twierdzą działacze Jednoty, którzy organizują w tej sprawie spotkania z lokalnymi społecznościami na Kaszubach. Aktywistom stowarzyszenia doradza Artur Jabłoński, były prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. Jego zdaniem wielkim zagrożeniem dla Kaszubów stał się „proces niewymuszonego wynaradawiania się”.

Działacze Jednoty twierdzą, że Kaszubi są mniejszością etniczną, bowiem spełniają wszystkie warunki z ustawy. Czyli w sposób istotny odróżniają się językiem, kulturą i tradycją, ich przodkowie zamieszkiwali obecne terytorium Polskiej od co najmniej 100 lat, a poza tym nie utożsamiają się z narodem zorganizowanym we własnym państwie.

– Pozwólmy Kaszubom być sobą. Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo deklarować to co czuje – tożsamość to sprawa indywidualna każdego człowieka. Nie chce aby mi Kaszebie ktoś narzucał że jestem mniejszością etniczną i dlatego nie zgadzam się z postulatami Kaszebskiej Jednoty. Dziś często dumny jestem z Kaszub gdy widzę efekty żmudnej i konsekwentnej pracy ludzi Zrzeszenia, których działalność na polu kultury, edukacji czy gospodarki przyczynia się do rozwoju naszego regionu, do jego zmiany na lepsze. Po kilu latach działalności będę mógł dopiero ocenić efekty konkretnej działalności Jednoty bo dziś poza medialnymi deklaracjami kilku jej członków trudno cokolwiek powiedzieć. – skomentował dla gazetakaszubska.pl Łukasz Grzędzicki, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego. – Nie wiem jakie prawa moglibyśmy zyskać, poza preferencjami wyborczymi, jak dla  mniejszości narodowych. Ale przecież wielu Kaszubów mamy w parlamencie i samorządach.-

– Chciałbym odwołać się do autorytetu jakim był śp. prof. Gerard Labuda, który powiedział, że historia Kaszubów będzie trwała tak długo, dopóki imię Kaszubów, język kaszubski, obyczaje, kultura będą stanowiły wartość dla nich samych… niezależnie od prawnego statusu Kaszubów i dotacji państwowych… Bo to są ważne ale drugorzędne sprawy i nie powinny być głównym przedmiotem działalności organizacji chcących reprezentować Kaszubów – dodaje Grzędzicki.

Artur Jabłoński argumentuje, że uznanie za mniejszość etniczną jest potrzebne m.in. dlatego, że dotychczasowy system dotowania przez rząd nie gwarantuje utrzymania kultury i języka kaszubskiego. Sam boleśnie przekonał się o tym, bowiem licząc na duże dotacje uruchomił prywatną kaszubską telewizję. Jego biznesplan jednak się nie sprawdził – CSBTV upadła po kilku miesiącach działalności. Teraz kłopoty ma także Radio Kaszëbë. Jakby tego było mało, A.  Jabłoński, najprawdopodobniej straci wkrótce także funkcję współprzewodniczącego  Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych.


Tagi: , , , , , , , ,

Zapraszamy ponownie na www.gazetakaszubska.pl
Kontakt: redakcja@gazetakaszubska.pl

Czytaj także

Komentarze do artykułu: 12 (dodaj własny »):
  1. Sławomir Klas napisał(a):

    Stowarzyszenie nazywa się „Kaszëbskô Jednota” a nie Kaszebske Jednota.

  2. beata napisał(a):

    A może od razu własne państwo? Takie akcje działają jedynie na szkodę społeczności kaszubskiej.

  3. Szadi napisał(a):

    Tacy ludzie jak pani Beata zupełnie nie rozumieją sytuacji. Tożsamość kulturowa, a polityka to dwie różne sprawy! Nie można ich mylić. Kaszubi od dawna walczyli o Rzeczpospolitą. Należy jednak pamiętać, że ten kraj ma tradycję wieloetniczności i różnorodności. Uznanie Kaszubów za odrębną grupę pozwoli rozwijać naszą kulturę i tożsamość a tym samym wzbogacić Polskę. Ale oczywiście ignoranci wolą blokować nasz rozwój używając takich prymitywnych argumentów.

  4. Słowk napisał(a):

    Z drugiej strony, nikt nie ma prawa zabraniać ludziom wyrażać swoich wewnętrznych odczuć, pod warunkiem jednakowoż, że nie będą one wyrazicielem nietoleracji, ksenofobii czy rasizmu.

  5. xc napisał(a):

    Typowa rozbijacka robota. Banda kilku najętych osłuch robi siwy dym. Ja pytm – kto za nimi stoi? Skąd biorą KASĘ na swoje działania????

  6. antek napisał(a):

    „Tożsamość kulturowa, a polityka to dwie różne sprawy! ” Więc czemu mieszają się do polityki i prawa? Do tego występują też w imieniu Ślązaków a sami mienią się organizacją „kaszubską”??? To zakłamanie!

  7. definicja napisał(a):

    Mniejszość narodowa – grupa ludzi, zamieszkująca obszar danego państwa, odróżniająca się od większości społeczeństwa językiem, kulturą, pochodzeniem etnicznym bądź religią.

    Mniejszość narodowa w odróżnieniu od mniejszości etnicznej posiada lub posiadała własne państwo, które zgodnie z funkcjonalną teorią powstania państwa jest najwyższą formą rozwoju grupy społecznej.

    za wikipedia.org / dziękuję, pozdrawiam :)

  8. Słowk napisał(a):

    Niech Ci wszyscy oburzeni uzmysłowią sobie, że jeżeli będą chcieli, mogą stworzyć dowolne stowarzyszenie i jeżeli znajdą posłuch u innych, będą wyrazicielami tej grupy osób. Ale nie można nikomu zabraniać stworzenia takiego stowarzyszenia. Możemy dowolnie żąglować definicjami, które niejednikrotnie mogą się mijać ze współczenie pojmowaniem tych spraw. Do tego w informacji głównej nie ma mowy o grupie narodowej a o etnicznej, podkreślam etnicznej. Dziwię się tym histerycznym głosom sprzeciwu. Gdyby ci oburzeni zaznajomili się z rzeczywistym położeniem Kaszubów, a nie polegali wyłącznie na opiniach pokątnie zasłyszanych, rozmowa ta miałaby inny kształt.

  9. Anton napisał(a):

    Zgadzam się z opinią p. Beaty! Jestem Kaszubą i nie chcę własnego państwa. Moją ojczyzną jest Pomorze, a w szczególności Kaszuby – i mi oraz moim bliskim to wystarczy. Jesteśmy wszakże silni, jak nigdy dotąd – mamy swoich posłów, senatorów, premiera, marszałków, prezydentów, burmistrzów i wójtów. Mamy własne szkoły (do których młodzież nie chce chodzić!) i olbrzymie zaplecze organizacyjne i finansowe. Niestety, inicjatorzy akcji działają z pobudek egoistycznych. Najpewniej chodzi o materię – jak wiemy nie dostali wystarczającego dofinansowania do CSBTV itp. Smutne.

  10. Willi napisał(a):

    Dziwię się, że ktoś normalne głosy zaniepokojenia nazywa histerią imputując jeszcze bezczelnie nieznajomość położenia Kaszubów. Ja pochodzę z Kaszub i nie wiem kto to jest Pan Mejer, Pan Roda. Widzę, że to ludzie młodzi o niewielkim doświadczeniu politycznym. Kojarzę natomiast doskonale Pana Etmańskiego, i jego obecność tam zupełnie mnie nie dziwi. Ktoś już postawił to pytanie, ciekawe skąd Panowie wzięli pieniążki na rozkręcenie nowej bojówki?

  11. lenxio napisał(a):

    popatrzcie w historię – jak pokrętnie a jednocześnie skutecznie potrafili (i potrafią dalej) działać na scenie politycznej Rosjanie i Niemcy wprowadzając waśnie między ludzi i narody, ich przywódcy to sprawni politycy myślący dziesiątki lat w przód, jak szachiści przewidują kolejne ruchy i kołują co bardziej prymitywne klasy polityczne (jak na przykład nasze)

    myślę, że jest się czego obawiać i trzeba się temu przeciwstawiać z całą stanowczością

  12. Tóna napisał(a):

    ” A. Jabłoński, najprawdopodobniej straci wkrótce także funkcję współprzewodniczącego Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych.” – skąd państwo wiedzieli, że to się stanie? Przecież 25 stycznia nic nie było wiadome… Czyżby tu była jakaś ukryta opcja szpiegowska wśród redaktorów? Proszę o podpowiedź.

Dodaj komentarz